Premiera „Spider-Man: Brand New Day” z mieszanymi recenzjami, Tom Holland deklaruje dalszy udział w serii
Czwarty solowy film o Spider-Manie miał w poniedziałek premierę w Los Angeles. Produkcja spotkała się z podzielonymi opiniami krytyków, którzy chwalą przyziemną fabułę, ale wytykają jej schematyczność. Tom Holland zapowiedział, że będzie wcielał się w superbohatera tak długo, jak będzie to możliwe.
Premiera i pierwsze reakcje
Film „Spider-Man: Brand New Day” zadebiutował w Los Angeles w poniedziałek 27 lipca. Wczesne reakcje w mediach społecznościowych były entuzjastyczne. Erik Davis z Fandango napisał, że sequel w reżyserii Destina Daniela Crettona „wydaje się głębszy, bardziej przemyślany i dojrzalszy niż poprzednia trylogia”, a wymianę zdań między Spider-Manem a Punisherem określił jako „świetną zabawę”. Krytyczka Wendy Lee Szany przyznała, że nie ma żadnych uwag, a prezenter telewizyjny Brandon Pope nazwał film „najbardziej marvelowskim filmem Marvela, jaki widział” oraz „najlepszą częścią serii z Tomem Hollandem”. Peter Howell z „Toronto Star” (za „Variety”) pochwalił powrót do „przyziemnej opowieści o Spider-Manie”, która ogranicza „nużący wieloświat”, i stwierdził, że Holland „wreszcie trafia w punkt z sarkazmem, niepokojem i problemami miłosnymi” postaci.
Fabuła i mroczniejszy ton
Akcja filmu toczy się cztery lata po finale „Bez drogi do domu”, w którym wymazano pamięć o Peterze Parkerze. Bohater żyje w samotności, a jego tożsamość pozostaje nieznana MJ (Zendaya) i Nedowi (Jacob Batalon). Peter mieszka w skromnym mieszkaniu, pracuje bez przerwy jako Spider-Man i spędza wolny czas na śledzeniu swojej dawnej miłości w sieci. Jego supermoce zaczynają szwankować, a dziwne dolegliwości fizyczne sugerują metamorfozę. W tym samym czasie telepatyczny złoczyńca (według doniesień grany przez Sadie Sink ze „Stranger Things”) potrafi przejąć kontrolę nad każdym, od rabusiów bankowych po superprzestępców takich jak Scorpion (Michael Mando). Wykorzystuje tę zdolność, by zinfiltrować Departament Kontroli Szkód, tajną rządową agencję kierowaną przez Billa Metzgera (Tramell Tillman), która wykorzystuje umiejętności schwytanych złoczyńców. Spider-Man sprzymierza się z detektyw Jean DeWolff (Liza Colón-Zayas), a później z Frankiem Castle, czyli Punisherem (Jon Bernthal), który pojawia się w uniwersum Marvela po raz pierwszy od czasu serialu Netflixa. W filmie epizodycznie występują także Hulk (Mark Ruffalo) oraz Czarna Wdowa (Florence Pugh), która pojawia się w scenie w rosyjskiej łaźni. Akcja przenosi się z widowiskowego wieloświata na poziom ulicznej przestępczości. W jednej z wczesnych scen Spider-Man ściga czołg przez centrum Glasgow (udające Manhattan), co kończy się zniszczeniem budynków i przewracaniem samochodów.
Podzielone opinie krytyków
Oficjalne recenzje opublikowane we wtorek 28 lipca były skrajnie różne. „Rolling Stone” nazwał film „tymi samymi starymi bzdurami MCU” i stwierdził, że „nie ma tu nic nowego”. „Irish Independent” uznał produkcję za „niespójną” i „zaplątaną”, kończąc recenzję słowem „meh”. RTE opisało film jako „nierówny” z „niewielką ilością nowości”. „The Scotsman”, przyznając trzy gwiazdki, zauważył, że Holland został „odsunięty na boczny tor we własnym filmie”. „Irish Times” napisał, że franczyza przypomina teraz „komórkę w korporacyjnej matrycy” i „równie dobrze mogłaby mieć na ekranie kod kreskowy”. Mimo krytyki wielu recenzentów podkreślało, że atutami filmu są wątek romantyczny, interakcje z Punisherem oraz gotowość twórców do zmierzenia się z kryzysem egzystencjalnym Petera. Kilka relacji z pierwszych pokazów wspominało o istotnym zwrocie akcji w trzecim akcie, który spotkał się z pozytywnym odbiorem widzów.
Przyszłość Hollanda i harmonogram produkcji
W rozmowie z „The Hollywood Reporter” podczas premiery Tom Holland powiedział, że będzie grał Spider-Mana „tak długo, jak będą mnie chcieli”, dodając: „Jeśli ten film odniesie sukces, zobaczymy, co dalej!”. Aktor ujawnił, że osobiście zadzwonił do szefa Sony Pictures, Toma Rothmana, z prośbą o opóźnienie produkcji filmu, aby on i Zendaya mogli najpierw zagrać w „Odysei” Christophera Nolana. Rothman zgodził się, komentując: „To co najmniej nietypowe, że oba filmy wyszły tak blisko siebie, ale zawsze wierzyłem, że przypływ podnosi wszystkie łodzie”. „Brand New Day”, trwający dwie godziny i trzydzieści minut, jest najdłuższą częścią serii. Film wchodzi do kin na całym świecie w tym tygodniu i oczekuje się, że będzie jednym z najbardziej dochodowych tytułów roku. Produkcja pojawia się przed kolejnym filmem zespołu Avengers: „Doomsday”, zaplanowanym na grudzień, w którym powróci Robert Downey Jr.


