
Trump na kolacji WHCA trzy miesiące po zamachu: nazywa dziennikarzy wrogami narodu i żartuje z trzeciej kadencji
Prezydent wystąpił w piątek wieczorem na kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu (WHCA). Było to jego pierwsze takie wystąpienie, zorganizowane trzy miesiące po tym, jak 25 kwietnia uzbrojony napastnik próbował wtargnąć na pierwotne miejsce wydarzenia. Przełożona kolacja odbyła się w hotelu Waldorf Astoria przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa, a Trump przeplatał swoje wystąpienie obelgami pod adresem mediów oraz żartami na temat trzeciej kadencji.
Przełożenie wydarzenia po kwietniowej strzelaninie
Kolacja Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu odbyła się w nocy z 24 na 25 lipca, trzy miesiące po tym, jak pierwotne wydarzenie z 25 kwietnia zostało przerwane przez napastnika próbującego wejść na salę. Podejrzany, 31-letni Cole Allen z Kalifornii, usłyszał cztery zarzuty, w tym usiłowanie zabójstwa prezydenta oraz napaść na funkcjonariusza federalnego z użyciem niebezpiecznej broni. Mężczyzna nie przyznał się do winy i grozi mu dożywocie. Prezes WHCA Weijia Jiang stwierdziła, że decyzja o przełożeniu kolacji miała zapewnić, iż „akt przemocy” nie będzie miał „ostatniego słowa”. Wydarzenie przeniesiono z hotelu Washington Hilton do Waldorf Astoria, dawnego hotelu marki Trump, co organizatorzy określili jako mniejszą i „bardziej kameralną” oprawę.
- Napastnik próbuje wejść na pierwotną kolację; strzelanina wymusza ewakuację i odwołanie wydarzenia.
- Kolacja przełożona do Waldorf Astoria przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa; Trump wygłasza przemówienie.
Przemówienie Trumpa: od pojednania do ataków
Donald Trump rozpoczął swoje wystąpienie w pojednawczym tonie, jednak szybko przeszedł do ostrej krytyki. Zaatakował demokratycznych rywali, a następnie zwrócił się przeciwko prasie.
Ta sala to doprawdy największe zgromadzenie ludzi z syndromem Trump Derangement Syndrome, jakie kiedykolwiek zebrano.
Opisał media jako „wrogów narodu”, a na koniec wystosował ostrzeżenie.
Kiedy mnie zabraknie, wszyscy będziecie spłukani.
Prezydent, który uczestniczył w dorocznej kolacji po raz pierwszy w ciągu pięciu i pół roku sprawowania urzędu, żartował również z niekonstytucyjnych pomysłów. Założył czapkę z napisem „Trump 2028”, podzielił się „zamiarem kandydowania na czwartą kadencję”, po czym dodał, że tylko „żartuje”. Mimo uszczypliwości, zakończył wystąpienie, wyrażając „ogromny szacunek” dla obecnych dziennikarzy i obiecując powrót za rok.
Podejrzany i postępowanie sądowe
Cole Allen został oskarżony o cztery przestępstwa: usiłowanie zabójstwa prezydenta Stanów Zjednoczonych, napaść na funkcjonariusza federalnego z użyciem niebezpiecznej broni oraz dwa inne zarzuty. Nie przyznał się do winy. Incydent z 25 kwietnia rozpoczął się, gdy uzbrojony Allen próbował siłą wedrzeć się na kolację. Wywiązała się strzelanina między nim a agentami federalnymi, co wymusiło ewakuację Trumpa i gości. W przypadku skazania, mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Bezpieczeństwo i zmiany w organizacji
Przed przełożoną kolacją ulice wokół Waldorf Astoria zostały zablokowane na kilka godzin przed przemówieniem Trumpa, jednak dziennikarz AFP na miejscu poinformował, że bezpieczeństwo wewnątrz budynku „nie było szczególnie rygorystyczne”. Przeniesienie wydarzenia z Hiltona do hotelu powiązanego z Trumpem zmniejszyło skalę imprezy, a organizatorzy postawili na bardziej kameralny charakter. Trump przyjął nowe zaproszenie na początku czerwca i przemawiał przez około godzinę, mieszając ostre słowa z deklarowaną chęcią powrotu w 2027 roku.


