
Minister sprawiedliwości Żurek zawiesza sędziego Piebiaka w związku z aferą hejterską i sprawą mieszkania w Warszawie
Waldemar Żurek zarządził natychmiastowe zawieszenie warszawskiego sędziego Łukasza Piebiaka, powołując się na dwa postępowania prokuratorskie: aferę hejterską z 2019 roku oraz sprawę sfałszowanego testamentu, który miał posłużyć do przejęcia mieszkania komunalnego.
Nakaz zawieszenia
W poniedziałek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ogłosił za pośrednictwem serwisu X, że zarządził natychmiastowe odsunięcie od obowiązków służbowych sędziego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, Łukasza Piebiaka. Decyzja, podjęta na podstawie art. 130 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych, będzie obowiązywać do czasu wydania orzeczenia przez sąd dyscyplinarny, jednak nie dłużej niż przez miesiąc.
Podjąłem decyzję o natychmiastowym odsunięciu sędziego Łukasza Piebiaka od obowiązków ze względu na nadzwyczajną wagę zarzutów, o które jest podejrzewany.
Ministerstwo argumentowało, że dalsze orzekanie przez Piebiaka godziłoby w autorytet Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy i szkodziło istotnym interesom służby.
Dwa śledztwa
Żurek poinformował, że prokuratura prowadzi dwa odrębne, wielowątkowe postępowania. Pierwsze dotyczy domniemanego udziału Piebiaka w tzw. aferze hejterskiej, która doprowadziła do jego dymisji ze stanowiska wiceministra sprawiedliwości w 2019 roku. Drugie koncentruje się na próbie oszustwa sądowego z wykorzystaniem sfałszowanego testamentu w celu nielegalnego przejęcia mieszkania komunalnego w Warszawie o wartości 475 000 złotych. Władze miasta, pod przewodnictwem prezydenta Rafała Trzaskowskiego, złożyły zawiadomienie, które zainicjowało śledztwo w 2025 roku.
Sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości staje się przedmiotem podejrzeń o fałszowanie dokumentów i próbę przejęcia mienia, jest zaprzeczeniem etosu sędziego. Od sędziów wymaga się więcej, gdyż to oni muszą stać na straży prawa, rzetelności postępowań i zaufania obywateli do państwa. Nie ma świętych krów.
Polityczne reperkusje
Decyzja spotkała się z ostrą reakcją opozycji. Poseł PiS Sebastian Kaleta nazwał ten ruch jawną represją wobec członka Krajowej Rady Sądownictwa (KRS). Sam Piebiak w komentarzu dla portalu Niezalezna.pl określił zawieszenie mianem ewidentnej zemsty Waldemara Żurka.
Odbieram to jako jawną represję wobec członka Krajowej Rady Sądownictwa ze strony ministra sprawiedliwości.
Ewidentna zemsta Waldemara Żurka.
Sędzia z kontrowersyjną przeszłością
Piebiak pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry. W 2019 roku media łączyły go z aferą hejterską, czyli rzekomą kampanią mającą na celu zdyskredytowanie sędziów krytycznych wobec reform sądownictwa; wkrótce potem podał się do dymisji, twierdząc, że doniesienia były fałszywe i zmanipulowane. W maju 2026 roku Sejm wybrał Piebiaka na jednego z 15 nowych sędziów do KRS na wniosek klubu parlamentarnego PiS. Jego wybór był powszechnie postrzegany jako porażka obecnego rządu, który dąży do przekształcenia rady.


