
Pożar promu Putri Yasmin między Bali a Lombok: ponad 130 osób uratowanych
Prom Putri Yasmin stanął w płomieniach o godz. 4:15 podczas rejsu z Bali na Lombok. Akcję ratunkową utrudniały czterometrowe fale. Nie odnotowano ofiar.
Pożar na pokładzie Putri Yasmin
Prom „Putri Yasmin” stanął w płomieniach około godz. 4:15 czasu lokalnego (10:45 GMT) w środę, płynąc przez cieśninę Lombok z portu Padang Bai na Bali do portu Lembar na sąsiedniej wyspie Lombok. Trasa ta łączy dwa popularne cele turystyczne w Indonezji i jest regularnie wykorzystywana przez wczasowiczów. Biuro poszukiwań i ratownictwa w Mataram na wyspie Lombok otrzymało zgłoszenie alarmowe niemal pół godziny po wybuchu pożaru, po czym wysłało na miejsce jednostki ratunkowe. Przyczyna pożaru pozostaje nieustalona.
Według manifestu pasażerskiego opublikowanego przez władze portu Padang Bai, na promie znajdowało się 114 pasażerów i 17 członków załogi, co daje łącznie 131 osób. Na pokładzie znajdowały się również 44 samochody i 53 motocykle. Heri Wiyanto, szef władz portu, przekazał, że początkowo nie było jasne, czy wśród osób na pokładzie byli obcokrajowcy. Muhammad Hariyadi, kierujący biurem poszukiwań i ratownictwa w Mataram, początkowo powołał się na dane z manifestu, jednak później w oświadczeniu stwierdził, że łączna liczba pasażerów jest wciąż weryfikowana.
- Wybuch pożaru na promie Putri Yasmin w drodze z Padang Bai na Bali do Lembar na Lomboku
- Biuro poszukiwań i ratownictwa w Mataram otrzymuje zgłoszenie i wysyła jednostki oraz personel
- Pasażerowie ewakuowani przez wiele jednostek, w tym okręt marynarki i pobliski prom
- Ponad 130 osób uratowanych; władze wizualnie potwierdzają brak pasażerów na pokładzie
Akcja ratunkowa
Indonezyjskie służby uratowały ponad 130 osób z płonącego promu. Hariyadi poinformował stację Metro TV, że wszyscy pasażerowie zostali ewakuowani i nie ma doniesień o ofiarach.
Zbliżyliśmy się do statku i potwierdziliśmy, że wszyscy pasażerowie opuścili pokład. Wizualnie nie widzimy na statku żadnych pasażerów.
Na ten moment nie otrzymaliśmy żadnego zgłoszenia o ofiarach.
Ratunek utrudniało wzburzone morze z falami sięgającymi 4 metrów, silny wiatr oraz gęsty dym. Pasażerowie byli wyposażeni w kamizelki ratunkowe, a niektórzy podczas ewakuacji korzystali z łodzi ratunkowych, co widać na nagraniach wyemitowanych przez Metro TV. Prom znajdujący się w pobliżu ewakuował 30 pasażerów i przetransportował ich z powrotem na Bali. Jednostka poszukiwawczo-ratownicza płynęła do portu Lembar z 59 uratowanymi pasażerami, a okręt marynarki wojennej podjął kolejnych 17 osób. Teren monitorował również śmigłowiec.
- Pasażerowie
- 114 osoby
- Załoga
- 17 osoby
Możliwa przyczyna i stan jednostki
Przyczyna pożaru jest przedmiotem dochodzenia. Lokalne media sugerowały, że ogień mógł wybuchnąć w jednej z ciężarówek na pokładzie, jednak nie ma oficjalnego potwierdzenia. Rzecznik indonezyjskiej jednostki marynarki wojennej na Lomboku przekazał, że prom stracił zasilanie, osiadł na mieliźnie i nie nadaje się do dalszej eksploatacji.
Powtarzające się wypadki promów w Indonezji
Wypadki morskie zdarzają się w Indonezji regularnie, gdzie promy są powszechnym środkiem transportu w całym archipelagu. To drugi pożar promu w Indonezji w tym miesiącu. W zeszłym tygodniu pięć osób zginęło w pożarze promu u wybrzeży Jawy. W zeszłym miesiącu prom przewożący ponad 70 osób zatonął w pobliżu wyspy Seayar; akcję ratunkową zakończono po odnalezieniu czterech ciał, jednak 14 osób oficjalnie uznano za zaginione. W lipcu ubiegłego roku prom zatonął podczas rejsu między Jawą a Bali, zabijając blisko 20 osób. Wcześniej w sierpniu prom z ponad 270 osobami na pokładzie stanął w płomieniach podczas rejsu z Jawy na Sulawesi, co doprowadziło do kilku ofiar śmiertelnych i dziesiątek zaginionych.


