Trump zwraca się do Sądu Najwyższego o zgodę na ograniczenie głosowania korespondencyjnego przed wyborami uzupełniającymi
Departament Sprawiedliwości zwrócił się w poniedziałek do Sądu Najwyższego o umożliwienie wdrożenia rozporządzenia wykonawczego, które ograniczyłoby dostarczanie kart do głosowania korespondencyjnego wyborcom znajdującym się na nowo utworzonej federalnej liście uprawnionych, po tym jak sądy niższej instancji zablokowały te przepisy w 23 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii.
Na czym polega rozporządzenie wykonawcze
Prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie w marcu 2026 r., nakazując Administracji Ubezpieczeń Społecznych oraz Urzędowi ds. Obywatelstwa i Imigracji stworzenie „stanowej listy obywatelstwa” uprawnionych wyborców. Amerykańska poczta (U.S. Postal Service) miałaby dostarczać karty do głosowania korespondencyjnego wyłącznie osobom znajdującym się na tej liście. Trump przedstawił to rozwiązanie jako zabezpieczenie przed głosowaniem osób niebędących obywatelami, co według badań jest zjawiskiem niezwykle rzadkim i już teraz stanowi przestępstwo zagrożone deportacją.
Wyzwania prawne i blokada
Przedstawiciele Demokratów w 23 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii natychmiast złożyli pozew, argumentując, że Konstytucja przyznaje prawo do ustalania zasad wyborczych stanom i Kongresowi, a nie prezydentowi. Rozporządzenie zostało zablokowane na terenie niemal połowy kraju. W czerwcu sędzia sądu federalnego w Bostonie Indira Talwani, mianowana przez Baracka Obamę, wstrzymała jego wykonanie przed wyborami uzupełniającymi 3 listopada, uznając, że ograniczenia te mogą uniemożliwić wielu uprawnionym wyborcom oddanie głosu.
Trzyosobowy skład sędziowski Pierwszego Okręgowego Sądu Apelacyjnego podtrzymał tę blokadę w weekend 25–26 lipca. Większość (sędziowie mianowani przez Joe Bidena i George'a W. Busha) ostrzegła, że rozporządzenie wywoła chaos i pozbawi wyborców prawa głosu, podczas gdy sędzia mianowany przez Trumpa złożył zdanie odrębne.
sianie zamętu i groźba pozbawienia prawa głosu wielu uprawnionych wyborców.
Bezprecedensowy poziom zaangażowania urzędników federalnych w sposób, w jaki stany zarządzają wyborami, wywoła masowy zamęt i potencjalnie pozbawi prawa głosu uprawnionych wyborców.
Wniosek w trybie pilnym do Sądu Najwyższego
27 lipca Departament Sprawiedliwości złożył wniosek w trybie pilnym, prosząc Sąd Najwyższy o umożliwienie wejścia rozporządzenia w życie na czas trwania postępowań sądowych. Wniosek argumentuje, że prezydent posiada uprawnienia do ochrony integralności wyborów, jednak przeciwnicy twierdzą, że wdrożenie rozporządzenia doprowadzi do destabilizacji systemów wyborczych na mniej niż 100 dni przed wyborami.
- Prezydent Trump podpisuje rozporządzenie tworzące federalną listę wyborców i ograniczające dostarczanie kart do głosowania przez pocztę do osób z tej listy.
- Sędzia federalna Indira Talwani blokuje rozporządzenie w 23 stanach i Dystrykcie Kolumbii, wskazując na ryzyko pozbawienia prawa głosu.
- Pierwszy Okręgowy Sąd Apelacyjny podtrzymuje blokadę, a większość składu ostrzega przed zamętem i pozbawieniem prawa głosu.
- Departament Sprawiedliwości prosi Sąd Najwyższy o wstrzymanie orzeczeń sądów niższej instancji i umożliwienie wdrożenia rozporządzenia.
Kontekst polityczny
Trump wielokrotnie twierdził bez dowodów, że głosowanie korespondencyjne jest pełne oszustw, a wybory, które przegrał, zostały sfałszowane. Równolegle do batalii sądowej wywiera presję na Senat, aby przyjął ustawę Save America Act, która wymagałaby m.in. dowodu obywatelstwa przy rejestracji wyborców. Sąd Najwyższy stoi teraz przed decyzją, która może wpłynąć na dostęp do głosowania w niemal połowie kraju.


