
Rodziny ofiar katastrofy Germanwings pozywają państwo niemieckie w związku z nadzorem nad lotem 4U 9525
Trzydziestu krewnych ofiar lotu Germanwings 4U 9525 pozywa Republikę Federalną Niemiec przed sąd w Brunszwiku. Powodowie domagają się do 110 000 euro odszkodowania na osobę, wskazując na zaniedbania organów regulacyjnych w nadzorze nad drugim pilotem Andreasem Lubitzem.
Rozpoczyna się proces przeciwko państwu niemieckiemu
W piątek o godzinie 10:00 w Sądzie Krajowym (Landgericht) w Brunszwiku rusza nowy proces cywilny dotyczący katastrofy Germanwings z 2015 roku. Trzydziestu krewnych ofiar dochodzi roszczeń od Republiki Federalnej Niemiec, którą w postępowaniu reprezentuje Federalny Urząd Lotnictwa (Luftfahrt-Bundesamt, LBA). Powodowie domagają się dodatkowych odszkodowań w wysokości od 500 do 110 000 euro na osobę. Adwokat z Düsseldorfu, Julius Reiter, reprezentujący rodziny, wyjaśnił, że działania prawne wynikają z dążenia do rozliczenia odpowiedzialności, a nie tylko z chęci uzyskania rekompensaty finansowej.
Pod względem prawnym to postępowanie o odszkodowanie, jednak żadne pieniądze na świecie nie zastąpią utraconej osoby.
Zarzuty dotyczące błędów regulacyjnych i medycznych
Sprawa ma swoje źródło w katastrofie lotu Germanwings 4U 9525 z 24 marca 2015 roku, w której zginęło 144 pasażerów oraz sześciu członków załogi we francuskich Alpach. Wśród ofiar było 16 uczniów i dwóch nauczycieli z gimnazjum w Haltern am See, wracających z wymiany szkolnej w Hiszpanii. Śledztwo wykazało, że 27-letni drugi pilot Andreas Lubitz celowo skierował Airbusa A320 na górę po tym, jak zamknął w kokpicie 34-letniego kapitana Patricka Sondenheimera. Lubitz zmienił docelową wysokość autopilota z 38 000 stóp na 100 stóp, gdy kapitan na chwilę opuścił kabinę.
- Lot Germanwings 4U 9525 rozbija się we francuskich Alpach, ginie 150 osób
- Sąd we Frankfurcie orzeka, że nadzór nad bezpieczeństwem lotniczym jest zadaniem państwowym
- Krewni ofiar składają roszczenia o odpowiedzialność przeciwko rządowi federalnemu Niemiec
- Sąd w Brunszwiku wydaje ocenę wskazującą na niskie szanse powodzenia
- Proces cywilny przeciwko Republice Federalnej Niemiec rozpoczyna się w Brunszwiku
Powodowie argumentują, że organy państwowe nie monitorowały należycie zdolności pilota do lotu i zaniedbały wymogi ustawowe podczas badań lotniczo-lekarskich. Lubitz przerwał szkolenie lotnicze w 2008 roku z powodu ciężkiej depresji i zgłosił lekarzowi szkoły lotniczej myśli samobójcze, zanim wznowił szkolenie pod wpływem leków. W miesiącach poprzedzających katastrofę cierpiał na nawrót choroby i obawiał się utraty wzroku, mimo to zachował certyfikat do lotów komercyjnych. Krewni twierdzą, że niewystarczający nadzór nad kwestiami psychiatrycznymi umożliwił katastrofę.
Poprzednie spory sądowe i odpowiedzialność państwa
Przez ostatnią dekadę rodziny składały liczne pozwy przeciwko Lufthansie, Germanwings, szkole lotniczej grupy w Arizonie oraz ubezpieczycielowi Allianz Global Corporate & Specialty. Roszczenia te zostały oddalone przez sądy regionalne w Essen i Frankfurcie oraz Wyższy Sąd Krajowy w Hamm. Sędziowie orzekli, że linia lotnicza nie może ponosić odpowiedzialności za ustawowe badania lekarskie. W czerwcu 2022 roku sąd we Frankfurcie uznał, że za nadzór lotniczo-lekarski odpowiada wyłącznie państwo.
Gwarantowanie bezpieczeństwa lotniczego jest zadaniem państwowym wykonywanym przez Federalny Urząd Lotnictwa.
- Wypłata Lufthansy na bliskiego krewnego
- 10000 EUR
- Wypłata Lufthansy za zmarłą ofiarę
- 25000 EUR
- Maksymalne roszczenie na krewnego w procesie przeciw państwu
- 110000 EUR
- Minimalne roszczenie na krewnego w procesie przeciw państwu
- 500 EUR
Lufthansa wypłaciła wcześniej odszkodowania krewnym, przekazując 10 000 euro na najbliższego członka rodziny tytułem zadośćuczynienia oraz 25 000 euro za każdą ofiarę w ramach roszczeń spadkowych. Po wcześniejszych orzeczeniach sądów, w lipcu 2023 roku powodowie skierowali swoje roszczenia przeciwko państwu.
Perspektywy postępowania
Izba cywilna sądu w Brunszwiku wydała pod koniec maja pisemne postanowienie, w którym wskazała, że pozew ma niewielkie szanse powodzenia. Decyzja zapadła trzy i pół roku po początkowym złożeniu pozwu przeciwko organowi lotniczemu. Mimo trudnej sytuacji prawnej, powodowie zamierzają wykorzystać proces do zbadania nadzoru administracyjnego i ustalenia, czy procedury bezpieczeństwa lotniczego wymagają systemowych zmian. Rozprawa przed sądem rozpoczyna się w piątek rano.


