- 19.10IPPR publikuje raport wzywający do przyjęcia członkostwa w UE jako celu średnioterminowego
- 20.11Szczyt UK-UE w Brukseli, podczas którego Burnham ma przedstawić opcje relacji
Cel średnioterminowy
Instytut Badań nad Polityką Publiczną (IPPR) opublikował w poniedziałek 19 października raport, w którym argumentuje, że Wielka Brytania powinna uczynić pełne członkostwo w UE swoim celem średnioterminowym. Think tank, mający bliskie powiązania z Partią Pracy, twierdzi, że zmiany w globalnej polityce w ciągu ostatniej dekady sprawiły, iż Wielka Brytania nie posiada skali niezbędnej do samodzielnego działania. W ocenie instytutu, Wielka Brytania nie ma wystarczającej siły, by przeciwstawić się ekspansjonizmowi Moskwy, nieprzewidywalności Waszyngtonu oraz presji Pekinu. Raport nazywa wysiłki rządu, by utrzymać bliskie relacje zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i Europą, taktyką przetrwania, a nie drogą do sukcesu. Dokument opublikowano kilka tygodni po podobnym opracowaniu Instytutu Tony'ego Blaira. Harry Quilter-Pinner, dyrektor wykonawczy IPPR, wyraził się wprost:
„Świat, dla którego Wielka Brytania zbudowała swoją strategię po brexicie, już nie istnieje.”
Sondaże i polityka powrotu
Nowe sondaże zlecone przez IPPR oraz Persuasion UK wykazały, że 52% respondentów chce powrotu do UE, podczas gdy 29% woli pozostać poza nią. Wśród wyborców Partii Pracy rozważających przejście do Reform UK, 54% opowiedziało się za powrotem, a 36% za pozostaniem poza strukturami. "The Independent", powołując się na te same badania, wskazał na podział 64 do 36 wśród osób, które wyraziły swoje zdanie. Nigel Farage, lider Reform UK, powiedział "Sunday Express", że Wielka Brytania nie "zagłosuje za powrotem" w drugim referendum i zapowiedział, że wraz z innymi będzie walczył z każdym krokiem Partii Pracy zmierzającym do odwrócenia brexitu. Neil Kinnock, były lider Partii Pracy, który nazwał powrót do UE jedynym patriotycznym rozwiązaniem, poparł apel IPPR i stwierdził:
„Jak twierdzi IPPR i jak wie każdy rozsądny obywatel, świat zmienił się traumatycznie w ciągu 10 lat.”
- Chcą powrotu do UE
- 52 %
- Chcą pozostać poza UE
- 29 %
Dane z tekstu artykułu
Opcje Burnhama przed Brukselą
Premier Andy Burnham zapowiedział, że przedstawi możliwości długoterminowych relacji Wielkiej Brytanii z Europą podczas szczytu UK-UE w Brukseli 20 listopada, a powrót do Wspólnoty prawdopodobnie znajdzie się wśród nich. Podczas wrześniowej konferencji Partii Pracy stwierdził, że "możliwe", iż kolejny manifest wyborczy będzie zawierał referendum w sprawie członkostwa w UE i że rozważy inne opcje zbliżające Wielką Brytanię do bloku. Harmonogram wyznaczają raport oraz szczyt.
Mihir Sharma, główny pracownik naukowy w IPPR, powiedział "The i Paper", że Burnham musi przedstawić pozytywne argumenty za powrotem i może uzyskać mandat poprzez kolejne referendum lub jasne zobowiązanie w manifeście. Sharma przyznał, że kwestie takie jak przystąpienie Wielkiej Brytanii do strefy euro będą trudne, ale stwierdził, że można je przezwyciężyć. Ministrowie unikają opowiadania się po którejkolwiek ze stron, argumentując, że mogą utrzymać silne więzi zarówno z Waszyngtonem, jak i europejskimi stolicami.
Handel, cła i umowy resetujące
Uwaga skupiła się na tym, czy brytyjski przemysł motoryzacyjny mógłby dołączyć do unijnego programu "Made in Europe", który faworyzuje europejskie firmy w zamówieniach publicznych i dotacjach. Rząd określił taki krok jako pożądany, choć prawdopodobnie oznaczałoby to dostosowanie się do unijnych ceł na chińskie pojazdy elektryczne. "The i Paper" donosi, że Bruksela pracuje nad planem umożliwiającym Brytyjczykom poniżej 30. roku życia pracę na kontynencie w ramach programu mobilności młodzieży. Oczekuje się również zawarcia szerszego zestawu porozumień dotyczących żywności i napojów, handlu oraz rynków uprawnień do emisji dwutlenku węgla. IPPR argumentuje, że same umowy sektorowe nie wystarczą.