
Rozmowy o rządzie w Rumunii utknęły po tym, jak PSD nominowało Grindeanu, a PNL-USR-UDMR odpowiedziało propozycją rządu mniejszościowego
Kryzys polityczny w Rumunii pogłębił się 24 czerwca 2026 r., gdy zarówno Socjaldemokraci, jak i sojusz partii centroprawicowych przedstawili kandydatów na premiera, pozostawiając prezydentowi Nicușorowi Danowi wybór między dwiema rywalizującymi wizjami rządu.
Próżnia rządowa i prezydenckie ultimatum
Stanowisko premiera jest nieobsadzone od 5 maja, kiedy Socjaldemokratyczna Partia (PSD) zainicjowała wotum nieufności, które obaliło gabinet Ilie Bolojana. 23 czerwca prezydent Nicușor Dan przeprowadził konsultacje ze wszystkimi partiami parlamentarnymi, ale nie wyznaczył nowego premiera, prosząc zamiast tego siły prozachodnie o osiągnięcie porozumienia politycznego umożliwiającego utworzenie rządu mniejszościowego.
- PSD inicjuje wotum nieufności; gabinet premiera Ilie Bolojana upada, pozostawiając stanowisko nieobsadzone
- Prezydent Nicușor Dan przeprowadza konsultacje z partiami; nie desygnuje premiera, wzywa do prozachodniego porozumienia politycznego
- PSD jednogłośnie nominuje Sorina Grindeanu na kandydata na premiera
- PNL, USR i UDMR ogłaszają propozycję rządu mniejszościowego i przedstawiają prezydentowi trzy własne nazwiska kandydatów na premiera
PSD zgłasza Grindeanu jako swojego kandydata
Dzień później kierownictwo PSD jednogłośnie zdecydowało o nominacji przewodniczącego partii Sorina Grindeanu na to stanowisko. Grindeanu, który krótko pełnił funkcję premiera w 2017 r., zanim został pochłonięty przez kryzys związany z rozporządzeniem OUG 13, zadeklarował pełną autonomię w zakresie programu rządu oraz gabinet z „co najwyżej jednym” wicepremierem. Natychmiast wysłano zespół negocjacyjny do rozmów z PNL, USR i UDMR w sprawie porozumienia parlamentarnego opartego na programach PNRR i SAFE, kryteriach akcesji do OECD, celach deficytowych i sześciomiesięcznym moratorium na wnioski o wotum nieufności.
Odrzucam wszelkie pakty dotyczące stanowisk. W moim rządzie nie będzie wicepremierów, co najwyżej jeden.
PNL, USR, UDMR odpowiadają planem rządu mniejszościowego i ofertą wzajemności
Kilka godzin po ogłoszeniu PSD przewodniczący USR Dominic Fritz opublikował na Facebooku zdjęcie, na którym widnieje wraz z liderem PNL Ilie Bolojanem i szefem UDMR Kelemenem Hunorem. Fritz oświadczył, że trzy partie są „zdeterminowane, by przejąć rząd mniejszościowy w formule PNL-USR-UDMR”. Wcześniej liberalny poseł PNL Ionel Bogdan ujawnił, że sojusz przedstawił prezydentowi trzy nazwiska kandydatów na premiera, a także zaproponował „Porozumienie dla Rumunii” – pakt wzajemności, na mocy którego wszystkie partie prozachodnie zagwarantują głosowanie za inwestyturą niezależnie od tego, z którego obozu pochodzi desygnowany premier.
Po właściwej stronie historii. Modernizacja Rumunii nie może czekać kolejnego pokolenia. Rumunia potrzebuje poważnego rządu, który kontynuuje reformy i działa na rzecz obywateli.
Osobno tymczasowy minister obrony z USR Radu Miruță naszkicował model rotacyjny, który miałby przełamać impas: pierwsza kadencja dla egzekutywy PNL-USR-UDMR, a następnie jednokolorowy rząd PSD. Miruță nazwał to „nie idealnym rozwiązaniem, ale takim, które odzwierciedla realia polityczne”.
PSD krytykuje propozycję rotacji USR jako „drobny wybieg”
PSD szybko odrzuciło pomysł rotacji, oskarżając USR o podważanie porozumienia politycznego, którego oczekiwał prezydent. Oficjalne oświadczenie partii ostrzegało, że „Rumunia nie może mieć w ciągu najbliższych sześciu miesięcy rządu mniejszościowego PNL-USR-UDMR pod przewodnictwem prawicowego premiera, a następnie jednokolorowego rządu PSD”, ponieważ kraj pilnie potrzebuje stabilności, aby utrzymać rating suwerenny i koszty obsługi długu. Socjaldemokraci określili żądanie USR jako „drobny wybieg, który nieustannie zmienia warunki, by uniemożliwić osiągnięcie rezultatu, maskując desperację w poszukiwaniu stanowisk państwowych i synekur”.
Roszczenie USR o „rotację” to w istocie drobny wybieg, który nie maskuje niczego innego jak desperację, by czerpać zyski z urzędów i synekur państwowych.
Kolejne kroki: Prezydent trzyma karty, zbliża się wyjazd na szczyt NATO
Prezydent Nicușor Dan ma teraz na biurku dwie odrębne opcje: kandydaturę Grindeanu popartą przez PSD lub jedno z trzech nazwisk zgłoszonych przez blok PNL-USR-UDMR. Ionel Bogdan podkreślił, że jeśli prezydent wybierze premiera wspieranego przez PSD, „ewentualne głosowanie nad inwestyturą nie może być mylone z udziałem w rządzie – PNL pozostaje w opozycji do PSD”. Ponieważ prezydent ma wziąć udział w spotkaniu Wschodniej Flanki NATO w Gdańsku przed lipcowym szczytem Sojuszu w Turcji, nie oczekuje się natychmiastowej desygnacji. Rumuńskie media podają, że partie będą musiały najpierw wynegocjować wspólny program warunków – obejmujący PNRR, limity ustawy płacowej, podatek liniowy i zniesienie podatku obrotowego – zanim jakiekolwiek nazwisko zostanie formalnie potwierdzone.


