
Sejm przyjął ustawę umożliwiającą blokowanie nielegalnych treści w internecie
Izba niższa przegłosowała nowelizację stosunkiem głosów 242 do 61, przy 136 wstrzymujących się, po tym jak w styczniu prezydent Karol Nawrocki zawetował wcześniejszą wersję projektu. Ustawa trafia teraz do Senatu.
Głosowanie w izbie niższej
Sejm przyjął w czwartek 8 października 2026 r. nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Za projektem głosowało 242 posłów, przeciw było 61, a 136 wstrzymało się od głosu. Za ustawą opowiedzieli się posłowie koalicji rządzącej, Prawo i Sprawiedliwość (PiS) wstrzymało się od głosu, a Rozwój Plus i Konfederacja zagłosowały przeciw. Nowelizacja, przygotowana przez Ministerstwo Cyfryzacji, wprowadza procedurę szybkiego wydawania nakazów ograniczających dostęp do treści łamiących prawo w internecie przy poszanowaniu praw użytkowników. Ustawa trafi teraz do Senatu.
- Za
- 242 głosy
- Przeciw
- 61 głosy
- Wstrzymali się
- 136 głosy
Dlaczego projekt wrócił
Prezydent Karol Nawrocki zawetował pierwszą wersję nowelizacji w styczniu, co uniemożliwiło Polsce wdrożenie aktu o usługach cyfrowych (DSA). Przepisy DSA obowiązują w Unii Europejskiej od ponad dwóch lat, a Polska naraża się na wysokie kary finansowe ze strony Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) za ich niewdrożenie. Nowy projekt przeszedł drugie czytanie na początku września, jednak nie wyznaczono wówczas daty ostatecznego głosowania. Projekt trafił pod głosowanie w czwartek po południu po tym, jak premier Donald Tusk zaapelował o przepisy pozwalające państwu na natychmiastowe blokowanie mowy nienawiści w sieci. Tusk wypowiedział się w ten sposób podczas posiedzenia rządu zwołanego w reakcji na niedawne ataki w szkołach, przypominając, że poprzednia ustawa została zawetowana przez prezydenta.
- Prezydent Karol Nawrocki wetuje pierwszą wersję nowelizacji
- Drugie czytanie w Sejmie bez wyznaczonej daty ostatecznego głosowania
- Projekt trafia pod głosowanie po uwagach Tuska i zostaje przyjęty przez Sejm
Co pozwala prawo
Sądy i właściwe organy będą mogły wydawać nakazy ograniczające dostęp do treści łamiących prawo, takich jak materiały powiązane z przestępstwami, mowa nienawiści, oszustwa czy naruszenia praw autorskich. Dostawcy usług internetowych, w tym platformy, będą musieli realizować te decyzje. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) będzie prowadził rejestr stron internetowych wykorzystywanych do rozpowszechniania nielegalnych treści. Użytkownik, którego treści zostały ograniczone, może wnioskować o ich przywrócenie, jeśli uzna blokadę za błędną, jednak musi najpierw skorzystać z systemu zgłoszeń oferowanego przez dostawcę. Od decyzji ograniczających dostęp przysługuje odwołanie do sądu powszechnego, który oceni, czy sporne treści faktycznie łamią prawo.
Natychmiastowe blokowanie w pilnych przypadkach
Poprawka zaproponowana przez PiS i Polskę 2050, przyjęta przez Sejm, nadaje natychmiastową wykonalność decyzjom o blokowaniu treści pornograficznych z udziałem małoletnich lub zwierząt oraz treści o drastycznym charakterze. W szczególnie pilnych przypadkach o szybkie zablokowanie mogą wnioskować prokuratura, Policja, Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) oraz Straż Graniczna. Przepisy obejmują materiały powiązane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, kradzieżą tożsamości i oszustwami. Podczas prac nad ustawą Sejm odrzucił poprawki Konfederacji oraz jedną propozycję PiS. Tusk podkreślił, że rozwiązanie to ma chronić dzieci, uczniów i nauczycieli przed mową nienawiści w internecie.


