
Kanada i Szwajcaria walczą o pierwsze miejsce w grupie B, a Bośnia i Katar o przetrwanie w ostatnich meczach grupowych mistrzostw świata
Kanada i Szwajcaria, obie z czterema punktami, spotykają się w Vancouver, a zwycięzca grupy zyska dodatkowy odpoczynek, podczas gdy Bośnia i Hercegowina oraz Katar szukają ostatniej szansy na awans do fazy pucharowej w Seattle.
Ostatnia runda grupy B rozpoczyna się jednocześnie w środę wieczorem, gdy Kanada zmierzy się ze Szwajcarią na BC Place Stadium w Vancouver, a Bośnia i Hercegowina z Katarem na Lumen Field w Seattle. Oba mecze zaplanowano na 21:00 czasu lokalnego, w ramach nowego formatu mistrzostw świata z 48 drużynami, który wysyła dwie najlepsze drużyny plus osiem najlepszych zespołów z trzecich miejsc do 1/16 finału.
Co jest stawką w Vancouver
Kanada i Szwajcaria mają po cztery punkty, przy czym współgospodarze mają przewagę w różnicy bramek (plus sześć wobec plus trzy). Remis dałby obu awans, a Kanadzie pierwsze miejsce w grupie, ale żaden z trenerów nie chce się na to godzić. Jesse Marsch, kanadyjski menedżer, powiedział na konferencji prasowej, że najgorszym sposobem na uzyskanie remisu jest gra o remis, zapewniając, że jego drużyna będzie dążyć do zwycięstwa. Murat Yakin, jego szwajcarski odpowiednik, zauważył, że wygranie grupy dałoby im trzy lub cztery dodatkowe dni odpoczynku przed następną rundą, nazywając to ogromną przewagą.
Najgorszym sposobem na remis jest gra o remis. Trzeba grać po zwycięstwo i podejdziemy do meczu z nastawieniem i taktyką na wygraną.
Jeśli pokonamy Kanadę, zajmiemy pierwsze miejsce i będziemy mieli trzy lub cztery dni więcej odpoczynku. To zawsze duża przewaga.
Szwajcarzy dokonują czterech zmian w porównaniu z meczem, w którym pokonali Bośnię 4-1, a Johan Manzambi, który wszedł z ławki i strzelił dwie bramki w tym meczu, zaczyna w podstawowym składzie. Kanada również rotuje, dając odpocząć kapitanowi Alphonso Daviesowi i pomocnikowi Stephenowi Eustáquio. Jonathan David i Cyle Larin, najlepsi strzelcy w historii drużyny, prowadzą atak. Ismaël Koné, kanadyjski pomocnik, opuści resztę turnieju po złamaniu kości piszczelowej i strzałkowej w meczu z Katarem.
Drugi koniec tabeli
Bośnia i Hercegowina oraz Katar mają po jednym punkcie i zajmują odpowiednio trzecie i czwarte miejsce, dzieląc je trzy gole w różnicy bramek (minus trzy dla Bośni, minus sześć dla Kataru). Obie mogą jeszcze awansować jako jedna z najlepszych drużyn z trzeciego miejsca, ale tylko w przypadku zwycięstwa i korzystnego układu wyników w innych grupach. Julen Lopetegui, hiszpański trener Kataru, określił ten mecz jako finał, wzywając swoich zawodników, aby otrząsnęli się po pogromie 6-0 z Kanadą i skupili na ostatnim meczu grupowym.
Poprosiłem zawodników, aby podnieśli się po ciężkiej porażce i skoncentrowali na tym meczu finałowym.
Edin Džeko, weteran bośniackiego ataku, pozostaje groźny z przodu, obok młodych rozgrywających Esmira Bajraktarevicia i Kerima Alajberovicia. Katar będzie polegać na gwiezdnym napastniku Akramie Afifie i indywidualnych umiejętnościach Edmilsona Juniora. Trener Bośni, Sergej Barbarez, dokonał czterech zmian po ciężkiej porażce ze Szwajcarią, w tym przetasowania w linii obrony.
Droga przed nami
Zwycięzca grupy zmierzy się z drużyną z trzeciego miejsca z grup E, F, G, I lub J, co na dzień dzisiejszy byłaby Belgia, ale to może się zmienić. Wicemistrz grupy trafi na drugą drużynę z grupy A, obecnie Koreę Południową. Dla obu awans do 1/16 finału byłby historycznym krokiem: Kanada nigdy nie wygrała meczu mistrzostw świata aż do pokonania Kataru 6-0 w poprzedniej rundzie; Szwajcaria odpadła w fazie grupowej podczas swoich dwóch ostatnich występów.
- Kanada
- 4
- Szwajcaria
- 4
- Bośnia
- 1
- Katar
- 1
Mecze mają również silną południowoamerykańską obsadę sędziowską: Ramón Abatti z Brazylii sędziuje mecz Kanady z Juanem Soto z Wenezuelą przy VAR, podczas gdy Jesús Valenzuela z Wenezueli prowadzi mecz Bośnia-Katar.


