
Sinner rozbija Djokovicia w trzech identycznych setach i melduje się w finale Wimbledonu ze Zverevem
Lider światowego rankingu Jannik Sinner na trawiastym korcie centralnym dał pokaz mistrzowskiej gry, pokonując Novaka Djokovicia 6:4, 6:4, 6:4 i zapewniając sobie niedzielny pojedynek z Alexandrem Zverevem.
Bezbłędny występ
Jannik Sinner wrócił do finału Wimbledonu, prezentując kontrolowaną agresję, na którą Novak Djoković nie znalazł odpowiedzi. Lider rankingu posłał 16 asów, wygrał 88 procent punktów po pierwszym serwisie i popełnił tylko 15 niewymuszonych błędów, wygrywając trzy identyczne sety 6:4, 6:4, 6:4. Od pierwszego przełamania przy stanie 4:3 w pierwszym secie Włoch ani razu nie oddał inicjatywy, po chwili utrzymując własne podanie do zera i kończąc każdą partię przy serwisie rywala.
To było piękne, tu zawsze panuje wspaniała atmosfera. Wspaniale jest zagrać w kolejnym finale tak wyjątkowego turnieju.
Gasnąca szansa Djokovicia
39-letni Serb, posiadacz 24 tytułów wielkoszlemowych i siedmiu koron Wimbledonu, przyjechał z nadzieją na pobicie wspólnego rekordu Margaret Court. Jednak wyczerpujący, pięciogodzinny i piętnastominutowy ćwierćfinał z Felixem Augerem-Aliassime’em pozostawił go fizycznie wyczerpanego, na co zwrócił uwagę były numer 3 świata Ivan Ljubičić. Gdy jeden z widzów zachęcał go do walki, Djoković odpowiedział na korcie: „Dziesięć lat temu może”, co doskonale oddało przesuwającą się równowagę sił. Na konferencji prasowej mówił już prawie wyłącznie w czasie przeszłym, przyznając, że młodszy rywal dał mu lekcję tenisa.
Dziesięć lat temu może.
Czekając na Zvereva
W niedzielnym finale Sinner zmierzy się z Alexandrem Zverevem, który w drugim półfinale pokonał Brytyjczyka Arthura Fery’ego, awansując do swojego pierwszego finału Wimbledonu. Niemiec, świeżo po triumfie w Roland Garros, w przyszłym tygodnie awansuje na drugie miejsce na świecie, wyprzedzając Carlosa Alcaraza. Sinner ma jednak passę dziewięciu zwycięstw z rzędu nad Zverevem i pokonał go we wszystkich ich pojedynkach od 2020 roku. Włoch docenił ewolucję Zvereva, nazywając go „o wiele bardziej agresywnym i pewnym siebie” po paryskim przełomie.
To teraz zupełnie inny tenisista, o wiele bardziej agresywny i pewny siebie.
Co widzieli analitycy
Znakomitości tenisa wypowiadały się o dominacji Sinnera. Ivan Ljubičić argumentował, że Djokoviciowi zabrakło energii po maratońskim ćwierćfinale, dodając, że głębokie trajektorie uderzeń Sinnera trzymały Serba przyciśniętego do linii końcowej. Boris Becker określił to jako najlepszy mecz Sinnera w turnieju, a Renzo Furlan zauważył, że Włoch „niczego nie oddał, nawet zdominował rywala”. Uderzające było statystyczne odzwierciedlenie: odsetek wygranych punktów po pierwszym serwisie (88%) i liczba asów (16) były rekordowe w turnieju w wykonaniu Włocha.
Droga przed Sinnerem
Sinner walczy teraz o swój piąty tytuł wielkoszlemowy i drugie z rzędu zwycięstwo w Wimbledonie. Ma już na koncie najwięcej zwycięstw w meczach wielkoszlemowych spośród włoskich tenisistów (99) i jest pierwszym Włochem, który został liderem światowego rankingu. Zwycięstwo w niedzielę przypieczętowałoby historyczny dublet po triumfie w 2025 roku i powiększyłoby prowadzenie w bezpośrednich spotkaniach ze Zverevem do dwucyfrowej liczby.
- Sinner przełamuje na 4:3
- Sinner wygrywa pierwszego seta 6:4
- Sinner ponownie przełamuje Djokovicia
- Sinner wygrywa drugiego seta 6:4
- Sinner przełamuje na 5:3
- Sinner przypieczętowuje zwycięstwo 6:4


