
Spór o strategię Ferrari w Zandvoort kosztuje Lewisa Hamiltona podium w GP Holandii
Lewis Hamilton zajął czwarte miejsce w Grand Prix Holandii za George'em Russellem po opóźnieniach strategicznych i sporze na torze z zespołowym partnerem z Ferrari, Charlesem Leclerkiem.
Napięcia radiowe dotyczące czasu zjazdów do boksu
Podczas Grand Prix Holandii w Zandvoort doszło do wewnętrznych napięć między kierowcami Ferrari, Lewisem Hamiltonem i Charlesem Leclerkiem. Konflikt rozpoczął się około 42. okrążenia, gdy Hamilton, jadący na świeższych i trwalszych oponach w ramach alternatywnej strategii, dogonił Leclerca. Uważając, że tempo partnera go spowalnia, Hamilton wielokrotnie zgłaszał przez radio, że obaj tracą cenny czas do rywali przed nimi.
Ferrari poleciło Leclercowi zjazd do boksu, aby zapewnić Hamiltonowi czyste powietrze, jednak kierowca z Monako pozostał na torze jeszcze przez jedno okrążenie, zanim zjechał pod koniec 43. okrążenia. Opóźnienie wywołało ostrą reakcję Hamiltona, który przekazał swojemu inżynierowi wyścigowemu:
Świetny sposób na marnowanie czasu, chłopaki. Dobra robota.
Szef zespołu Ferrari, Fred Vasseur, wyjaśnił później, że zespół wstrzymywał potwierdzenia radiowe o nadchodzących zjazdach, aby nie zdradzać taktyki rywalom.
Pogoń w końcówce i zacięty finisz
Nieporozumienia strategiczne powróciły podczas fazy wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, gdy Hamilton pytał, dlaczego zespół kazał mu pozostać na torze zamiast natychmiastowego zjazdu. Zapytał inżyniera, czy zespół traktuje go jak królika doświadczalnego, zanim Ferrari wezwało go na zmianę opon na miękką mieszankę, by podjąć próbę ataku w końcówce.
- Hamilton dogania Leclerca na alternatywnej strategii opon i zgłasza stratę czasu
- Leclerc zjeżdża do boksu po dodatkowym okrążeniu, a Hamilton wyraża frustrację przez radio
- Hamilton kwestionuje opóźnioną strategię zjazdu przed zmianą na miękkie opony
- Hamilton kończy czwarty, 849 ms za Russellem, z Leclerkiem na piątym miejscu
- Leclerc wyładowuje emocje na wyciszonym radiu, a Hamilton wzywa do wewnętrznych rozmów o strategii
Na ostatnich okrążeniach Hamilton gonił kierowcę Mercedesa, George'a Russella, walcząc o trzecie miejsce, po tym jak Mercedes pozwolił liderowi mistrzostw, Kimiemu Antonellemu, wyprzedzić Russella na świeższych oponach. Hamilton zaatakował Russella na ostatnim okrążeniu, podczas gdy Leclerc zbliżył się bezpośrednio za drugie Ferrari, zmuszając Hamiltona do obrony pozycji przy jednoczesnej walce o podium. Russell odparł atak i zajął trzecie miejsce, przekraczając linię mety 849 milisekund przed czwartym Hamiltonem, podczas gdy Leclerc stracił do Hamiltona 503 milisekundy, kończąc wyścig na piątej pozycji. Lando Norris i Antonelli zajęli dwa pierwsze miejsca.
- George Russell
- 59 pkt
- Lewis Hamilton
- 59 pkt
Konfrontacja po wyścigu i wyciszone radio
Napięcie przeniosło się poza linię mety, gdy Leclerc zrównał się z Hamiltonem i wielokrotnie kręcił głową, wyrażając niezadowolenie z bliskiej walki koło w koło na ostatnim okrążeniu. Leclerc włączył radio, by wyładować frustrację do boksu Ferrari zaraz po zakończeniu wyścigu, jednak nadawcy telewizyjni wyciszyli przekaz audio przed pełną emisją.
W wywiadach po wyścigu Hamilton wyjaśnił, że jego wzburzenie wynikało z faktu, iż podium było w zasięgu ręki, zauważając, że jego tętno osiągnęło 170 uderzeń na minutę podczas zaciętej walki. Porównał realizację strategii Ferrari do Mercedesa, obserwując, jak płynnie rywale zarządzali poleceniami zespołowymi na torze.
Chcę wygrywać. Chcę wygrywać, jestem tu, żeby wygrywać. Trudno jest, gdy patrzysz przed siebie i widzisz dwóch kierowców Mercedesa, którzy dostają polecenie i wykonują je natychmiast.
Skutki dla mistrzostw przed Monzą
Hamilton zapowiedział, że omówi decyzje strategiczne wewnętrznie z kierownictwem zespołu przed kolejną rundą sezonu. Mimo frustracji związanej z realizacją wyścigu, brytyjski kierowca pochwalił Ferrari za nową podłogę wprowadzoną w Zandvoort.
Czwarte miejsce zepchnęło Hamiltona z drugiej pozycji w klasyfikacji mistrzostw świata. 41-latek ma teraz tyle samo punktów co Russell, który wygrywa dzięki większej liczbie zwycięstw, a obaj kierowcy tracą 59 punktów do lidera mistrzostw, Antonellego. Ferrari przygotowuje się teraz do domowego wyścigu na Monzy za dwa tygodnie.


