
Polska przygotowuje ustawę fotoradarową: administracyjne kary finansowe wielokrotnie wyższe od mandatów za zignorowanie wezwań
Ministerstwo Infrastruktury skierowało 7 sierpnia do konsultacji społecznych projekt tzw. ustawy fotoradarowej, wprowadzający opłaty administracyjne wielokrotnie wyższe od mandatów drogowych dla właścicieli pojazdów, którzy zignorują zawiadomienie o wykroczeniu.
Projekt skierowany do konsultacji społecznych
Ministerstwo Infrastruktury skierowało projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym do konsultacji społecznych w piątek, 7 sierpnia. Projekt, powszechnie nazywany ustawą fotoradarową, wprowadza nowy model reakcji państwa na wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary i inne urządzenia rejestrujące. Zgodnie z oceną skutków regulacji, celem jest umożliwienie skutecznego rozstrzygania spraw, które obecnie kończą się bez przypisania odpowiedzialności sprawcy lub właścicielowi pojazdu.
Projekt koncentruje się na czterech obszarach problemowych: niedoręczonej korespondencji, braku odpowiedzi na pisma z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD), nieskutecznej identyfikacji kierującego oraz wykroczeniach popełnianych przez pojazdy zarejestrowane za granicą. Regulacja nie zmienia istoty odpowiedzialności za wykroczenia drogowe. W przypadkach, gdy kierowca może zostać zidentyfikowany, mandat i postępowanie w sprawie o wykroczenie pozostają standardową ścieżką. Nowy mechanizm obejmuje sprawy najbardziej narażone na przedawnienie lub nieskuteczność proceduralną.
Zawiadomienie i opłata administracyjna
Centralną innowacją jest "zawiadomienie o zarejestrowanym naruszeniu" wysyłane do właściciela lub użytkownika pojazdu wpisanego do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), na adres wskazany w tym rejestrze. Właściciel nie będzie już wzywany do wskazania, kto kierował pojazdem. Zawiadomienie zawiera formularz dla osoby faktycznie kierującej pojazdem, umożliwiający przyjęcie lub odmowę przyjęcia mandatu.
Jeśli adresat nie podejmie żadnych działań, z mocy prawa nakładana jest opłata administracyjna, określona jako wielokrotnie wyższa od mandatu za zarejestrowane wykroczenie. Opłata staje się wymagalna 30 dni po doręczeniu zawiadomienia. Zapłata przed tym terminem obniża kwotę o 20%. Brak płatności uruchamia ostrzeżenie, a następnie egzekucję administracyjną.
Właściciel lub użytkownik może uniknąć odpowiedzialności tylko w ściśle określonych przypadkach: udowadniając, że nie był właścicielem lub posiadaczem w momencie wykroczenia, pojazd został skradziony przed zarejestrowaniem wykroczenia lub działał w stanie wyższej konieczności.
Pojazdy zagraniczne i Centralna Ewidencja
Projekt przewiduje utworzenie Centralnego Rejestru Naruszeń (CRN) w ramach CEP, gromadzącego dane o wykroczeniach pojazdów zarejestrowanych poza Polską. Dane będą sprawdzane podczas kontroli przez Policję, ITD, Straż Graniczną oraz Służbę Celno-Skarbową.
Kierowca pojazdu zarejestrowanego za granicą będzie mógł uregulować wykryte wykroczenia podczas kontroli drogowej. Brak płatności może skutkować odholowaniem pojazdu na parking strzeżony, a na granicy organy mogą uniemożliwić wjazd do Polski lub wyjazd z niej.
Obowiązki leasingowe i korekta pomiaru prędkości
Projekt nakłada nowe obowiązki na firmy zajmujące się leasingiem lub wynajmem długoterminowym (powyżej 30 dni). Muszą one przekazywać dane użytkownika pojazdu do CEP w ciągu 30 dni od podpisania umowy oraz w ciągu 14 dni od każdej zmiany lub rozwiązania umowy.
Projekt wprowadza również korektę pomiarów prędkości. Od odczytu urządzenia odejmowane będzie 5 km/h na drogach standardowych oraz 6 km/h na autostradach i drogach ekspresowych.
- Drogi standardowe
- 5 km/h
- Autostrady i drogi ekspresowe
- 6 km/h


