
Grapperhaus wzruszony podpisem pod godziną policyjną, Van Dissel bierze winę za kontrowersje wokół odporności stadnej podczas holenderskiej komisji śledczej ds. koronawirusa
Były minister sprawiedliwości Ferd Grapperhaus załamał się, wspominając swoje niechętne złożenie podpisu pod godziną policyjną w 2021 roku, podczas gdy były przewodniczący OMT Jaap van Dissel przyznał się do winy za zamieszanie wokół odporności stadnej, nazywając rządowe przepisy COVID „bałaganem jak spaghetti”.
Dwaj kluczowi architekci holenderskiej reakcji na pandemię stanęli w środę przed parlamentarną komisją śledczą ds. koronawirusa, przedstawiając skrajnie różne portrety decyzji o wprowadzeniu ogólnokrajowej godziny policyjnej na początku 2021 roku.
Grapperhaus wspomina 'głęboką niechęć'
Ferd Grapperhaus, minister z CDA, który podpisał rozporządzenie o godzinie policyjnej, powiedział komisji, że początkowo opierał się temu środkowi z tym, co nazwał 'głęboką niechęcią'.
Powiedział, że we wrześniu i październiku 2020 roku dał jasno do zrozumienia, że 'nie zamierzamy tego robić', argumentując, że rząd nie wyczerpał jeszcze mniej dotkliwych opcji. Gdy OMT po raz pierwszy zaleciło rozważenie godziny policyjnej, uznał uzasadnienie za 'słabe i nieprzekonujące'. Później nalegał na nową, mocniejszą rekomendację, zanim ostatecznie podpisał po uderzeniu drugiej fali wirusa.To sprowadzało się do mojego podpisu, a nie miałem na to ochoty.
Komisja naciskała jednak na Grapperhausa, dlaczego jego ówczesne wypowiedzi nie odzwierciedlały tak silnego sprzeciwu. Członkini Songül Mutluer zauważyła, że minister D66 Kajsa Ollongren wyraziła znacznie wyraźniejszą krytykę w oficjalnych dokumentach, podczas gdy własne zastrzeżenia Grapperhausa pozostały rozproszone.
Teatralne wybuchy, zaciekły opór, przerzucanie odpowiedzialności i selektywna utrata pamięci: Grapperhaus pokazał, że wie, jak działa składanie zeznań pod przysięgą.
Van Dissel przyznaje, że 'szum' wokół odporności stadnej jest jego winą
Podczas swojego drugiego wystąpienia Jaap van Dissel przyjął bardziej refleksyjny ton niż jego wcześniejsze profesorskie stanowisko. Wziął na siebie osobistą odpowiedzialność za kontrowersje z 2020 roku wokół sformułowania 'odporność stadna'.
Powiedział, że powinien był nalegać na jaśniejszy harmonogram i podkreślić korzyści (osoby, które wyzdrowiały, były prawdopodobnie mniej chore i mniej zakaźne), zamiast pozwolić, by przemówienie premiera brzmiało, jakby wirus miał po prostu krążyć.Cały ten szum wokół odporności stadnej jest moją winą.
Van Dissel odniósł się również do swojego kontrowersyjnego stanowiska w sprawie maseczek ochronnych. Rada Bezpieczeństwa stwierdziła, że jego publiczne wątpliwości podważyły politykę rządu. Nazwał ten wniosek 'poślizgnięciem się', argumentując, że jego rolą było udzielanie niezależnych porad naukowych, i że 'bolesne' było zostać napiętnowanym jako podważający, gdy jego stanowisko stało się politycznie niewygodne.
Splątana podstawa prawna godziny policyjnej
Pojawiło się centralne napięcie w kwestii tego, kto ponosi odpowiedzialność za podstawę prawną godziny policyjnej. Grapperhaus ujawnił, że odbył rzadką osobistą rozmowę telefoniczną z Van Disselem, prosząc o 'ostrą, jasną i jednoznaczną' opinię OMT, aby uzasadnić ten środek. Van Dissel powiedział, że nie pamięta rozmowy i nalegał, że rola OMT kończyła się na sugerowaniu środków.
Nie poświęciłem ani sekundy na podstawę prawną godziny policyjnej. Dalsze ważenie należy do polityków.
Grapperhaus utrzymywał jednak, że zaktualizowana opinia wskazująca, że liczba reprodukcji wirusa spadnie o 8–13 procent, była wreszcie 'wystarczającym uzasadnieniem' dla jego podpisu.
'Bałagan jak spaghetti' przepisów
Van Dissel poparł wcześniejszą krytykę burmistrz Amsterdamu Femke Halsemy, że przepisy stały się niezrozumiałe, nazywając nagromadzenie środków COVID
. Wyjaśnił, że po pierwszej fali OMT zostało zasypane prośbami o doradzanie we wszystkim, od dostępu do klubów nocnych po przepustki na wydarzenia, co mieszało kontrolę zakażeń z ustępstwami politycznymi.bałaganem jak spaghetti
Powiedział, że ciągle podkreślał podstawowe zasady, takie jak pozostanie w domu podczas choroby, ale 'apetyt na to był coraz mniejszy'.W pierwszej fali można było prowadzić bezkompromisową kontrolę zakażeń, ale potem w grę weszły wszelkiego rodzaju interesy sektorowe.
Pytania bez odpowiedzi i łzy
Dziewięciogodzinne przesłuchanie Grapperhausa wielokrotnie widziało byłego ministra sięgającego po chusteczki. Przyznał, że godzina policyjna obciążyła prawa podstawowe i powiedział, że zmagał się z wyzwaniami związanymi z egzekwowaniem. Odmówił jednak wymienienia innych ministrów, którzy naciskali na ten środek, mówiąc Mutluer
. Utrzymywał, że godzina policyjna była ostatecznie 'słuszną decyzją' i zauważył, że policja działała, aby ścigać tych, którzy grozili urzędnikom podczas pandemii.Nie zamierzam tego tutaj rekonstruować pod przysięgą przed państwem


