
Polska gromi Brazylię 3:0 w Chicago i zapewnia sobie miejsce w Final Eight Ligi Narodów w siatkówce
Zwycięstwo w trzech setach w Chicago wyniosło mistrzów na trzecie miejsce w tabeli i zagwarantowało im miejsce w finale w Ningbo.
Mecz w Chicago
Polska zmierzyła się z Brazylią w trzecim tygodniu rundy wstępnej Ligi Narodów w siatkówce na wypełnionej po brzegi arenie w Chicago, gdzie polscy kibice dominowali na trybunach. Mistrzowie, prowadzeni przez Nikolę Grbicia, weszli do meczu z pięcioma zwycięstwami z rzędu i potrzebowali zwycięstwa, aby zapewnić sobie miejsce w Final Eight. Brazylia, znajdująca się poza strefą kwalifikacyjną, desperacko potrzebowała punktów i miała mniej niż 24 godziny odpoczynku po porażce ze Stanami Zjednoczonymi, podczas gdy Polska cieszyła się ponad 50 godzinami regeneracji.
Pierwszy set był wyrównany. Brazylia wyszła na prowadzenie 10:7 po atakach Darlana Souzy i Ricardo Lucarelliego, ale Polska odpowiedziała serią zagrywek Tomasza Fornala i późną zmianą Wilfredo Leona, który został przyjęty głośnymi okrzykami. Polska wyrównała na 18:18 i odskoczyła, wygrywając 25:22 po błędzie ataku Brazylijczyków. Drugi set był jeszcze bardziej wyrównany. Polska zbudowała wczesną przewagę 7:3 dzięki mocnym blokom Fornala i Marcina Komendy, ale Brazylia walczyła, doprowadzając do remisu 20:20. Kontrowersyjny punkt został odwrócony po udanym challenge'u Grbicia, a Polska ostatecznie wygrała seta 28:26 po dwóch błędach Brazylijczyków w przejściu. W trzecim secie Polska dopełniła czystego zwycięstwa, choć dokładny wynik nie został podany w początkowych raportach.
Mamy trudnych przeciwników, ale przyjechaliśmy z najlepszym zespołem.
Droga Polski do finału
Zwycięstwo było siódmym Polaków w dziewięciu meczach, co wyniosło ich na trzecie miejsce w ogólnej klasyfikacji z 20 punktami. Po ospałym początku sezonu (wygranie tylko dwóch z pierwszych czterech meczów z rezerwowym składem) drużyna wygrała teraz sześć spotkań z rzędu. Powrót kluczowych zawodników, takich jak Leon, Kamil Semeniuk i Jakub Popiwczak, podczas drugiego turnieju w Gliwicach i teraz w Chicago, odmienił zespół. W poprzednim meczu Polska rozbiła Bułgarię 3:0 (25:19, 25:17, 25:17). Polska jest aktualnym mistrzem, wygrywając edycję 2025 w Ningbo bez straty seta w rundzie finałowej.
Cztery trudne mecze przed nami.
Gasnące nadzieje Brazylii
Brazylia, prowadzona przez Bernardo Rezende, przystąpiła do meczu z ósmego miejsca z bilansem 6-4. Wcześniej w turnieju w Chicago pokonali Francję 3:0, ale zostali rozbici przez Stany Zjednoczone (23:25, 19:25, 18:25). Porażka z Polską zepchnęła ich na dziewiąte miejsce, cztery punkty za siódmą Ukrainą, z tylko jednym meczem do rozegrania z Chinami. Brazylijskie media określiły starcie z Polską jako „kluczowy mecz” i przyznały, że jest trudny. Globo nakreśliło scenariusze wymagające od Brazylii pokonania zarówno Polski, jak i Chin, przy jednoczesnym liczeniu na porażki Turcji lub Włoch. Ta porażka pozostawia ich szanse na awans bardzo nikłe. Brazylia nigdy nie opuściła fazy finałowej Ligi Narodów od jej uruchomienia w 2018 roku, a ostatni raz, gdy nie dotarła do decydującego etapu najważniejszego corocznego turnieju, miał miejsce w 1991 roku, kiedy był to jeszcze Liga Światowa.
Co dalej
Polska ma jeszcze dwa mecze w Chicago, z Francją i Stanami Zjednoczonymi, ale ich miejsce w Final Eight jest już pewne. Turniej odbędzie się w Ningbo w Chinach od 29 lipca do 2 sierpnia, z udziałem siedmiu najlepszych drużyn z rundy wstępnej oraz gospodarza Chin. Polska będzie dążyć do obrony tytułu i kontynuowania passy w tych rozgrywkach, w których zdobywała medale we wszystkich edycjach z wyjątkiem pierwszej.
- Polska pokonuje Bułgarię 3:0 (25:19, 25:17, 25:17)
- Polska pokonuje Brazylię 3:0, zapewniając sobie miejsce w Final Eight
- Turniej Final Eight rozpoczyna się w Ningbo w Chinach


