
Administracja Trumpa składa w Sądzie Najwyższym wniosek o odblokowanie ograniczeń w głosowaniu korespondencyjnym
Departament Sprawiedliwości złożył w poniedziałek wniosek w trybie pilnym po tym, jak federalny sąd apelacyjny utrzymał w mocy blokadę marcowego rozporządzenia wykonawczego w 23 stanach rządzonych przez Demokratów oraz w Waszyngtonie.
Tło sprawy
Prezydent Donald Trump podpisał w marcu 2026 r. rozporządzenie wykonawcze, które nakazywało Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego oraz Administracji Ubezpieczeń Społecznych sporządzenie list uprawnionych wyborców z podziałem na stany. Rozporządzenie wymagało również od amerykańskiej poczty (U.S. Postal Service) dostarczania kart do głosowania wyłącznie osobom znajdującym się na tych listach oraz instruowało Departament Sprawiedliwości, aby priorytetowo traktował dochodzenia i ściganie urzędników wyborczych wydających karty osobom uznanym za nieuprawnione. Trump promował te środki jako zabezpieczenie przed głosowaniem osób niebędących obywatelami, mimo że badania wielokrotnie wykazywały, iż takie oszustwa są rzadkie i już teraz stanowią przestępstwo zagrożone deportacją.
Orzeczenia sądów niższej instancji
Przedstawiciele władz 23 stanów oraz Dystryktu Kolumbii pozwali administrację w sądzie federalnym w Bostonie, argumentując, że Konstytucja przyznaje prawo do ustalania zasad wyborczych stanom i Kongresowi, a nie prezydentowi. W czerwcu sędzia federalna Indira Talwani zablokowała kluczowe części rozporządzenia dla stanów skarżących, pisząc, że "Konstytucja nie przyznaje prezydentowi żadnych szczególnych uprawnień w zakresie wyborów". W weekend podzielony trzyosobowy skład Pierwszego Okręgowego Sądu Apelacyjnego utrzymał tę blokadę. Większość, złożona z sędziów mianowanych przez Joe Bidena i George'a W. Busha, uznała, że rozporządzenie "zasieje zamęt" i "zagrozi pozbawieniem praw wyborczych wielu uprawnionych obywateli". Sędzia mianowany przez Trumpa złożył zdanie odrębne.
- Trump podpisuje rozporządzenie nakazujące stworzenie stanowych list obywateli i ograniczające dostarczanie kart do głosowania
- Sędzia Indira Talwani blokuje kluczowe części rozporządzenia, orzekając, że prezydent nie ma uprawnień w kwestii wyborów
- Pierwszy Sąd Apelacyjny utrzymuje blokadę, uznając, że rozporządzenie zasieje zamęt i pozbawi wyborców praw
- Departament Sprawiedliwości składa wniosek w trybie pilnym do Sądu Najwyższego o wstrzymanie blokady
- Termin wyznaczony przez Sąd Najwyższy dla stanów skarżących na odpowiedź na wniosek
Apelacja do Sądu Najwyższego
W poniedziałek Departament Sprawiedliwości złożył wniosek w trybie pilnym, prosząc Sąd Najwyższy o wstrzymanie orzeczenia sądu niższej instancji na czas trwania sporów prawnych. Prokurator generalny D. John Sauer argumentował, że nakaz sądowy powoduje "poważną i nieodwracalną szkodę dla rządu federalnego" i nazwał go "nie do obrony".
Ten nakaz jest szczególnie nie do obrony, ponieważ agencje wciąż debatują nad tym, jak (i czy w ogóle) wdrożyć rozporządzenie, a sąd okręgowy prewencyjnie uznał, że cokolwiek agencje postanowią zrobić, będzie z konieczności bezprawne.
Administracja określiła rozporządzenie jako "ogólne wytyczne polityczne", a nie dyrektywę narzucającą stanom sposób administrowania wyborami. Sauer wezwał sędziów do szybkiego działania, zauważając, że każda nowa polityka musiałaby zostać wdrożona do sierpnia, aby była skuteczna przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi. Sąd Najwyższy zwrócił się do stanów skarżących o odpowiedź do poniedziałku, 3 sierpnia.
Stawka polityczna
Trump od lat wysuwa niepotwierdzone twierdzenia, że głosowanie korespondencyjne jest przepełnione oszustwami, w tym fałszywe oskarżenia dotyczące wyborów w 2020 r. Zapowiedział zakończenie powszechnego korzystania z kart do głosowania drogą pocztową przed wyborami uzupełniającymi, które zadecydują o kontroli nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Obrońcy praw wyborczych zauważają, że ograniczenie głosowania korespondencyjnego może nieproporcjonalnie dotknąć wyborców Demokratów, którzy historycznie częściej korzystali z tej formy głosowania. Trump jednocześnie wywiera nacisk na kontrolowany przez Republikanów Kongres, aby przyjął ustawę SAVE America Act, która wymagałaby m.in. dowodu obywatelstwa przy rejestracji do głosowania.
Co dalej
Sąd Najwyższy rozpatrzy wniosek w trybie pilnym po otrzymaniu odpowiedzi od stanów skarżących. Jeśli sędziowie przychylą się do prośby administracji, agencje federalne mogłyby rozpocząć wdrażanie rozporządzenia w 23 stanach i Waszyngtonie, co potencjalnie zmieniłoby zasady głosowania korespondencyjnego na kilka miesięcy przed wyborami 3 listopada. Odrzucenie wniosku utrzymałoby blokadę sądu niższej instancji w mocy podczas dalszego toku postępowania prawnego.


