Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© Do Rzeczy
Rząd·2 g. temu

Chirurg-sygnalista zwolniony po ostrzeżeniu prezydenta Warszawy Trzaskowskiego o szybkiej ścieżce dla VIP-ów i niekwalifikowanym szefie SOR

W piątek ujawniono, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński zostali ostrzeżeni w połowie 2025 r. o nieprawidłowościach w miejskim Szpitalu Południowym, w tym o szybkiej ścieżce dla polityków i niekwalifikowanym lekarzu kierującym oddziałem ratunkowym. Chirurg-sygnalista został zwolniony dwa miesiące później; Prokurator Generalny wszczął śledztwo.

Skandal w warszawskim Szpitalu Południowym

Sprawa dotyczy Dawida Kacprzyka, 28-letniego lekarza bez pełnej specjalizacji, który został koordynatorem oddziału ratunkowego w miejskim Szpitalu Południowym. Tylko w 2025 r. zarobił 1,6 mln złotych z publicznych placówek zdrowia. Śledcze Zero.pl ujawniło również, że w szpitalu funkcjonowała „szybka ścieżka” przyjęć oraz poczekalnia VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej (KO) i ich rodzin.

Ostrzeżenia sygnalisty skierowane do Trzaskowskiego

W czerwcu 2025 r. kierownik oddziału chirurgii poinformował zarząd i radę nadzorczą szpitala o nieprawidłowościach. W lipcu skontaktował się z Trzaskowskim przez komunikator internetowy z prośbą o spotkanie; Trzaskowski odpowiedział, prosząc o informacje na piśmie. 19 lipca 2025 r. chirurg wysłał szczegółowy list, w którym stwierdził, że Kacprzyk kieruje SOR-em bez odpowiednich kwalifikacji i wykonuje zabiegi, do których nie był uprawniony, często bez nadzoru. Dwa miesiące później, we wrześniu 2025 r., chirurg został zwolniony, oficjalnie z powodu opóźnionych raportów NFZ, skarg pacjentów na planowanie operacji i zagubionego depozytu pacjenta.

Prywatna wiadomość nie jest kanałem do zgłaszania nieprawidłowości w instytucji miejskiej.

Kierwiński również rzekomo poinformowany

TV Republika poinformowała, że inny lekarz kontaktował się z Marcinem Kierwińskim, ministrem spraw wewnętrznych i liderem warszawskiej KO, między majem a lipcem 2025 r. Lekarz prosił o interwencję w sprawie Kacprzyka i chaotycznej przeprowadzki oddziałów chirurgicznych przeprowadzonej w jeden dzień bez przygotowania. Kierwiński początkowo obiecał wizytę w szpitalu, ale ostatecznie uniknął spotkania, powołując się na konflikt terminów; wymiana SMS-ów z maja 2025 r. potwierdza kontakty.

Łapią cię ze szpitalem, mówią, że to nie twój szpital. Łapią cię z radnym, mówią, że to nie twój radny. Ale kiedy złapali go z telefonem, nagle okazuje się, że nie przeczytał wiadomości.

Konsekwencje polityczne i śledztwo

W piątek 20 czerwca rada nadzorcza szpitala została odwołana. Prokurator Generalny Waldemar Żurek ogłosił, że prokuratura zażąda wszystkich dokumentów i przesłucha świadków. Politycy PiS złożyli zawiadomienie karne, zarzucając Trzaskowskiemu brak reakcji. Lewicowa partia Razem, kierowana przez Adriana Zandberga, domagała się dymisji Kierwińskiego. Premier Donald Tusk zapowiedział kontrolę NIK i próbował przedstawić sprawę jako systemową.

Oś czasu afery Szpitala Południowego
  1. Lekarz kontaktuje się z Marcinem Kierwińskim z prośbą o interwencję; wymiana SMS-ów potwierdza wielokrotne apele.
  2. Kierownik oddziału chirurgii alarmuje zarząd i radę nadzorczą szpitala o Dawidzie Kacprzyku i nieprawidłowościach.
  3. Chirurg wysyła pisemne ostrzeżenie do Rafała Trzaskowskiego, szczegółowo opisując brak kwalifikacji Kacprzyka i niebezpieczne praktyki.
  4. Chirurg-sygnalista zwolniony, oficjalnie z powodu opóźnionych raportów NFZ, skarg pacjentów i zagubionego depozytu.
  5. Zarząd szpitala odwołany przez prezydenta Trzaskowskiego.
  6. Rada nadzorcza odwołana; Prokurator Generalny Żurek ogłasza pełne śledztwo.

Obrona Trzaskowskiego

Trzaskowski napisał w mediach społecznościowych, że nie przeczytał prywatnej wiadomości, twierdząc, że tylko oficjalne kanały mogą być traktowane jako wiarygodne zgłoszenia. „Nieprawdą jest, że wiedziałem o nieprawidłowościach od 19 lipca 2025 r. Fakt, że ktoś wysłał wiadomość przez komunikator internetowy w powodzi setek nieprzeczytanych wiadomości, nie jest równoznaczny z jej przeczytaniem przez adresata” – oświadczył. Dziennikarze zauważyli jednak, że Trzaskowski odpowiedział na początkową wiadomość, prosząc o informacje na piśmie, co sugeruje, że ją przeczytał.

Warszawa

8 źródeł

Zapisz się na Pollar Weekly

Tydzień w newsach, w każdy piątek. Za darmo.

Za darmo. Bez śledzenia, bez reklam. Wypisz się w każdej chwili.

Więcej z: Polityka i gospodarka