
Donald Trump zwraca się do Sądu Najwyższego USA o wznowienie oddalonego pozwu przeciwko Hillary Clinton
Donald Trump złożył w piątek 9 października wniosek do Sądu Najwyższego USA o wznowienie pozwu przeciwko Hillary Clinton. Wcześniej sąd federalny oddalił sprawę i nałożył na byłego prezydenta oraz jego prawniczkę prawie 1 mln dolarów kary za wniesienie bezzasadnego powództwa.
Wniosek do sądu
W piątek 9 października prezydent Donald Trump zwrócił się do Sądu Najwyższego USA o wznowienie pozwu przeciwko Hillary Clinton, jego rywalce w wyborach z 2016 roku. Wniosek jest pokłosiem oddalenia sprawy przez sędziego federalnego, który nałożył na Trumpa i jedną z jego prawniczek prawie 1 mln dolarów sankcji za wniesienie pozwu określanego jako „niepoważny”. Sąd apelacyjny podtrzymał zarówno decyzję o oddaleniu, jak i nałożone kary. W apelacji prawnicy Trumpa argumentują, że interwencja Sądu Najwyższego jest niezbędna dla ochrony urzędu prezydenta. Twierdzą, że decyzje sądów niższej instancji odzwierciedlają niepokojący trend wykorzystywania sankcji i gróźb dyscyplinarnych do karania prezydenta i jego obrońców.
Zarzuty z 2022 roku
Trump złożył pozew w 2022 roku, po przegranych wyborach w 2020 roku, w sądzie federalnym na Florydzie. Wśród pozwanych znaleźli się Hillary Clinton, były dyrektor FBI James Comey, były oficer brytyjskiego wywiadu Christopher Steele, Krajowy Komitet Partii Demokratycznej oraz wiele innych osób. Pozew zarzucał, że przed wyborami w 2016 roku Clinton spiskowała z sojusznikami, aby zdyskredytować Trumpa poprzez „fałszywą narrację” o jego rzekomej zmowie z Rosją. Dokument zawierał również oskarżenia o „wymuszenia” i „spisek w celu rozpowszechniania szkodliwych kłamstw”. Trump wielokrotnie nazywał kwestię rosyjskiej ingerencji „mistyfikacją”. Śledztwo prowadzone przez byłego szefa FBI Roberta Muellera udokumentowało liczne kontakty między sztabem Trumpa a rosyjskimi agentami, którzy dążyli do wpłynięcia na wynik wyborów na jego korzyść.
Oddalenie pozwu i sankcje
Sędzia federalny Donald Middlebrooks oddalił pozew, wskazując na liczne braki, w tym zbyt późne wniesienie niektórych roszczeń. Porównał skargę do „dwustustronicowego manifestu politycznego, w którym Trump wylicza swoje krzywdy wobec przeciwników”. Middlebrooks nakazał później Trumpowi i jego głównej prawniczce w tej sprawie, Alinie Habba, zapłatę prawie 1 mln dolarów tytułem kosztów sądowych. Sędzia stwierdził, że sprawa miała na celu „nieuczciwe promowanie narracji politycznej”. Orzeczenie wskazywało, że niektóre stwierdzenia w pozwie były świadomie fałszywe, a argumenty prawne bezzasadne, zarzucając Trumpowi i jego prawnikom nadużywanie systemu sądowniczego.
- Trump składa pozew w sądzie federalnym na Florydzie przeciwko Clinton, Comeyowi i innym
- Federalny sąd apelacyjny w Atlancie podtrzymuje oddalenie pozwu i sankcje
- Trump prosi Sąd Najwyższy USA o wznowienie pozwu
Apelacja i Sąd Najwyższy
Trump złożył apelację, jednak w 2025 roku sąd federalny w Atlancie podtrzymał decyzję o oddaleniu pozwu i nałożeniu sankcji. Sąd uznał, że wiele argumentów prawnych przedstawionych przez Trumpa i Habbę było bezzasadnych. Piątkowy wniosek do Sądu Najwyższego ma na celu zmianę tego rozstrzygnięcia na najwyższym szczeblu amerykańskiego sądownictwa. Sankcje finansowe pozostają w mocy, a kwota prawie 1 mln dolarów nadal obciąża stronę skarżącą.
Tło rosyjskie
Późniejszy raport specjalnego prokuratora Johna Durhama, opublikowany w 2023 roku, wykazał, że śledztwo FBI w sprawie powiązań sztabu Trumpa z Rosją zostało wszczęte na słabych podstawach, w tym w oparciu o twierdzenia Steele'a. Tak zwane dossier Steele'a, opublikowane przez niektóre media w trakcie kampanii w 2016 roku, zawierało niepotwierdzone zarzuty, jakoby Rosjanie posiadali kompromitujące materiały na temat Trumpa. Twierdzenia te nie zostały potwierdzone w toku dochodzeń. Trump konsekwentnie określa całą sprawę mianem mistyfikacji.


