
Ukraina ostrzega Polskę przed rosyjską operacją fałszerską dotyczącą rzezi wołyńskiej, zaplanowaną na 5 lipca
Ukraińska agencja ds. dezinformacji twierdzi, że FSB opublikuje jutro sfałszowane dokumenty z czasów II wojny światowej, aby pogłębić polsko-ukraiński rozłam w obliczu kryzysu dyplomatycznego wokół pamięci historycznej.
Ostrzeżenie z Kijowa
Ukraińskie Centrum Zwalczania Dezinformacji (CPD) ostrzegło w sobotę, że Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji (FSB) planuje opublikować 5 lipca sfałszowane dokumenty dotyczące wydarzeń II wojny światowej, a konkretnie tragedii wołyńskiej. Szef CPD Andrij Kowalenko stwierdził, że operacja ma na celu osłabienie stosunków polsko-ukraińskich. Jako odpowiedzialnego za kampanię dezinformacyjną wskazał dyrektora FSB Aleksandra Bortnikowa.
Dyrektor FSB Aleksander Bortnikow jest obecnie odpowiedzialny za rosyjskie operacje (dez)informacyjne mające na celu skłócenie Polski i Ukrainy. Funkcjonariusze FSB planują opublikować 5 lipca sfałszowane dokumenty dotyczące wydarzeń II wojny światowej, a konkretnie tragedii wołyńskiej, w celu osłabienia stosunków polsko-ukraińskich.
Kowalenko dodał, że rosyjskie media państwowe otrzymały już instrukcje, aby jak najszerzej nagłaśniać fałszywą narrację. Dokumenty nie zostały jeszcze opublikowane, a niezależna weryfikacja planowanej operacji nie jest na tym etapie możliwa.
Kryzys dyplomatyczny wokół historii
Ostrzeżenie pojawia się w momencie gwałtownego pogorszenia stosunków polsko-ukraińskich. Pod koniec maja prezydent Wołodymyr Zełenski nazwał jedną z elitarnych jednostek wojskowych Ukrainy imieniem „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii). Decyzja ta spotkała się z natychmiastowym potępieniem na całej polskiej scenie politycznej, w tym ze strony premiera Donalda Tuska, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
19 czerwca prezydent RP Karol Nawrocki ogłosił, że pozbawia Zełenskiego Orderu Orła Białego. Prezydent Ukrainy zwrócił odznaczenie kurierem następnego dnia. Z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski wynika, że prawie 70 proc. Polaków uznało zwrot orderu kurierem za obraźliwy dla Polski.
- Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA”
- Prezydent Nawrocki odbiera Zełenskiemu Order Orła Białego
- Zełenski zwraca order kurierem
- Siemoniak ostrzega przed nasiloną wojną informacyjną przeciwko Polsce
- Ukraińskie CPD ostrzega przed planowaną publikacją rosyjskich fałszywek
- Planowana data publikacji sfałszowanych dokumentów wołyńskich przez FSB
Reakcja Zełenskiego
Podczas niedawnej wizyty w Dublinie Zełenski został zapytany, czy spór może utrudnić akcesję Ukrainy do UE. Odpowiedział, że Polska i Ukraina „mają wspólną historię” i że, podobnie jak większość europejskich sąsiadów, miały w przeszłości problemy. „Żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem” – powiedział, dodając, że oba kraje muszą myśleć o bezpieczeństwie. Zełenski podkreślił, że Ukraina jest gotowa odpowiedzieć na wszelkie pytania i określił oba narody jako „silnych sąsiadów i dobrych przyjaciół”.
Jesteśmy sąsiadami i, jak większość krajów w Europie, mieliśmy w przeszłości problemy. Ale żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem. Musimy myśleć o bezpieczeństwie.
Linia podziału wołyńskiego
UPA pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w stosunkach polsko-ukraińskich. Polscy historycy opisują skoordynowane ataki oddziałów UPA na około 150 polskich wsi na Wołyniu w lipcu 1943 r. jako kulminację ludobójstwa. Wielu ukraińskich historyków i polityków postrzega jednak te wydarzenia jako część szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponoszą obie strony, a OUN i UPA uważa za symbole walki o niepodległość i powojennego oporu przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
Szersza wojna informacyjna
Polscy urzędnicy sygnalizowali już wcześniej, że Rosja wykorzystuje realne napięcia dwustronne. 1 lipca koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział, że wojna informacyjna przeciwko Polsce została w ostatnich tygodniach przeniesiona na znacznie wyższy poziom, atakując polski internet i nagłaśniając istniejące konflikty. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i minister obrony Kosiniak-Kamysz również odnieśli się do rosyjskich prowokacji podczas wspólnej konferencji prasowej, a Sikorski bezpośrednio ostrzegł Władimira Putina: „Wiemy, co planujecie. Nie róbcie tego.”


