Rząd · Warszawa
PSL proponuje zmianę konstytucji kończącą kadencje wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił w czwartek, 5 listopada, projekt zmiany konstytucji, który zakłada wygaszenie mandatów wszystkich urzędujących sędziów Trybunału Konstytucyjnego i powołanie nowego składu. Partnerzy koalicyjni nie odrzucili planu, ale też nie wyrazili dla niego poparcia.
Tekst AI na podstawie relacji rmf24.pl, Rzeczpospolita, polsatnews.pl i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Projekt zakłada wygaszenie mandatów wszystkich obecnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy przeszliby w stan spoczynku, oraz powołanie nowego, jednorazowego składu liczącego według Niezależnej 15 osób.
Projekt wymaga wniesienia przez co najmniej 92 posłów, Senat lub prezydenta oraz 307 głosów w Sejmie przy pełnej frekwencji. Uchwała o niezdolności do działania wymaga 336 głosów Zgromadzenia Narodowego.
Klub PSL liczy 32 posłów, co jest liczbą znacznie niższą od wymaganych 92, dlatego konieczne jest poparcie innych partii lub prezydenta Karola Nawrockiego.
Borys Budka z KO zapowiedział, że partia przeanalizuje propozycję, a Maciej Tomczykiewicz dodał, że KO nie odrzuca jej z góry.
Projekt zmiany konstytucji lidera PSL
Wicepremier, minister obrony narodowej i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaprezentował projekt zmiany konstytucji podczas Kongresu Samorządów w Warszawie w czwartek, 5 listopada. Poinformował, że jego partia współpracowała z ekspertami nad mechanizmem zakończenia sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego (TK) i przywrócenia jego wiarygodności. Winą za utratę zasad, które plan ma przywrócić, obarczył osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Dodał, że propozycja nie rozstrzyga, kto ma rację w sporze, a jej celem jest spokój w obliczu zagrożeń ze wschodu. Zaapelował również do wszystkich klubów parlamentarnych o poparcie inicjatywy.
„Przygotowaliśmy projekt, który ma doprowadzić do pokoju, pokoju społecznego, pełnej praworządności i przywrócenia wiarygodności Trybunału Konstytucyjnego.”
Co zakłada projekt
Kluczowym elementem jest wygaszenie mandatów wszystkich urzędujących sędziów TK, którzy zyskaliby status sędziów w stanie spoczynku, a następnie powołanie nowego, jednorazowego składu. Źródła różnią się w kwestii kadencji nowych sędziów: rmf24 podaje 3, 6 i 9 lat, podczas gdy Niezależna i Gazeta Prawna wskazują na 3, 5 i 9 lat. Niezależna określa liczebność nowego składu na 15 członków. Krajowa Rada Sądownictwa miałaby zwrócić się do Zgromadzenia Narodowego o odnowienie składu Trybunału, a uchwała poparta przez trzy piąte ustawowej liczby członków, co według TVP Info wynosi 336 posłów i senatorów, stwierdzałaby, że Trybunał trwale nie może wykonywać swoich zadań. Marszałek Sejmu przedstawiałby nowy skład po zasięgnięciu opinii Sądu Najwyższego i organów samorządów prawniczych, a zgodę musiałby wyrazić również prezydent.
Przeszkody legislacyjne
Zgodnie z art. 235 konstytucji, projekt jej zmiany może wnieść co najmniej 92 posłów, Senat lub prezydent. Klub PSL liczy 32 posłów, więc partia potrzebuje poparcia innych ugrupowań lub wsparcia prezydenta Karola Nawrockiego, który mógłby wnieść projekt samodzielnie. Rzeczpospolita podaje, że posłowie Konfederacji przedstawili już prezydentowi własny projekt resetu. Gazeta Prawna wskazuje, że próg w Sejmie to dwie trzecie głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, co oznacza 307 głosów przy pełnej frekwencji. Pierwsze czytanie nie może odbyć się przed 30. dniem od złożenia projektu, a Senat ma do 60 dni na zajęcie stanowiska po głosowaniu w Sejmie.
- Posłowie potrzebni do wniesienia projektu
- 92 liczba
- Posłowie klubu PSL
- 32 liczba
- Głosy w Sejmie przy pełnej frekwencji
- 307 liczba
- Głosy Zgromadzenia Narodowego za uchwałą o niezdolności
- 336 liczba
Dane z tekstu artykułu
Reakcje i opinie ekspertów
Koalicja Obywatelska (KO) nie odrzuciła pomysłu. Borys Budka stwierdził, że partia przeanalizuje propozycję i omówi wspólne stanowisko koalicji, dodając jednocześnie, że nie powinna ona siadać do rozmów z PiS na temat zmiany konstytucji. Maciej Tomczykiewicz, wiceprzewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, powiedział, że KO nie mówi "nie" z góry. Dodał, że obecne przepisy nie są najlepszej jakości i doprowadziły do kryzysu w 2015 roku oraz kolejnych.
„Jesteśmy gotowi pracować nad wszystkimi zmianami, które poprawią sytuację wokół Trybunału.”
Konstytucjonaliści Anna Łabno z UŚ oraz Wojciech Włoch z UMK dyskutowali o planie w Polsat News. Włoch ocenił, że brzmi to momentami ładnie, a momentami dziwnie, i że PSL wzięło na siebie ciężkie zadanie, próbując przekonać wszystkich. Łabno stwierdziła, że propozycję należy oceniać po tekście, a Trybunał w kształcie sprzed 30 października musi powrócić. Opisała osoby obecnie prezentujące się jako Trybunał jako działające w stanie ciągłego bezprawia, dodając, że wygaszenie mandatów sędziów może być zasadne.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- rmf24.plKoalicjanci nie mówią "nie" propozycji PSL ws. resetu. Zgody jednak nie ma
- RzeczpospolitaReset nieosiągalnym lekarstwem dla TK. Jak zmienia się konstytucję?
- polsatnews.plWrze wokół TK, eksperci ocenili propozycję PSL. "Czasami ładnie, czasami dziwnie"
- NIEZALEZNA.PLNowy ruch PSL w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Oto szczegóły propozycji ''resetu''
- Władysław Kosiniak-Kamysz
- Wicepremier, minister obrony narodowej i lider PSL, który przedstawił projekt zmiany
- Borys Budka
- Polityk KO, który zapowiedział analizę propozycji PSL
- Maciej Tomczykiewicz
- Wiceprzewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka z ramienia KO
- Karol Nawrocki
- Prezydent Polski, który mógłby samodzielnie wnieść projekt
- Miejsca
- Warszawa
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar