
Prokuratura zaskarżyła list żelazny dla Marcina Romanowskiego. Były wiceminister usłyszał 19 zarzutów
Prokuratura Krajowa zaskarżyła decyzję sądu w Warszawie o wydaniu listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu. Śledczy wskazują na naruszenia proceduralne w sprawie 19 zarzutów dotyczących Funduszu Sprawiedliwości.
Zaskarżenie listu żelaznego
6 października 2026 r. Prokuratura Krajowa złożyła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie zażalenie na decyzję o wydaniu listu żelaznego byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. Nieprawomocne postanowienie, wydane pod koniec września 2026 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie, pozwalałoby Romanowskiemu na powrót do Polski i udział w postępowaniu bez konieczności stosowania tymczasowego aresztowania. Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał, że prokuratorzy z Zespołu Śledczego nr 2 złożyli zażalenie za pośrednictwem sądu pierwszej instancji, podnosząc błędy w ustaleniach faktycznych oraz naruszenia przepisów postępowania. Prokuratura wniosła o uchylenie postanowienia i odmowę wydania listu żelaznego lub o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Ucieczka i powiązania z Naddniestrzem
Romanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości poszukiwany przez organy ścigania od blisko dwóch lat, złożył wniosek o list żelazny z Naddniestrza, kontrolowanego przez Rosję separatystycznego regionu Mołdawii. Były wiceminister przebywał wcześniej w Budapeszcie, gdzie pod koniec 2024 r. otrzymał azyl polityczny. Po przegranej Viktora Orbána w wyborach parlamentarnych na Węgrzech 12 kwietnia 2026 r., Romanowski opuścił ten kraj i udał się do Naddniestrza. W tym samym czasie Węgry opuścił również były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który następnie wyjechał do Stanów Zjednoczonych.
- Romanowski przebywa na Węgrzech po otrzymaniu azylu politycznego
- Viktor Orbán przegrywa wybory na Węgrzech, Romanowski wyjeżdża do Naddniestrza
- Sąd Okręgowy w Warszawie wydaje nieprawomocny list żelazny dla Romanowskiego
- Prokuratura Krajowa składa zażalenie na decyzję o liście żelaznym
Sprzeciw prokuratury i brak zaufania
W zażaleniu prokuratorzy argumentowali, że ich formalny sprzeciw zgłoszony w toku postępowania przygotowawczego jest dla sądu wiążący. Prokurator Woźniak podkreślił, że dotychczasowe działania Romanowskiego świadczą o aktywnej próbie unikania wymiaru sprawiedliwości, a nie o chęci współpracy.
Sprzeciw prokuratora wiąże sąd w postępowaniu przygotowawczym. Ustawodawca, wprowadzając taką regulację, wyraźnie zaznaczył, że dotyczy to wyłącznie postępowania przygotowawczego.
Woźniak zaznaczył, że deklaracje podejrzanego o dobrowolnym powrocie nie są wiarygodne po tak długim okresie ukrywania się za granicą.
Ukrywa się od dłuższego czasu, podejmując działania mające na celu uniknięcie odpowiedzialności. Jego deklaracje są niewiarygodne. Nie ufam podejrzanemu.
Rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie bronił wrześniowego postanowienia, argumentując, że wydanie listu żelaznego jest skuteczniejszą drogą do wyjaśnienia sprawy niż kontynuowanie dotychczasowych, nieskutecznych działań poszukiwawczych.
Zarzuty dotyczące Funduszu Sprawiedliwości
Śledztwo dotyczy nieprawidłowości w dysponowaniu środkami z Funduszu Sprawiedliwości w czasie, gdy Romanowski pełnił funkcję wiceministra. Prokuratura zamierza postawić mu 19 zarzutów, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawiania konkursów na dotacje. Przed decyzją sądu o liście żelaznym, na wniosek prokuratury wydano za Romanowskim krajowy list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania. Sąd Apelacyjny w Warszawie rozstrzygnie, czy Romanowski będzie mógł odpowiadać z wolnej stopy, czy też nakazy aresztowania pozostaną w mocy.


