Pożar w ładowni złomu na masowcu w porcie w Gdańsku; 17 zastępów straży i dwa statki w akcji
W czwartek późnym wieczorem wybuchł pożar w ładowni masowca pod banderą Panamy, załadowanego złomem, przy Nabrzeżu Szczecińskim w porcie w Gdańsku. Strażacy z 17 zastępami i dwiema jednostkami gaśniczymi wciąż walczą z ogniem od piątkowego poranka.
Pożar zgłoszony późnym czwartkiem
Pożar został zgłoszony do gdańskiej straży pożarnej około godziny 22:30 w czwartek, 2 lipca 2026 roku. Ogień wybuchł w ładowni masowca zacumowanego przy Nabrzeżu Szczecińskim. Statek pod banderą Panamy był załadowany złomem w Gdańsku.
Akcja gaśnicza
Na miejsce skierowano 17 zastępów straży pożarnej oraz dwie jednostki gaśnicze. Radio Gdańsk podało, że w akcji brało udział 18 zastępów. Woda i piana są podawane od strony kanału, z pokładu statku oraz na złom, który został już wyciągnięty z ładowni za pomocą chwytaka. Jako pierwszy przybył portowy statek pożarniczy „Florian”.
Podajemy środki gaśnicze do włazu ładowni, gdzie znajdują się palące się materiały. Próbujemy wyciągnąć to, co jest w ładowni i zalać wodą. Obecnie działania gaśnicze nie przynoszą jeszcze zamierzonego efektu. Istnieją podejrzenia, że ogień rozprzestrzenił się na sąsiednią ładownię.
Trudny dostęp i nieznane materiały
Ogień nie jest jeszcze opanowany. Dostęp do ładowni jest ograniczony od góry, co utrudnia dotarcie do źródła ognia, które prawdopodobnie płonie głębiej. Złom może zawierać elementy oleiste lub inne materiały łatwopalne, ale dokładne paliwo jest nieznane.
Sytuacja nie rozwija się dramatycznie. Trudność operacji polega na tym, że ładownia jest dostępna tylko od góry. Nie ma innego sposobu na podanie środków gaśniczych.
Bez ofiar, załoga bezpieczna
Nikt nie odniósł obrażeń. Załoga statku nie wymagała ewakuacji i pozostaje na miejscu. Przed przybyciem straży pożarnej załoga próbowała samodzielnie ugasić pożar, zgodnie z procedurami pokładowymi. Zbiorniki paliwa statku są chłodzone prewencyjnie.
Trwająca sytuacja
Akcja gaśnicza ma potrwać wiele godzin. Około godziny 7:00 w piątek rano ogień wciąż nie był opanowany, a wysiłki skupiały się na wyciągnięciu ładunku z ładowni i zalaniu go na nabrzeżu.
- Pożar zgłoszony w ładowni masowca przy Nabrzeżu Szczecińskim.
- Wysłano zastępy straży; załoga próbuje gasić na pokładzie.
- Portowy statek pożarniczy 'Florian' pierwszy na miejscu; podawanie wody i piany.
- 17 zastępów straży i dwa statki w akcji; złom wyciągany i zalewany.
- Ogień wciąż nieopanowany; podejrzenie rozprzestrzenienia na sąsiednią ładownię.

