
Izraelski poseł Zvi Sukkot zniszczył młotem palestyński pomnik na Zachodnim Brzegu
Poseł do Knesetu Zvi Sukkot użył młota, aby uszkodzić palestyński pomnik męczenników w Madamie, przebywając tam pod eskortą wojskową. Incydent wywołał naganę ze strony armii oraz polityczną krytykę przed październikowymi wyborami.
Atak młotem w Madamie
Skrajnie prawicowy izraelski poseł Zvi Sukkot zdewastował we wtorek rano palestyński pomnik przy użyciu młota w wiosce Madama na północnym Zachodnim Brzegu, na południe od Nablusu. Nagranie opublikowane w mediach społecznościowych pokazuje 35-letniego członka Knesetu z partii Religijny Syjonizm, jak uderza w kamienną konstrukcję w towarzystwie kilku osób. Na filmie widać izraelskiego żołnierza stojącego bezpośrednio przy Sukkocie podczas niszczenia obiektu, podczas gdy w pobliżu stacjonowali inni wojskowi oraz pojazd armii. Sukkot i jego towarzysze zostali następnie zatrzymani i wyprowadzeni z wioski przez izraelskie siły. Po incydencie Sukkot opublikował wideo, w którym wyjaśnił powody fizycznego demontażu pomnika.
Kilka dni temu poprosiłem armię o usunięcie pomników upamiętniających terrorystów odpowiedzialnych za ataki na Izraelczyków w wioskach Madama i Burin. Niestety, pozostały one na swoich miejscach. Dlatego pojechałem tam osobiście i podjąłem działania, aby je usunąć.
Eskorta wojskowa i zgoda na wizytę
Siły Obronne Izraela wydały oficjalne oświadczenie, w którym odcięły się od działań Sukkota, stwierdzając, że wojsko zostało wprowadzone w błąd co do charakteru wizyty. Sukkot złożył 12 sierpnia 2026 r. formalny wniosek o oficjalną wizytację pomników w palestyńskich miejscowościach Beita, Burin i Madama. Żołnierze operacyjni zostali oddelegowani z regularnych zadań ochronnych, aby zapewnić bezpieczeństwo delegacji. Władze wojskowe podały, że grupa działała w sposób podstępny i manipulacyjny, rozpoczynając nieautoryzowaną rozbiórkę w całkowitym naruszeniu zatwierdzonego planu wizyty. Gdy żołnierze w terenie zorientowali się, że grupa dewastuje obiekt, dowódcy nakazali natychmiastowe zakończenie eskorty i usunęli przyjezdnych z terenu.
- Bitwa pod Karame między siłami izraelskimi a palestyńsko-jordańskimi bojownikami
- Rada wioski Madama wznosi pomnik poświęcony lokalnym ofiarom
- Zvi Sukkot wnioskuje o wizytację pomników na Zachodnim Brzegu pod eskortą IDF
- Sukkot używa młota do zburzenia pomnika w Madamie, po czym zostaje wyprowadzony
- Izrael przeprowadza wybory parlamentarne w obliczu kontroli opozycji nad działaniami koalicji
Upamiętnienie i reakcja wioski
Lokalne relacje oraz raporty izraelskich służb bezpieczeństwa przedstawiły odmienne opisy osób upamiętnionych przez pomnik. Rami Nassar, przewodniczący rady wioski Madama, stwierdził, że pomnik wzniesiono w 2008 r. w centrum miejscowości, aby uczcić mieszkańców zabitych podczas bitwy pod Karame 21 marca 1968 r., a także tych, którzy zginęli w trakcie pierwszej i drugiej intifady. Nassar zakwalifikował demontaż przeprowadzony przez posła jako akt terroryzmu wobec mienia społeczności. Sukkot odpowiedział, że miejsce to gloryfikuje osoby zaangażowane w śmiertelne ataki na Izraelczyków, wymieniając konkretnie Yamana Faraja i Shadiego Nassera. Izraelskie media podały, że jedna z wymienionych osób była powiązana z atakiem z 2003 r., w którym zginęły cztery osoby, a ponad 20 zostało rannych.
Każde dziecko, które codziennie widzi wielki pomnik gloryfikujący morderców Żydów, będzie marzyć o tym, by zostać terrorystą.
Krajowe reperkusje polityczne
Incydent wywołał krytykę na całej izraelskiej scenie politycznej przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 27 października 2026 r. Premier Benjamin Netanjahu podkreślił, że armia pozostaje jedyną suwerenną władzą na Zachodnim Brzegu i skrytykował nieautoryzowane samosądy ze strony wybranych urzędników.
Branie prawa we własne ręce, zwłaszcza przez osoby publiczne, jest niedopuszczalne i utrudnia armii skupienie się na zadaniach w walce z terrorem.
Opozycjonista Gadi Eizenkot skrytykował sposób, w jaki rząd traktuje członków koalicji, stwierdzając, że Netanjahu pozwala postaciom takim jak Sukkot działać bez ponoszenia odpowiedzialności. Lider centrolewicowej opozycji Yair Golan również potępił zachowanie posła, podczas gdy wojsko potwierdziło, że regularnie przeprowadza autoryzowane usuwanie symboli nawołujących do nienawiści w ramach standardowych procedur dowodzenia.


