
Kierowca zatrzymany w Viareggio po śmiertelnym potrąceniu rowerzystki Lindy Martinucci
Funkcjonariusze karabinierów namierzyli kierowcę i pasażerów vana w pobliżu wiaduktu Torre Matilde, gdy partner ofiary oraz inny kierowca zanotowali numer rejestracyjny pojazdu po kolizji, do której doszło o 2:57.
Śmiertelna kolizja na wiadukcie Torre Matilde
W nocy z czwartku 10 września na piątek 11 września 2026 roku 46-letnia rowerzystka Linda Martinucci została potrącona ze skutkiem śmiertelnym przez samochód dostawczy w toskańskim mieście Viareggio, w prowincji Lukka. Do wypadku doszło tuż przed godziną 3:00 na starym wiadukcie Torre Matilde, bezpośrednio przy lokalnej stacji benzynowej. Martinucci, urodzona w 1980 roku, jechała na rowerze wraz z partnerem. Według wstępnych ustaleń śledczych kierowca vana rozpoczął manewr wyprzedzania samochodu osobowego. Kończąc manewr i wracając na swój pas, van uderzył w Martinucci, podczas gdy jej towarzysz nie został potrącony.
Interwencja służb i transport do szpitala
Zgłoszenie do centrum ratunkowego 112 wpłynęło o 2:57. Zespół ratownictwa medycznego dotarł na wiadukt o 3:02, przybywając w ciągu pięciu minut wraz z karetką Croce Verde oraz funkcjonariuszami karabinierów. Ratownicy znaleźli Martinucci na jezdni w stanie krytycznym i rozpoczęli procedury stabilizacyjne przed transportem. W drodze do szpitala u ofiary doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo prowadzonej wewnątrz karetki reanimacji, Martinucci nie udało się uratować i zmarła przed dotarciem na oddział ratunkowy.
- Zgłoszenie na numer 112 po kolizji w pobliżu wiaduktu Torre Matilde
- Zespół ratownictwa medycznego przybywa na miejsce w celu stabilizacji Lindy Martinucci
- Ofiara doznaje zatrzymania krążenia i umiera w drodze do szpitala
- Karabinierzy lokalizują i zatrzymują kierowcę oraz pasażerów w pobliżu miejsca wypadku
Ucieczka sprawcy i pomoc świadków
Po uderzeniu kierowca vana przyspieszył i odjechał z miejsca zdarzenia, nie zatrzymując się, by udzielić pomocy. Partner Martinucci jako pierwszy podjął próbę ratunku, współpracując z kierowcą samochodu, który chwilę wcześniej został wyprzedzony przez vana. Mimo szoku i stresu, partner ofiary oraz świadek zdołali odczytać i zapisać numer rejestracyjny uciekającego pojazdu. Przekazali go operatorowi numeru 112 podczas pierwszej rozmowy. Karabinierzy wykorzystali te dane oraz nagrania z miejskiego monitoringu, aby ustalić trasę ucieczki sprawcy.
Zatrzymanie przez policję i dalsze czynności
Opierając się na numerze rejestracyjnym, patrole karabinierów zlokalizowały i zatrzymały podejrzany pojazd niedaleko miejsca wypadku w Viareggio. Kierowcą okazał się obywatel kraju spoza UE, podróżujący z kilkoma rodakami. Śledczy ustalili, że żaden z pasażerów vana nie próbował powstrzymać kierowcy ani pomóc umierającej rowerzystce. Funkcjonariusze przewieźli wszystkich do koszar karabinierów w celu wyjaśnienia ich roli w zdarzeniu. Władze zarządziły obowiązkowe badania na obecność alkoholu u wszystkich osób obecnych w pojeździe, a policja wojskowa przeprowadziła oględziny kryminalistyczne na wiadukcie, aby odtworzyć trajektorię ruchu pojazdu w momencie wypadku.

