
12 stanów USA i związek scenarzystów pozywają, by zablokować wartą 110 mld dolarów fuzję Paramount i Warner Bros. Discovery
Dwanaście amerykańskich stanów i związek scenarzystów WGA złożyły pozwy, które mogą opóźnić o miesiące warte 110 mld dolarów przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance.
Planowane przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance za 110 mld dolarów napotkało w poniedziałek skoordynowane wyzwania prawne. Koalicja 12 amerykańskich stanów złożyła pozew antymonopolowy w sądzie Północnej Kalifornii, a dzień później dołączył do nich związek scenarzystów WGA z własnym pozwem. "Poprzez ten pozew Kalifornia i pozostałe stany walczą o wolny i uczciwy rynek, a nie o rynek ustawiony pod dyktando" – oświadczył prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta.
Koalicja stanów podważa legalność fuzji
W pozwie, oznaczonym numerem 7116, wystąpiło 12 stanów: Kalifornia, Arizona, Kolorado, Connecticut, Massachusetts, Minnesota, Nevada, New Jersey, Nowy Meksyk, Nowy Jork, Oregon i Waszyngton. Wszystkie reprezentowane są przez prokuratorów generalnych z Partii Demokratycznej, co nadaje sprawie wyraźny wymiar polityczny – administracja Donalda Trumpa wcześniej zatwierdziła transakcję na szczeblu federalnym. Prokuratorzy argumentują, że połączenie narusza ustawę Claytona, ponieważ "wygasi konkurencję" w Hollywood. W pozwie wskazano, że powstały podmiot przejmowałby "ponad jedną czwartą wpływów" z każdego dolara generowanego przez filmy w szerokiej dystrybucji kinowej i kanały telewizji kablowej w USA. Koalicja zwróciła się do spółek o wstrzymanie finalizacji, a po odmowie – wystąpiła o sądowy nakaz blokujący transakcję. Władze Kalifornii zatrudniły kancelarię Milbank, jedną z najbardziej prestiżowych firm prawniczych w USA, do wsparcia postępowania.
Scenarzyści dołączają do batalii
We wtorek 14 lipca Writers Guild of America złożyła własny pozew, w którym argumentuje, że fuzja "zagraża ekonomicznemu i twórczemu zdrowiu amerykańskiego przemysłu rozrywkowego". Związek wskazuje, że ograniczenie liczby konkurentów da połączonemu podmiotowi "zarówno motywację, jak i możliwość" obniżania wynagrodzeń oraz zmniejszania liczby produkcji.
Połączony podmiot byłby największym pracodawcą scenarzystów, z ogromną siłą do tłumienia naszych wynagrodzeń, eliminowania szans dla debiutantów, cięcia miejsc pracy w całej branży i produkowania mniejszej liczby programów.
Odpowiedź Paramountu
Kierownictwo Paramountu odrzuciło zarzuty, określając pozew stanów jako "zniekształcenie prawa antymonopolowego". Spółka argumentuje, że połączona firma poszerzy – a nie ograniczy – możliwości dla scenarzystów i twórców. Paramount powtórzył zobowiązania do wypuszczania co najmniej 30 filmów rocznie z 45-dniowym oknem wyłączności dla kin, utrzymania dwóch odrębnych studiów filmowych i dalszej współpracy z niezależnymi producentami. Firma podkreśla, że transakcja stworzy silniejszego konkurenta dla dominujących platform streamingowych – Netflixa i Disneya.
Możliwe opóźnienia i scenariusze
Eksperci rynku mediów oceniają, że choć całkowite zablokowanie transakcji jest mało prawdopodobne, pozew stanów może opóźnić finalizację. "Złożony pozew, jeżeli zostanie uwzględniony, może potencjalnie opóźnić sfinalizowanie transakcji o wiele miesięcy" – komentuje Marek Sowa. Według Press.pl opóźnienie może wynieść "wiele tygodni, a może nawet 3-4 miesiące". Bardziej realnym scenariuszem niż zatrzymanie umowy jest wymuszenie zmian korzystnych dla twórców i dystrybutorów. Strony nie zamkną transakcji przed 22 lipca, a harmonogram został już przesunięty względem wcześniejszych planów Davida Ellisona, prezesa Paramountu.
- 12 stanów USA pod przewodnictwem Kalifornii składa pozew antymonopolowy przeciwko fuzji Paramount Skydance i Warner Bros. Discovery
- Komisja Europejska ma ogłosić decyzję w sprawie transakcji; WGA składa własny pozew przeciwko fuzji
- Najwcześniejsza możliwa data finalizacji przejęcia, według informacji stanów
- Upływa termin na decyzję Komisji Europejskiej
Wymiar międzynarodowy i polski wątek TVN
Transakcja uzyskała już zgodę administracji USA na szczeblu federalnym, a także Chin, Kanady i Australii. Postępowania wciąż trwają w Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, która "zasygnalizowała możliwość interwencji". Komisja Europejska ma ogłosić decyzję za 9 dni od 14 lipca. W Polsce sprawa jest obserwowana ze względu na los TVN, którego właścicielem jest Warner Bros. Discovery. Marek Sowa ocenia, że "TVN zalicza się raczej do marginalnych aktywów w całej transakcji", ale każde opóźnienie przedłuża okres niepewności dotyczący przyszłości stacji. Profesor Alicja Jaskiernia z Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje, że "logika biznesowo-korporacyjna nakazywałaby raczej trzymać się obecnej linii TVN24 ze względu na cenną dla reklamodawców grupę odbiorców".


