
Duński wywiad ostrzega przed sabotażem, Polska ewakuuje przejścia graniczne na wschodzie
Duński wywiad podniósł w czwartek poziom zagrożenia sabotażem i cyberatakami. W tym samym czasie Polska tymczasowo ewakuowała przejścia graniczne na wschodzie kraju w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę.
Ocena duńskiego wywiadu
Duński minister obrony Jeppe Bruus oraz szef Duńskiej Służby Wywiadu Obronnego (FE) Thomas Ahrenkiel przedstawili 24 września nową ocenę zagrożeń. Bruus stwierdził, że sytuacja bezpieczeństwa w Europie jest najpoważniejsza od zakończenia zimnej wojny. Ocena podniosła poziom zagrożenia sabotażem wymierzonym w duńskie siły zbrojne do wysokiego, ostrzegając jednocześnie przed prowokacjami wojskowymi wobec członków NATO. Według raportu FE potencjalne rosyjskie cele obejmują producentów broni oraz sieci transportowe wspierające Ukrainę.
Nie można tego wykluczyć, to nowość.
Ahrenkiel zauważył, że choć bezpośredni atak konwencjonalny na Danię pozostaje mało prawdopodobny, istnieje niewielkie, lecz rosnące ryzyko, że Rosja mogłaby zainicjować atak zbrojny na państwo NATO graniczące z Rosją w trakcie trwającej wojny na Ukrainie. Duńska Agencja Bezpieczeństwa Publicznego podniosła poziom zagrożenia cyberatakami na krytyczną infrastrukturę Danii ze średniego na wysoki. Duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen potwierdził, że Dania utrzyma wsparcie dla Ukrainy mimo rosyjskiej presji.
- Rosyjskie incydenty hybrydowe obejmują aktywność dronów na lotnisku w Lipsku oraz wystrzelenie flar w stronę duńskiego śmigłowca marynarki wojennej
- Polska wydaje ostrzeżenia regionalne i krótko ewakuuje przejścia graniczne w Dorohusku i Zosinie podczas ataków na Ukrainę
- Duńscy urzędnicy ds. obrony przedstawiają ocenę podnoszącą poziom zagrożenia sabotażem wojskowym i cyberatakami do wysokiego
- Przywódcy Polski i Bułgarii prowadzą w Warszawie rozmowy dwustronne na temat serwisowania MiG-29 i współpracy przemysłów obronnych
Incydenty graniczne i bezpieczeństwo Polski
Rankiem 24 września rosyjskie ataki dronów w pobliżu granicy z Polską wymusiły podjęcie nadzwyczajnych środków ostrożności. Przejścia graniczne w województwie lubelskim, w tym w Dorohusku, Zosinie i Hrubieszowie, wstrzymały odprawę, a cywilów ewakuowano do schronów i bezpiecznych miejsc. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenia dla mieszkańców po godzinie 07:00, choć służby graniczne potwierdziły, że polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona. Rzecznik Straży Granicznej Dariusz Sienicki poinformował, że utrudnienia trwały poniżej trzydziestu minut, po czym przywrócono normalną pracę na wszystkich przejściach regionalnych, w tym w Dołhobyczowie i Hrebennem.
Kiedy rozmawialiśmy przed chwilą, Ukraina została ponownie zaatakowana w pobliżu granicy z Polską i znów musieliśmy ewakuować przejścia graniczne w Hrubieszowie i Dorohusku. Czy wyobrażacie sobie, jakie straty i nerwy to powoduje?
Premier Polski Donald Tusk poinformował również o pożarze infrastruktury zapewniającej Ukrainie łączność satelitarną Starlink, zaznaczając, że trwają dochodzenia mające ustalić, czy zdarzenie było sabotażem, czy wypadkiem.
Podatność południowej flanki
Obawy dotyczące rosyjskich operacji hybrydowych rozciągają się na południe Europy, gdzie hiszpańskie media donosiły o ostrzeżeniach dotyczących ryzyka dla infrastruktury. Oceny przytaczane przez „El Mundo” wskazywały, że jednostki rosyjskiej floty cieni operują na hiszpańskich wodach, a objęte sankcjami dostawy ropy trafiają do portów śródziemnomorskich, takich jak Ceuta, Huelva i Kartagena. Hiszpania jest gospodarzem ponad 30 podmorskich kabli komunikacyjnych, co stanowi podatność podobną do infrastruktury Morza Bałtyckiego, która stała się celem rosyjskich operacji.
Hiszpańskie raporty odnotowały, że nad krajowymi lotniskami pojawiły się niezidentyfikowane drony, podczas gdy hiszpańskie drony Reaper pozostają nieuzbrojone, a istniejące systemy obrony powietrznej nie pokrywają całego terytorium kraju. Przedstawiciele służb bezpieczeństwa zidentyfikowali również ryzyka wynikające z rosyjskich wpływów w regionie Sahelu oraz części Afryki Północnej, w tym w Algierii i Libii.
Regionalna współpraca obronna
Podczas rozmów o bezpieczeństwie w Warszawie 24 września premier Bułgarii Rumen Radew spotkał się z premierem Polski Donaldem Tuskiem. Dyskusje koncentrowały się na wzmocnieniu bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, współpracy przemysłów obronnych, energetyce, transporcie, technologiach kosmicznych i łączności satelitarnej. Radew zwrócił się o dalsze wsparcie Polski w zakresie konserwacji i napraw bułgarskiej floty myśliwców MiG-29.
Ryzyko szerszego konfliktu z Rosją rośnie, co wymaga szerokiej współpracy w wielu obszarach.
Polscy urzędnicy potwierdzili trwające prace nad rozwojem krajowych zdolności obronnych, wskazując na niedawne kontrakty na systemy obrony powietrznej Piorun oraz nowe porozumienia dotyczące wojskowej łączności satelitarnej.

