
Hiszpański Sąd Najwyższy odrzuca apelację Realu Madryt w sprawie licencji na koncerty na Bernabéu, przekazując sprawę z powrotem do sądu w Madrycie
Hiszpański Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia apelacji Realu Madryt od wyroku nakazującego sądowi w Madrycie zbadanie, czy wyremontowany stadion Santiago Bernabéu posiada odpowiednie licencje na organizację koncertów.
Odrzucenie apelacji przez SN
Hiszpański Sąd Najwyższy (Tribunal Supremo) odmówił przyjęcia apelacji wniesionej przez Real Madryt CF od listopadowego 2025 r. wyroku Wysokiego Sądu w Madrycie (TSJM). Decyzja, wydana 10 czerwca 2026 roku przez Pierwszą Sekcję Izby ds. Sporów Administracyjnych, oznacza, że sprawa wróci do sądu niższej instancji w Madrycie, aby ustalić, czy pozwolenia na zagospodarowanie przestrzenne i licencje klubu rzeczywiście zezwalają na organizację koncertów na Santiago Bernabéu.
Sąd uznał, że apelacja klubu nie ma wystarczających podstaw prawnych i nie wykazuje wymaganego „obiektywnego interesu kasacyjnego”, niezbędnego do tego, by SN mógł ustanowić orzecznictwo. Wyrok nakazał również Realowi Madryt pokrycie kosztów sądowych w wysokości do 2000 euro plus VAT na rzecz stowarzyszenia sąsiedzkiego.
Spór ma charakter wybitnie kazuistyczny, związany ze szczególnymi okolicznościami sprawy, a apelacja zmierzała do uzyskania szczegółowego orzeczenia, co jest niezgodne z celem skargi kasacyjnej, zorientowanej na kształtowanie orzecznictwa o ogólnym znaczeniu.
Spór sąsiedzki
Batalia prawna rozpoczęła się, gdy Asociación Vecinal de Perjudicados por el Bernabéu (Stowarzyszenie Sąsiedzkie Osób Poszkodowanych przez Bernabéu) zwróciło się do Rady Miasta Madryt z wnioskiem o stwierdzenie, że Specjalny Plan poprawy urbanistycznej stadionu oraz różne licencje przyznane Realowi Madryt podczas jego remontu nie obejmują organizacji koncertów muzycznych.
Ponieważ rada nie udzieliła merytorycznej odpowiedzi, stowarzyszenie złożyło administracyjne odwołanie. Sąd Administracyjny nr 31 w Madrycie początkowo odrzucił je w czerwcu 2025 r., argumentując, że rada odpowiedziała już za pośrednictwem swojej Agencji ds. Działalności Gospodarczej, stwierdzając, że organem uprawnionym do zezwalania na takie nadzwyczajne wydarzenia jest Wspólnota Madrytu, a nie miasto.
Wyrok TSJM
Stowarzyszenie sąsiedzkie odwołało się i 24 listopada 2025 r. Izba ds. Sporów Administracyjnych Wysokiego Sądu w Madrycie orzekła na ich korzyść. TSJM uznał, że sąd niższej instancji powinien był przyjąć sprawę i zbadać jej istotę, zamiast oddalać ją jako niezaskarżalną.
Ten wyrok reaktywował sprawę, która została zawieszona w pierwszej instancji, i otworzył drogę do zbadania, czy ramy urbanistyczne i licencje stadionu rzeczywiście pozwalają na organizację koncertów.
Co dalej
Po ostatecznym odrzuceniu apelacji przez SN postępowanie wraca do Sądu Administracyjnego nr 31 w Madrycie. Sąd ten musi teraz orzec w sprawie domniemanego oddalenia pierwotnego zapytania stowarzyszenia sąsiedzkiego – skutecznie decydując, czy obecne licencje i pozwolenia na zagospodarowanie przestrzenne Bernabéu zezwalają na koncerty, czy nie.
Decyzja ma również konsekwencje dla Rady Miasta Madryt, do której sąsiedzi pierwotnie się zwrócili. Rada wskazywała na rząd regionalny jako właściwy organ, ale wyrok TSJM wymaga, aby postępowanie sądowe zbadało istotę kwestii licencyjnej.
- Sąd Administracyjny nr 31 w Madrycie oddala odwołanie stowarzyszenia sąsiedzkiego, uznając je za niezaskarżalne.
- Wysoki Sąd w Madrycie (TSJM) orzeka na korzyść sąsiadów, nakazując sądowi niższej instancji zbadanie istoty sprawy.
- Sąd Najwyższy odrzuca skargę kasacyjną Realu Madryt, przekazując sprawę z powrotem do Sądu Administracyjnego nr 31.
Szerszy kontekst
Sprawa ma miejsce wkrótce po ponownym wyborze Florentino Péreza na prezesa Realu Madryt. Wyremontowane Bernabéu z chowaną murawą i rozsuwanym dachem zostało częściowo zaprojektowane z myślą o wydarzeniach pozapiłkarskich, w tym dużych koncertach, ale skargi na hałas i kwestie licencyjne ze strony okolicznych mieszkańców rzucają cień na te ambicje od czasu pierwszych wydarzeń zorganizowanych około dwa lata temu.


