Broniący tytułu Sinner przetrwał upadek i pięciosetową batalię, pokonując Kecmanovicia w meczu otwarcia Wimbledonu
Jannik Sinner otrząsnął się po alarmującym upadku w trzecim secie, pokonując Miomira Kecmanovicia 4-6, 6-3, 6-7(6), 6-2, 6-3 na korcie centralnym, przedłużając swoją obronę tytułu Wimbledonu po zaciętej pierwszej rundzie.
Niespokojny początek na korcie centralnym
Sinner wkroczył na trawę All England Club po raz pierwszy od zdobycia tytułu rok temu, ale jego popołudnie rozpoczęło się od widocznego niepokoju. Lider światowego rankingu przegrał pierwszego seta 4-6, gdy Kecmanović, sklasyfikowany na 50. miejscu, wywierał na nim presję płaskimi, czystymi uderzeniami. Sinner później przyznał, że był zdenerwowany i opisał swoją własną grę we wczesnej fazie jako pełną błędów, z powtarzającymi się forhendami lądującymi daleko poza linią końcową.
Upadek, który uciszył tłum
W trzecim secie, gdy mecz był na ostrzu noża, Sinner poślizgnął się podczas obciążania prawej stopy i skręcił się nienaturalnie, a jego lewe kolano gwałtownie wygięło się do wewnątrz. Został na ziemi, trzymając się za biodro, gdy publiczność na korcie centralnym zamilkła. Po kilku chwilach wstał i kontynuował grę, unikając tego, co – jak przyznał – mogło być poważną kontuzją. Incydent przywołał wspomnienia fizycznego załamania, które zakończyło jego kampanię na Roland Garros miesiąc wcześniej, ale Sinner zapewnił, że jego ruchomość nie spięła się później.
- Mecz się rozpoczyna; Sinner przegrywa pierwszego seta 4-6
- Sinner wcześnie przełamuje w drugim secie, wygrywa 6-3
- Sinner upada w trzecim secie podczas tie-breaka, chwyta się za biodro; przegrywa seta 6-7(6)
- Sinner dominuje w czwartym secie, wygrywa 6-2
- Przełamanie w szóstym gemie piątego seta; Sinner wygrywa 6-3
Sinner wraca do gry, by utrzymać nadzieje na tytuł
Kecmanović wyrwał trzeciego seta w tie-breaku, stawiając Sinnera w sytuacji przegrywania dwóch setów do jednego i ryzykując, że zostanie zaledwie drugim broniącym tytułu mistrzem w erze Otwartej, który przegrał w pierwszej rundzie, po Lleytonie Hewicie w 2003 roku. Sinner odpowiedział podniesieniem poziomu gry w dwóch ostatnich setach, przełamując wcześnie w czwartym i wygrywając go 6-2. Pojedyncze przełamanie w szóstym gemie decydującego seta okazało się wystarczające, aby przypieczętować zwycięstwo, które trwało 3 godziny i 30 minut.
Asy, krew i rekord życiowy
Serwis Sinnera niósł go przez cały mecz, przynosząc 31 asów przy zaledwie jednym rywala, co jest najlepszym wynikiem w karierze Włocha. W końcowej fazie grał z zakrwawioną prawą stopą, będącą następstwem wcześniejszego uderzenia, choć później zbagatelizował jej znaczenie. Ten występ był próbą fizyczną równie mocno co tenisową, a Sinner wielokrotnie upadał na wciąż świeżej trawie i musiał wielokrotnie resetować swoją grę.
Co powiedział Sinner
Jeden upadek jest trudny, bo można doznać kontuzji. To najnormalniejsza rzecz. Takie są korty trawiaste. Zwłaszcza w pierwszych meczach, gdy trawa jest bardzo nowa, ślizgasz się trochę bardziej.
Starałem się zresetować tak szybko, jak to możliwe. Granie pierwszego meczu na korcie centralnym to ogromny przywilej i starałem się cieszyć chwilą.
Dzień pierwszy na innych kortach
Gdzie indziej pierwszego dnia, liderka światowego rankingu kobiet Aryna Sabalenka bez trudu awansowała do drugiej rundy po zwycięstwie w dwóch setach nad Teodorą Kostović. Sinner w kolejnym meczu zmierzy się z Portugalczykiem Nuno Borgesem, który pokonał Tristana Boyera w trzech setach.
- Jannik Sinner
- 31 asy
- Miomir Kecmanović
- 1 asy

