
UE gości delegację talibów w Brukseli na pierwszych rozmowach o deportacjach od czasu przejęcia władzy w 2021 r.
Komisja Europejska spotkała się we wtorek w Brukseli z delegacją talibów na szczeblu technicznym, aby ułatwić powrót do Afganistanu obywateli afgańskich skazanych za przestępstwa lub uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa. Jest to pierwsze takie spotkanie na europejskiej ziemi od czasu, gdy ugrupowanie to przejęło władzę w 2021 roku.
Starannie zaaranżowane spotkanie
Pieciu przedstawicieli talibów przybyło we wtorek rano do Brukseli, lądując z Stambułu, i otrzymało 24-godzinną wizę ograniczoną do Belgii. UE insistowała, że rozmowy odbyły się w „neutralnym” miejscu, a nie w głównej siedzibie Berlaymont, i podkreśliła, że „dialog nie oznacza uznania”. Rzecznik Komisji potwierdził, że „służby Komisji i Szwecji współprzewodniczyły spotkaniu technicznemu z przedstawicielami de facto władz Afganistanu”. W oficjalnym oświadczeniu nie padło słowo „talibowie”.
To historyczna wizyta.
Delegacji przewodził Abdul Qahar Balkhi, szef europejskiego departamentu w ministerstwie spraw zagranicznych talibów, który określił agendę jako obejmującą „godny powrót Afgańczyków do ich ojczyzny” oraz wznowienie kompleksowych usług konsularnych dla Afgańczyków w UE. Dodał, że bez mianowanych przez talibów dyplomatów w afgańskich ambasadach żadna praca konsularna, a co za tym idzie żadne deportacje, nie będą możliwe.
Presja deportacyjna i niemieckie porozumienia
Spotkanie w Brukseli jest następstwem miesięcy nacisków ze strony 20 państw członkowskich UE, w tym Niemiec, na rzecz skoordynowanych działań przyspieszających powroty. W 2024 roku prawie 23 000 Afgańczyków w całej UE otrzymało prawnie wiążące nakazy powrotu, ale tylko 435, czyli mniej niż 2 procent, rzeczywiście wyjechało. Pierwsze spotkanie techniczne odbyło się już w Kabulu w styczniu.
- Talibowie przejmują władzę w Kabulu; państwa UE zawieszają deportacje
- Niemcy wznawiają deportacje: 28 skazanych przestępców przewiezionych przez Katar
- 81 kolejnych deportacji z Niemiec, nadal za pośrednictwem Kataru
- Pierwsze techniczne spotkanie UE z talibami w Kabulu
- Pierwszy bezpośredni lot deportacyjny z Niemiec na mocy dwustronnej umowy z talibami: 20 powracających
- Drugi bezpośredni lot: 25 powracających
- Opóźniony lot deportacyjny odlatuje z Niemiec po skargach talibów
- Komisja Europejska po raz pierwszy gości delegację talibów w Brukseli
Najszybciej działały Niemcy. Po zawieszeniu deportacji po przejęciu władzy przez talibów w sierpniu 2021 r., Berlin wznowił je w sierpniu 2024 r., odsyłając przez Katar 28 skazanych przestępców. Tempo przyspieszyło po zmianie rządu w 2025 r.: 81 deportacji w lipcu 2025 r., a następnie bezpośrednie loty na podstawie dwustronnej umowy z talibami, 20 w lutym 2026 r. i 25 w kwietniu. Lot zaplanowany na koniec maja został opóźniony po tym, jak talibowie narzekali na niechęć Niemiec do rozmów, ale ostatecznie odleciał w poniedziałek, dzień przed spotkaniem w Brukseli. Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych podaje teraz, że możliwe są do trzech lotów czarterowych miesięcznie, a ministerstwo spraw zagranicznych potwierdziło, że do Niemiec będzie mogło wjechać nawet czterech dodatkowych urzędników konsularnych talibów w celu przeprowadzenia weryfikacji tożsamości i wydawania paszportów.
- Wydane nakazy powrotu
- 23000 osoby
- Rzeczywiste powroty
- 435 osoby
Krytyka ze strony obrońców praw człowieka
Rozmowy spotkały się z ostrą krytyką ze strony organizacji praw człowieka i polityków. Fereshta Abbasi z Human Rights Watch stwierdziła, że UE podważa swoje zobowiązania w zakresie praw człowieka. Posłanka Zielonych Hannah Neumann ostrzegła, że UE nie powinna „wymieniać swoich zasad na umowy deportacyjne”. Polityk Lewicy Özlem Demirel nazwała wizytę „hańbą”. Amnesty International określiła ją jako pozbawioną skrupułów, wskazując na ryzyko arbitralnego zatrzymania i tortur dla powracających. Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Türk wyraził już w maju zaniepokojenie planami państw UE dotyczącymi zwiększenia deportacji do Afganistanu.
W każdym kontakcie z talibami ochrona praw człowieka i odpowiedzialność muszą być priorytetem, a nie deportacja ludzi w niebezpieczeństwo.
Człowiek z Nowej Zelandii
Abdul Qahar Balkhi, który przewodził delegacji talibów, spędził młodość w Nowej Zelandii po tym, jak jego rodzina przybyła tam w latach 90. XX wieku, prawdopodobnie w ramach programu azylowego. Mówi płynnie po angielsku z nowozelandzkim akcentem i według własnych relacji wrócił do Afganistanu około 2007 roku w wieku 18 lub 19 lat, aby dołączyć do talibów, kierując się mniej dżihadem, a bardziej pasztuńskim etnonacjonalizmem i poczuciem przygody. Talibowie szybko dostrzegli wartość jego umiejętności językowych i nowoczesnego wykształcenia dla międzynarodowej propagandy. Po przejęciu władzy w 2021 roku szybko awansował jako protegowany ministra spraw zagranicznych Amira Khana Muttaqiego i stał się kluczowym kontaktem dla zachodnich dyplomatów, także w negocjacjach dotyczących zwolnień więźniów i deportacji przestępców z Niemiec.

