
Legenda szwajcarskiego zjazdu Roland Collombin zmarł w wieku 75 lat po długiej walce z rakiem
Srebrny medalista olimpijski w zjeździe Roland Collombin, barwny szwajcarski narciarz nazywany 'La Colombe', zmarł spokojnie w swoim rodzinnym domu w piątek w wieku 75 lat po pokonaniu raka gardła, a następnie zachorowaniu na raka wątroby, ogłosiła jego rodzina na Instagramie.
Roland Collombin, szwajcarski narciarz zjazdowy, którego osiem zwycięstw w Pucharze Świata, dwie małe kryształowe kule i srebro olimpijskie z 1972 roku uczyniły narodową ikoną, zmarł 10 lipca 2026 roku w wieku 75 lat. Jego córka Emmanuelle ogłosiła śmierć na Instagramie, mówiąc, że odszedł w domu, w którym się urodził w Val de Bagnes, w otoczeniu rodziny.
Dwuletnia walka z rakiem
Collombin został zdiagnozowany z rakiem gardła dwa lata temu i go pokonał, podał Le Nouvelliste. Choroba powróciła jako rak wątroby. Przeszedł operację w lipcu 2025 roku i drugą we wrześniu, ale stan okazał się śmiertelny.
Po długiej i odważnej walce, dziś spokojnie zasnął.
Jego rodzina powiedziała, że były narciarz zmarł dokładnie tak, jak chciał, w domu rodzinnym w obecności bliskich.
Sportowiec i artysta
Collombin był dzikim odpowiednikiem swojego kolegi z drużyny Bernharda Russiego, zdyscyplinowanej twarzy szwajcarskiego narciarstwa na początku lat 70. Wszystkie swoje wyścigi Pucharu Świata wygrał w zjeździe, zdobywając małą kryształową kulę w 1973 i 1974 roku. Jego olimpijskie srebro w Sapporo przyszło zanim jeszcze stanął na podium Pucharu Świata, a później określił je jako "stracone złoto" po osiągnięciu najszybszych czasów treningowych.
Jestem gorliwym zwolennikiem leniwego życia i chętnie pozostałbym próżniakiem na całe życie. Pracować jak najmniej i czerpać z tego jak najwięcej – to było moje motto.
Mimo tej publicznej persony, rywal i przyjaciel Bernhard Russi był przekonany, że Collombin trenował równie ciężko jak każdy inny, gdy kamery były wyłączone.
Za zamkniętymi drzwiami Collombin pracował równie ciężko jak każdy inny.
Życie na pełnej prędkości, na stoku i poza nim
Syn włoskiej matki i ojca z Valais, Collombin nigdy nie ukrywał swojego zamiłowania do nocnych zabaw. Na igrzyskach w Sapporo policja na krótko go aresztowała po tym, jak pijacka hulanka z hokeistą Jacques'em Pousazem wymknęła się spod kontroli. Później przyznał, że co najmniej dwa jego zwycięstwa w Pucharze Świata poprzedzały całonocne imprezy lub romantyczne przygody, które kończyły się dopiero rankiem w dniu wyścigu.
Jego przydomek La Colombe (gołębica) przeczył karierze naznaczonej odwagą. Ponad wszystkie inne wyniki cenił sobie zwycięstwo w Wengen w 1974 roku, pierwsze Szwajcara od 20 lat, oraz kolejne triumfy w Kitzbühel w 1973 i 1974 roku.
Kariera przerwana przez kontuzję
Pod koniec 1974 roku Collombin skręcił kręgosłup po upadku w Val d'Isère i był wyłączony z gry na rok. Gdy rok później wrócił w to samo miejsce na trasie Oreiller-Killy, ponownie się rozbił, łamiąc dwa kręgi. Wypadek zmusił go do zakończenia kariery w wieku 24 lat. Skok, na którym upadł, stał się znany jako Bosse à Collombin (garb Collombina), trwały ślad kariery, która płonęła jasno, ale krótko.
- Zdobywa srebro olimpijskie w zjeździe za Bernhardem Russim.
- Zdobywa pierwszą małą kryształową kulę w zjeździe i pierwsze zwycięstwa w Pucharze Świata.
- Zapewnia sobie drugą małą kryształową kulę w zjeździe, wygrywa w Wengen i Kitzbühel.
- Skręca kręgosłup po upadku w Val d'Isère, wyłączony na rok.
- Rozbija się w tym samym miejscu w Val d'Isère, łamie dwa kręgi, kariera kończy się w wieku 24 lat.
Wszystkie sukcesy Collombina skondensowały się w nieco ponad dwóch latach, wybuchu, który rozpoczął się w 1972 roku i zakończył kontuzjami kręgosłupa w 1975 roku. Szwajcarskie media opisały go jako 'najdzikszego odnoszącego sukcesy narciarza, jakiego kiedykolwiek wydała Szwajcaria' i porównały jego buntowniczą żyłkę do Johna McEnroe.


