
Netanjahu zarządza operację na Zachodnim Brzegu i budowę nowych osiedli po starciach, w których zginęło sześć osób
Po ataku osadników na palestyńską wieś w pobliżu Nablusu doszło do gwałtownych starć, w których zginęło czterech Palestyńczyków i dwóch Izraelczyków. Benjamin Netanjahu odpowiedział na to zwiększeniem obecności wojskowej oraz nakazem budowy nowych placówek osadniczych.
Osadnicy wkraczają do wsi Tell, wybuchają starcia
Około godziny 7:00 rano 24 lipca 2026 r. około 100 ekstremistycznych żydowskich osadników z osady Har Bracha weszło do palestyńskiej wsi Tell na północnym Zachodnim Brzegu, atakując domy. Mieszkańcy próbowali się bronić, co doprowadziło do bezpośrednich starć w obecności izraelskich żołnierzy. Przewodniczący rady wsi Tell, Walid Zidan, opisał przebieg zajścia.
Mieszkańcy wyszli, by bronić swoich domów i mienia. Doszło do starć i rękoczynów między mieszkańcami a osadnikami.
Naoczny świadek Ahmed Zeidan przekazał BBC, że mieszkańcy skonfrontowali się tego ranka z około 30 osadnikami. Lokalny lider Fatahu, Essam Saifi, powiedział agencji Reuters, że osadnicy otworzyli ogień jeszcze przed przybyciem izraelskich sił, które również zaczęły strzelać.
Czterech Palestyńczyków i dwóch Izraelczyków nie żyje
Palestyńskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało o śmierci czterech Palestyńczyków i zranieniu czterech kolejnych. Wśród zabitych było dwóch braci i dwóch ich kuzynów, jak podał Saifi. Izraelskie wojsko przekazało, że zginął ochroniarz z pobliskiej placówki osadniczej, a jego broń została skradziona przez Palestyńczyka; w wymianie ognia zginął również drugi Izraelczyk. Izraelskie służby ratunkowe podały, że rannych zostało dwóch Izraelczyków. Było to najbardziej krwawe pojedyncze starcie na okupowanym Zachodnim Brzegu od miesięcy.
Osadnicy otworzyli ogień, zanim przybyły izraelskie siły, które również zaczęły strzelać.
Eskalacja militarna i reakcja polityczna
Izraelski minister obrony Israel Katz oraz premier Benjamin Netanjahu wydali wspólne oświadczenie, w którym wezwali do wysłania większej liczby żołnierzy, zburzenia domów podejrzanych w Tell, konfiskaty broni oraz cofnięcia pozwoleń na pracę. Netanjahu oświadczył:
Siły bezpieczeństwa muszą mieć możliwość działania swobodnie i z pełną mocą przeciwko terroryzmowi.
Minister finansów Becalel Smotricz poszedł o krok dalej, żądając, aby wsie Tell, Irak Burin i Bejt Furik były traktowane tak samo jak obozy dla uchodźców w Nablusie i Tulkarmie, które w ubiegłym roku poddano masowym wyburzeniom.
Konieczna jest ewakuacja tamtejszej ludności dla jej ochrony oraz oczyszczenie tych wsi z infrastruktury terrorystycznej. Wymagane jest ostre, zdecydowane i jednoznaczne działanie wojskowe tu i teraz.
Netanjahu nakazał również przyspieszenie legalizacji istniejących placówek i tworzenie nowych. Siły Obronne Izraela (IDF) odwołały przepustki żołnierzy i przygotowały się do operacji, którą określono jako „szeroko zakrojoną” akcję antyterrorystyczną. Wojsko przeprowadziło później nalot na szpital w Nablusie i aresztowało dwóch mężczyzn, którzy brali udział w starciach; dziennikarz AFP był świadkiem, jak jeden z zakutych w kajdanki mężczyzn był wyprowadzany przez żołnierzy.
Okupacja i rozbudowa osiedli
Przemoc ta następuje po wzroście napięcia na Zachodnim Brzegu od czasu rozpoczęcia wojny w Strefie Gazy atakiem Hamasu 7 października 2023 r. Obecnie ponad 500 000 Izraelczyków mieszka w osiedlach na Zachodnim Brzegu, obok około trzech milionów Palestyńczyków (nie licząc wschodniej Jerozolimy). Wszystkie osiedla są nielegalne w świetle prawa międzynarodowego, a placówki takie jak Chawat Gilad w pobliżu Tell są nielegalne również w świetle prawa izraelskiego. W poprzedni weekend w rejonie Chawat Gilad już dochodziło do ataków.


