
Călin Georgescu oskarża stację telewizyjną o cenzurę w napiętej na antenie sprzeczce z byłą zwolenniczką Anką Alexandrescu
Transmisja na żywo w Realitatea Plus przerodziła się w konfrontację, gdy były kandydat na prezydenta Călin Georgescu oskarżył prowadzącą Ancę Alexandrescu, dawniej głośną zwolenniczkę, o wspieranie złego rządu i cenzurowanie jego wcześniejszych wypowiedzi przez jej stację.
Zarzut cenzury
Spór rozpoczął się, gdy Georgescu stwierdził, że Realitatea Plus wcześniej ocenzurowała jego apel przeciwko rządowi. Powtórzył część tego przesłania na antenie, twierdząc, że każdy głos oddany na istniejący, „nielegalny” rząd jest zdradą. Prowadząca zaprzeczyła, aby była obecna podczas tamtejszej audycji, co skłoniło Georgescu do wyjaśnienia, że ma na myśli stację telewizyjną, a nie ją osobiście.
Każdy głos oddany na nielegalny rząd obecnego prezydenta jest aktem zdrady interesów kraju.
Starcie wokół rządu Veștei
Alexandrescu przyznała, że poparła Adriana Veșteę, który został desygnowany na premiera w czasie kryzysu rządowego, argumentując, że jej motywacją było zablokowanie wpływów byłego premiera Ilie Bolojana. Georgescu natychmiast ripostował, że ma „całkowicie błędny” osąd i upierał się, że Veștea wraz z Eugenem Tomacem reprezentują ten sam kierunek polityczny co Bolojan.
To ta sama Maryja w innym kapeluszu. Nie ma żadnej różnicy.
Poparłam Veșteę, żeby pozbyć się Bolojana.
Wymiana zdań zaostrzyła się, gdy Georgescu zasugerował, że stanowisko Alexandrescu wynika z oglądalności, a nie z przekonania.
Ataki na Bolojana i prezydenta Nicușora Dana
Georgescu skierował swoje najostrzejsze słowa pod adresem Ilie Bolojana, nazywając go „definicją antyrumuńskości” i oskarżając o zrujnowanie rumuńskiej gospodarki oraz faworyzowanie zagranicznych firm. Obwinił też prezydenta Nicușora Dana, twierdząc, że Dan jest bezpośrednio odpowiedzialny za obecną „katastrofę”, ponieważ mianował Bolojana.
Definicja antyrumuńskości nazywa się Ilie Bolojan. Jeśli zajrzysz do słownika i nie znajdziesz, co znaczy antyrumuńskość, to właśnie Ilie Bolojan.
Teorie spiskowe i twierdzenia historyczne
Podczas tej samej audycji Georgescu powiązał ostatnie wydarzenia polityczne z kontrowersyjną interpretacją rewolucji z grudnia 1989 roku, nazywając ją „zamachem stanu”, a później powiązał dziesięciolecia aborcji z unieważnieniem poprzednich wyborów prezydenckich. Pochwalił także partię AUR jako pierwszą, która w ciągu 36 lat wykazała „postawę moralną” w rumuńskiej polityce.
Alexandrescu pod presją
Napięty wywiad miał miejsce, gdy Alexandrescu spotyka się z krytyką ze strony części obozu suwerenistycznego. Zwolennicy Georgescu skrytykowali ją za popieranie, ich zdaniem, nieakceptowalnych postaci politycznych, a niektóre wiadomości w mediach społecznościowych groziły nawet bojkotem jej programów.


