
Francja wykrywa pierwszy przypadek Eboli z ogniska w DRK, pięć osób w izolacji
Lekarz wracający z misji humanitarnej w Demokratycznej Republice Konga uzyskał pozytywny wynik testu na Ebolę, co stanowi pierwszy potwierdzony przypadek wirusa na terytorium Francji związany z trwającym ogniskiem. Władze sanitarne natychmiast odizolowały pacjenta, zidentyfikowały pięć bliskich kontaktów na jego pokładzie i informują, że ryzyko dla szerszej opinii publicznej pozostaje niskie.
Przypadek we Francji
25 czerwca francuskie władze sanitarne potwierdziły pierwszy przypadek choroby wirusowej Ebola na terytorium Francji, powiązany z ogniskiem w Demokratycznej Republice Konga. Pacjentem jest lekarz, który pracował z organizacją pozarządową Alima (Sojusz na rzecz Międzynarodowego Działania Medycznego) na jednym z dotkniętych obszarów. Przybył na lotnisko Paryż Charles-de-Gaulle 23 czerwca lotem Air France z Kinszasy. Mężczyzna rozpoczął podróż z jedynie lekkim bólem głowy, ale jego stan pogorszył się podczas lotu; jako lekarz szybko rozpoznał objawy i zaalarmował załogę. Po lądowaniu został odebrany przez zespoły medyczne i przewieziony bezpośrednio do szpitala Bichat w Paryżu.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że pacjent został „natychmiast objęty opieką w specjalistycznym ośrodku i jest w stanie stabilnym”. Przebywa w izolatce z podciśnieniem i autonomiczną wentylacją przez 21-dniowy okres inkubacji.
Pacjent, wracający z jednego z obszarów, gdzie wirus krąży w DRK, został natychmiast objęty opieką w specjalistycznym ośrodku i jest w stanie stabilnym.
Działania powstrzymujące
Air France przekazało listę pasażerów władzom sanitarnym. Pięć osób siedzących blisko lekarza na locie Kinszasa-Paryż zostało zidentyfikowanych jako kontakty i otrzymało nakaz 21-dniowej izolacji domowej. Minister Zdrowia Stéphanie Rist potwierdziła, że „gdy tylko zostaliśmy zaalarmowani, oczywiście sprawdziliśmy osoby, które znajdowały się dość blisko niego w samolocie”. Resort dodał, że wiremia pacjenta jest „bardzo niska”, a Ebola jest tylko nieznacznie zakaźna we wczesnej fazie choroby.
Premier Sébastien Lecornu powiedział, że śledzi sytuację „bardzo uważnie”. Komisja Europejska zauważyła, że „władze francuskie dysponują wszystkimi niezbędnymi zasobami, aby opanować przypadek”, a Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) oceniło ryzyko dla populacji europejskiej jako całości jako „bardzo niskie”.
Gdy tylko zostaliśmy zaalarmowani, oczywiście sprawdziliśmy osoby, które znajdowały się dość blisko niego w samolocie.
Ognisko w DRK i reakcja międzynarodowa
Ognisko w DRK, które rozpoczęło się 15 maja, przekroczyło już 1000 potwierdzonych przypadków i spowodowało ponad 270 zgonów, według Deutsche Welle.
- Wybuch Eboli w DRK
- Posiedzenie Komitetu Bezpieczeństwa Zdrowotnego UE w sprawie gotowości na Ebolę
- Lekarz wraca do Paryża, alarmuje załogę podczas lotu
- Potwierdzono pierwszy przypadek Eboli we Francji
Dyrektor Generalny Światowej Organizacji Zdrowia, Tedros Adhanom Ghebreyesus, powiedział w środę, że ryzyko dalszego rozprzestrzenienia się na arenie międzynarodowej jest niskie.
Dyrektor generalny Africa CDC, dr Jean Kaseya, mówiąc z Kinszasy, podkreślił pilność identyfikacji kontaktów: „Potrzebujemy szybko 1,4 miliarda dolarów, aby walczyć z wirusem Ebola”. Dodał, że prawdziwym wyzwaniem jest dotarcie do ponad 26 000 osób potencjalnie narażonych, ale jeszcze niezlokalizowanych, w obliczu głębokiej nieufności wobec władz i poważnego braku zasobów.
Ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa jest niskie.
Gotowość europejska
Komitet Bezpieczeństwa Zdrowotnego UE zebrał się 18 czerwca, aby omówić środki na wypadek możliwego importowanego przypadku, w oparciu o wytyczne operacyjne ECDC. W dotkniętych obszarach prowadzona jest kontrola wyjazdowa, a unijna grupa zadaniowa ds. zdrowia została wysłana do Ugandy i DRK w celu oceny procedur kontrolnych. Bruksela poinformowała, że spodziewa się dalszych importowanych przypadków, zwłaszcza wśród pracowników służby zdrowia i pomocy humanitarnej, oraz że „poziom gotowości na inne możliwe przypadki jest wysoki”.
Włoski specjalista chorób zakaźnych Matteo Bassetti zauważył, że obecne ognisko Eboli jest „prawdopodobnie najgorsze w historii” i wezwał do skoordynowanej polityki europejskiej wspierającej zespoły medyczne w Afryce i monitorującej podróżnych. Ostatni znany przypadek z udziałem zagranicznego pracownika służby zdrowia to amerykański lekarz, który uzyskał pozytywny wynik testu w DRK w zeszłym miesiącu i był leczony w szpitalu Charité w Berlinie.
Epidemia, która dotyka Demokratyczną Republikę Konga i częściowo Ugandę, jest prawdopodobnie najgorszą epidemią Eboli w historii.


