
USA niszczą pięć irańskich tankowców, Teheran odpowiada atakiem rakietowym na bazy w Jordanii
Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych unieruchomiły pięć irańskich tankowców z ropą naftową w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej, co skłoniło Iran do wystrzelenia salwy 20 pocisków balistycznych w kierunku baz w Jordanii.
Amerykańskie uderzenia w irańską flotę tankowców
Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych przeprowadziło ataki wojskowe na pięć irańskich tankowców przewożących ropę naftową, operujących na kluczowych szlakach żeglugowych na Bliskim Wschodzie. Cztery jednostki, zidentyfikowane przez władze wojskowe jako M/T Kaviz, M/T Charminar, M/T Horizon 1 oraz M/T Riesco, zostały zniszczone w Zatoce Omańskiej. Piąty tankowiec, M/T Derya, został trafiony w pobliżu wyspy Chark w północnej części Zatoki Perskiej. Przedstawiciele wojska poinformowali, że załogi wszystkich pięciu statków otrzymały ostrzeżenia o konieczności ewakuacji przed rozpoczęciem ataków. Nagrania wideo udostępnione przez siły USA pokazują precyzyjne uderzenia pocisków w maszynownie jednostek, co doprowadziło do ich unieruchomienia. Operacja ta nastąpiła po wcześniejszym ataku z soboty, kiedy amerykańskie wojsko wyeliminowało trzy inne irańskie tankowce na wodach regionalnych.
- Wojsko USA atakuje trzy irańskie tankowce w ramach operacji początkowej
- Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej dwukrotnie ostrzeliwuje amerykański okręt wojenny pociskami balistycznymi
- Dowództwo Centralne USA niszczy pięć irańskich tankowców w Zatoce Omańskiej i w pobliżu wyspy Chark
- Iran wystrzeliwuje 20 pocisków balistycznych w kierunku baz lotniczych w Jordanii
Kontekst strategiczny i wyspa Chark
Dowództwo Centralne uznało ataki na tankowce za bezpośrednią odpowiedź na dwa oddzielne ataki rakietowe przeprowadzone przeciwko amerykańskiemu okrętowi wojennemu w ciągu ostatnich dwóch dni. Jednostka Marynarki Wojennej USA podjęła działania obronne i uniknęła uszkodzeń, dzięki czemu nie odnotowano żadnych ofiar po stronie amerykańskiej. Amerykańscy urzędnicy ds. obrony stwierdzili, że zaatakowane jednostki należały do wielomiliardowej floty cieni, wykorzystywanej przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej do omijania sankcji i finansowania operacji wojskowych. Iran pozostaje silnie uzależniony od eksportu ropy naftowej transportowanej przez Zatokę Perską i Cieśninę Ormuz. Wyspa Chark pełni funkcję głównego terminalu eksportowego ropy Teheranu, będąc wcześniej wielokrotnym celem ataków podczas wojny iracko-irańskiej w latach 1980–1988. Irańskie media donosiły o kilku głośnych eksplozjach na wyspie Chark, w tym w pobliżu głównych obiektów portowych, a także w okolicach nadmorskiego miasta Dżask.
Irański odwet wobec Jordanii
Iran odpowiedział na zniszczenie floty tankowców wystrzeleniem salwy pocisków balistycznych w stronę obiektów wojskowych w Jordanii. Irańskie media państwowe, w tym agencje informacyjne Tasnim i Fars, podały, że celem ataku była baza lotnicza Al-Azrak, w której stacjonuje amerykański personel wojskowy i samoloty bojowe. Irańscy urzędnicy twierdzili, że uderzenia wyrządziły znaczne szkody w budynkach technicznych i hangarach mieszczących amerykańskie myśliwce F-15, F-16 oraz F-35. Doniesienia agencji Tasnim wskazywały, że do eksplozji doszło w dwóch oddzielnych instalacjach wojskowych w Jordanii, w których stacjonują jednostki amerykańskie. W dodatkowym oświadczeniu Strażnicy Rewolucji stwierdzili, że trafili dwa amerykańskie niszczyciele przenoszące pociski manewrujące. Dowódcy Strażników Rewolucji wystosowali również bezpośrednie groźby wobec ruchu morskiego, ostrzegając, że tankowce zarejestrowane w Kuwejcie i Bahrajnie staną się celami przyszłych ataków.
Jordańska obrona przeciwlotnicza i reakcja wojskowa
Jordańskie siły zbrojne uruchomiły regionalne baterie obrony przeciwlotniczej we wczesnych godzinach porannych, aby przechwycić irańską salwę rakietową. Państwowa agencja informacyjna Petra potwierdziła, że systemy obrony przechwyciły 20 nadlatujących pocisków balistycznych nad terytorium kraju. Osiemnaście pocisków zostało zniszczonych w powietrzu, natomiast dwa spadły na niezamieszkane tereny, nie powodując żadnych obrażeń. Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych oświadczyło, że nie posiada informacji operacyjnych dotyczących uderzeń rakietowych w jordańskie bazy lotnicze. Jordańscy urzędnicy wojskowi potwierdzili, że w kraju nie odnotowano ofiar ani zniszczeń baz.
- Przechwycone przez obronę przeciwlotniczą
- 18 pociski
- Spadły na tereny niezamieszkane
- 2 pociski

