
Idealna obrona Hiszpanii mierzy się ze złotym pokoleniem Belgii w ćwierćfinale mistrzostw świata
Mistrzowie Europy przystąpili do meczu na SoFi Stadium w Inglewood w Los Angeles, nie tracąc gola w pięciu turniejowych występach, podczas gdy Belgia miała nadzieję odzyskać formę, która zaprowadziła ich do półfinałów w 2018 roku.
Tło
Hiszpania i Belgia spotkały się 10 lipca 2026 roku w drugim ćwierćfinale mistrzostw świata, a stawką był awans do półfinału z Francją. Mecz na SoFi Stadium w Inglewood w Los Angeles rozpoczął się w południe czasu lokalnego, o 20:00 czasu brytyjskiego i 5:00 czasu wschodnioaustralijskiego. Dwie europejskie drużyny reprezentowały kontrastujące narracje: Hiszpania nie straciła jeszcze gola w całym turnieju, podczas gdy Belgia starała się przełamać reputację wiecznych niedosięgaczy.
Nienaganna defensywa Hiszpanii
Drużyna Luisa de la Fuente przystąpiła do meczu z pięcioma kolejnymi czystymi kontami, co jest najlepszym wynikiem defensywnym turnieju. La Roja nie awansowała dalej niż ćwierćfinał od czasu wygrania mistrzostw świata w 2010 roku. Rodri kapitanował linię obrony, w której grali Pau Cubarsi, Aymeric Laporte i Marc Cucurella, osłaniając bramkę Unaia Simóna.
Hiszpania nie straciła jeszcze gola po pięciu meczach i nie zaszła tak daleko na mistrzostwach świata od czasu, gdy wygrała to cholerstwo w 2010 roku.
Weterański trzon Belgii
Belgia przybyła do Los Angeles po wyeliminowaniu współgospodarzy, Stanów Zjednoczonych, w 1/8 finału. Kampania Czerwonych Diabłów była bardziej nierówna, ale mogli liczyć na Thibauta Courtois, Kevina De Bruyne i Romelu Lukaku, pozostałe filary złotego pokolenia, które dotarło do półfinałów w 2018 roku i pokonało wtedy Brazylię w ćwierćfinale.
Yamal szuka przełomu
Lamine Yamal, skrzydłowy Barcelony, który w poniedziałek po meczu skończył 19 lat, przystąpił do spotkania z jednym golem i bez asysty w turnieju. Mimo rosnącej sławy, nie zaliczył jeszcze przełomowego występu na mistrzostwach świata.
Nadal nie doczekaliśmy się prawdziwego wejścia Lamine'a Yamala na tę scenę. Skrzydłowy Barcelony, który w poniedziałek kończy 19 lat, zdobył jedną bramkę i nie zaliczył asysty na tych finałach i jest być może jedyną światową supergwiazdą, która jeszcze się nie zaznaczyła.
Co dalej
Zwycięzca tego dwumeczu zmierzy się z Francją w półfinale we wtorek w Dallas. Hiszpania i Belgia spotkały się wcześniej dwukrotnie na mistrzostwach świata, z bilansem jednego zwycięstwa każdej drużyny, co czyniło ten mecz rozstrzygającym ich bezpośredni pojedynek na największej scenie futbolu.


