
Pożary w Hiszpanii i Francji: ponad 270 tys. osób ewakuowanych, zamknięte lotnisko w Bordeaux i zagrożone centrum NASA
Potężne pożary lasów w południowo-zachodniej Francji i środkowej Hiszpanii zmusiły ponad 270 tys. osób do opuszczenia domów. Zamknięto lotnisko w Bordeaux, a w pobliżu Madrytu zagrożone jest centrum komunikacji głębokiej przestrzeni kosmicznej NASA.
Pożary podsycane przez wysokie temperatury i nieprzewidywalne wiatry pustoszą od połowy tygodnia części Francji i Hiszpanii, wywołując największą od lat operację ewakuacyjną w Europie. Do soboty 25 lipca, według władz regionalnych, nakaz ewakuacji otrzymało lub zostało zmuszonych do ucieczki ponad 270 tys. osób.
Francja: ewakuacja półwyspu i zamknięte lotnisko
W południowo-zachodniej Francji cały półwysep Cap Ferret na wybrzeżu Atlantyku ewakuowano w piątek 24 lipca, wieś po wsi, w miarę zbliżania się szybko rozprzestrzeniającego się ognia. Pożar, który wybuchł w środę 22 lipca w pobliżu miejscowości Saumos, strawił już 32 tys. hektarów w samym departamencie Gironde. Dane prefektury wskazują, że w Gironde ewakuowano ponad 167 tys. osób, a w sąsiednim departamencie Landes około 30 tys. Tam pożar w pobliżu Biscarrosse spalił ponad 2500 hektarów i zmusił do ewakuacji 31 tys. osób. Lotnisko w Bordeaux zamknięto po tym, jak płomienie zbliżyły się do przedmieść, a narodowy operator kolejowy zaapelował do podróżnych o przełożenie wyjazdów do Gironde i Landes do poniedziałku.
- Pożar wybucha w pobliżu Saumos w Gironde, 40 km na zachód od Bordeaux.
- Hiszpania ogłasza stan wyjątkowy po połączeniu się dwóch dużych pożarów na zachód od Madrytu.
- Ewakuacja półwyspu Cap Ferret drogą wodną; zamknięcie lotniska w Bordeaux; ewakuacja centrum NASA pod Madrytem; Francja prosi o pomoc UE.
- Liczba ewakuowanych przekracza 270 tys.; przybywają unijne samoloty gaśnicze; pożary pozostają niekontrolowane.
Francuski rząd zmobilizował 1000 żołnierzy do wsparcia strażaków. W sobotę po południu samolot wojskowy Airbus A400 zaczął zrzucać środki gaśnicze, dołączając do floty samolotów Canadair i innych maszyn europejskich. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez poinformował w sobotę, że od początku roku płomienie strawiły 98 tys. hektarów ziemi.
Hiszpania: stan wyjątkowy i zagrożone centrum NASA
Hiszpański rząd ogłosił w czwartek 23 lipca pierwszy w historii kraju stan wyjątkowy w związku z pożarami, po tym jak dwa duże ogniska połączyły się na zachód od Madrytu, a trzecie zagroziło przyłączeniem się do nich. Prezydent regionu Isabel Díaz Ayuso przekazała, że z regionów Madrytu i Ávili ewakuowano blisko 90 tys. osób.
To najgorsze pożary w historii naszego regionu.
Jednym z najbardziej krytycznych punktów był kompleks komunikacji głębokiej przestrzeni kosmicznej NASA w Robledo de Chavela, położony około 50–60 kilometrów na zachód od Madrytu. W piątek ewakuowano wszystkich 90 pracowników, a ostatni członkowie personelu opuścili obiekt na polecenie Gwardii Cywilnej wczesnym wieczorem. Francisco Martín, przedstawiciel rządu Hiszpanii w regionie Madrytu, ostrzegł, że „robione jest wszystko, co możliwe, aby chronić instalację antenową”.
Instalacja znajduje się w krytycznej sytuacji.
- Gironde (Francja)
- 167000 osoby
- Landes (Francja)
- 30000 osoby
- Madryt i Ávila (Hiszpania)
- 90000 osoby
Premier Pedro Sánchez oświadczył, że priorytetem jest ratowanie życia i ochrona społeczności, jednak ostrzegł, że wiatr pozostaje największą niewiadomą. Ministerstwo zdrowia wydało alert jakości powietrza po tym, jak dym podniósł stężenie pyłów zawieszonych powyżej limitów zalecanych przez Światową Organizację Zdrowia. Władze zaleciły mieszkańcom noszenie masek ochronnych w przypadku konieczności wyjścia na zewnątrz.
Sytuacja pozostaje skomplikowana. Prognozy wskazują, że czekają nas trudne godziny, ponieważ choć temperatury spadły, nie wiemy dokładnie, jak rozwiną się porywy wiatru i jaka będzie ich intensywność.
Sceny z terenu
Cristina Pițigoi, obywatelka Rumunii mieszkająca w pobliżu Madrytu, opisała ucieczkę z wioski w dziesięć minut wraz z dziećmi, zwierzętami i dokumentami tożsamości. Powiedziała, że około południa zawyły alarmy telefoniczne, po czym pojawili się strażacy i wojsko, nakazując wszystkim opuszczenie domów. Wioska była już zakorkowana przez mieszkańców próbujących uciec.
Zabraliśmy dzieci, zwierzęta i dokumenty. Nie mieliśmy nawet czasu, by wziąć ubrania. Wszędzie był popiół, płomienie, dym, chaos i alarmy. To było przerażające, jak w filmach apokaliptycznych.
W Cap Ferret 86-letni Jean Mazodier, właściciel 150 hektarów lasu, przyznał, że nigdy nie widział czegoś podobnego. „Wszystko spłonęło. To jak utrata dziecka” – powiedział reporterom. Brytyjski turysta, 21-letni Zac Morrison, przebywał na miejscu z dziesięcioma członkami rodziny, gdy dwa alerty SMS o 4:00 i 6:00 rano nakazały im natychmiastową ewakuację.
Wsparcie europejskie
Francja uruchomiła w piątek unijny mechanizm ochrony ludności. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen potwierdziła w sobotę, że pięć samolotów i dwa śmigłowce już wspierają Francję, a kolejne cztery samoloty mają dotrzeć do Hiszpanii tego samego dnia. Portugalia, Chorwacja, Słowacja, Szwecja, Czechy, Włochy, Grecja i Holandia przekazały samoloty lub załogi. Von der Leyen napisała w mediach społecznościowych, że „Europa stoi ramię w ramię z Francją i Hiszpanią w obliczu niszczycielskich pożarów”. Mimo kryzysu francuski minister Europy i spraw zagranicznych określił pożary mianem tragedii, ale zaapelował do turystów, by nie odwoływali swoich planów podróży. Loty do Bordeaux i Madrytu odbywały się normalnie.
