
Rosja wzywa rumuńską chargé d'affaires Lilianę Burdę w związku ze sporem o drony
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało 27 sierpnia do Moskwy rumuńską chargé d'affaires Lilianę Burdę. Decyzja ta następuje po wydaleniu przez Bukareszt pod koniec lipca rosyjskiego dyplomaty w związku ze zestrzeleniem trzech dronów.
Wezwanie dyplomatyczne w Moskwie
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło w środę, 26 sierpnia, że chargé d'affaires Rumunii w Moskwie, Liliana Burda, została wezwana na oficjalne spotkanie w resorcie w czwartek, 27 sierpnia. Przedstawiciele rosyjskiej dyplomacji przekazali tę decyzję agencjom TASS i Interfax, nie ujawniając publicznie formalnego powodu rozmowy. Burda pełni obecnie funkcję pierwszego współpracownika i dyplomaty drugiego szczebla w ambasadzie Rumunii w Moskwie, której szefem jest ambasador Cristian Istrate. Wezwanie dyplomatyczne następuje w obliczu pogarszających się relacji dwustronnych i jest pokłosiem serii działań odwetowych wywołanych incydentami bezpieczeństwa na granicach. Władze rumuńskie potwierdziły, że Burda otrzymała polecenie stawienia się przed urzędnikami rosyjskiego MSZ w stolicy Rosji.
Incydenty w przestrzeni powietrznej i wydalenie w Bukareszcie
Bezpośrednią przyczyną wezwania do Moskwy były incydenty w pobliżu granicy Rumunii z końca lipca. Między 24 a 26 lipca 2026 r. rumuńska armia przechwyciła i zestrzeliła trzy nieautoryzowane drony, które naruszyły terytorium kraju. 27 lipca rumuńskie MSZ wezwało ambasadora Rosji w Bukareszcie, Władimira Lipajewa, aby złożyć formalny protest przeciwko nielegalnym naruszeniom. Podczas spotkania przedstawiciele Rumunii przedstawili Lipajewowi szczątki zniszczonych maszyn, które w toku dochodzenia rumuńskiej prokuratury okazały się być produkcji rosyjskiej. Bukareszt wręczył Lipajewowi notę dyplomatyczną, uznając członka rosyjskiej misji za persona non grata i nakazując mu opuszczenie terytorium Rumunii w ciągu pięciu dni.
Jest absolutnie niedopuszczalne i nietolerowalne, aby Federacja Rosyjska nadal naruszała przestrzeń powietrzną Rumunii, która w równym stopniu stanowi przestrzeń powietrzną NATO i Unii Europejskiej.
Wzór wydaleń i zamknięcie konsulatu
Lipcowa konfrontacja nie była odosobnionym epizodem między oboma rządami latem 2026 r. 29 maja Rumunia uznała konsula generalnego Rosji w Konstancy, Andrieja Kosilina, za persona non grata i nakazała całkowite zamknięcie rosyjskiego konsulatu w tym czarnomorskim mieście portowym. Do tamtego zerwania stosunków dyplomatycznych doszło po tym, jak rosyjski dron uderzył w budynek mieszkalny w Gałaczu, raniąc dwie osoby. Rosyjskie MSZ odrzuciło wówczas oskarżenia Rumunii i wydało ostrzeżenia o konsekwencjach. 25 czerwca rząd Rosji zrealizował te zapowiedzi, wzywając ambasadora Rumunii Cristiana Istrate do Moskwy i uznając rumuński personel dyplomatyczny za persona non grata.
Działania odwetowe w związku z uznaniem konsula generalnego Rosji za persona non grata i zamknięciem Konsulatu Generalnego nie każą na siebie długo czekać.
- Rumunia wydala konsula generalnego Rosji Andrieja Kosilina i zamyka konsulat w Konstancy
- Rosja wzywa ambasadora Rumunii Cristiana Istrate i wydala rumuńskich dyplomatów
- Rumuńskie wojsko kończy zestrzeliwanie trzech nieautoryzowanych dronów wykrytych w ciągu trzech dni
- Rumunia wzywa ambasadora Władimira Lipajewa i nakazuje rosyjskiemu dyplomacie opuszczenie kraju w ciągu pięciu dni
- Urzędnik rosyjskiego MSZ Aleksiej Fadiejew potwierdza, że Moskwa odpowie Bukaresztowi
- Rosja wzywa rumuńską chargé d'affaires Lilianę Burdę do MSZ
- Zaplanowane spotkanie Liliany Burdy w rosyjskim MSZ w Moskwie
Eskalacja oficjalnych ostrzeżeń
Po wydaleniu rosyjskiego dyplomaty przez Rumunię pod koniec lipca, Moskwa wielokrotnie zapowiadała kolejną rundę działań odwetowych. Przedstawiciele ambasady Rosji w Bukareszcie stwierdzili początkowo, że zwolnienie ich pracownika nie pozostanie bez odpowiedzi. 6 sierpnia Aleksiej Fadiejew, zastępca dyrektora departamentu komunikacji w rosyjskim MSZ, powtórzył, że formalny środek zaradczy jest przygotowywany, choć nie sprecyzował daty ani mechanizmu odpowiedzi. Rząd Rosji utrzymuje, że Bukareszt ponosi wyłączną odpowiedzialność za pogorszenie bezpieczeństwa w regionie, podczas gdy Rumunia podkreśla, że rosyjska aktywność wojskowa zagraża przestrzeni powietrznej sojuszników. Spotkanie w MSZ w Moskwie 27 sierpnia ma być formalną odpowiedzią Rosji na lipcowe wydalenie dyplomaty.


