
Płace w Polsce rosną o 5,9% w czerwcu, produkcja przemysłowa skacze o 7,6%, gospodarka bije prognozy
Dane GUS: przeciętne wynagrodzenie wynosi 9 401,58 zł, produkcja przemysłowa wzrosła o 7,6% rok do roku, a produkcja budowlano-montażowa o 5,2% – wszystko powyżej oczekiwań analityków.
Polska gospodarka dostarczyła zestaw wskaźników za czerwiec, które przekroczyły oczekiwania analityków, zgodnie z danymi opublikowanymi w poniedziałek przez Główny Urząd Statystyczny (GUS). Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło, produkcja przemysłowa przyspieszyła, a produkcja budowlano-montażowa odbiła, podczas gdy zatrudnienie nadal nieznacznie spadało.
Płace i zatrudnienie
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób osiągnęło w czerwcu 9 401,58 zł, co oznacza wzrost o 5,9% w porównaniu z rokiem poprzednim i o 2,5% w porównaniu z majem. Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes prognozowali roczny wzrost na poziomie 5,6%. Zatrudnienie w sektorze spadło o 0,9% rok do roku do 6,4 mln etatów, bez zmian w porównaniu z poprzednim miesiącem i dokładnie zgodnie z prognozami.
Wzrost płac utrzymuje się obecnie między 5,4% a 5,9% przez trzy kolejne miesiące, co jest najwolniejszym tempem od końca 2020 roku. Po uwzględnieniu inflacji na poziomie 2,5%, realne płace wzrosły o około 3,3%. Wynik czerwca został prawdopodobnie podbity przez jednorazowe premie w miedziowym koncernie KGHM, które – według szacunków ekonomistów Pekao – dodały 0,3 punktu procentowego do głównego wskaźnika.
- 2026-04
- 5.4 %
- 2026-05
- 5.8 %
- 2026-06
- 5.9 %
Osobne dane z Krajowego Rejestru Długów (KRD) pokazały, że 1,9 mln Polaków miało zaległe płatności na koniec 2025 roku, a łączne zadłużenie sięgnęło 40,5 mld zł. Mediana długu wynosząca 4 931 zł stanowiła 86% typowego miesięcznego wynagrodzenia netto, a dla osób w wieku 55–64 lata przekraczała 115% wynagrodzenia netto.
Produkcja przemysłowa
Produkcja przemysłowa wzrosła o 7,6% rok do roku w czerwcu, powyżej konsensusu wynoszącego 7,2%, oraz o 2,0% miesiąc do miesiąca. Po korekcie sezonowej produkcja była o 5,5% wyższa niż rok wcześniej i o 0,1% powyżej poziomu z maja. Główny wskaźnik skorzystał z dodatkowego dnia roboczego i efektu niskiej bazy, który Pekao szacuje na około 1 punkt procentowy.
Wzrost był szeroko zakrojony: 26 z 34 działów przemysłu odnotowało wzrost. Najlepsze wyniki osiągnęły m.in. pozostały sprzęt transportowy (wzrost o 24,9%), papier i wyroby z papieru (19%), recykling odpadów (16,5%) oraz dostawa energii elektrycznej i gazu (16,4%). Produkcja dóbr inwestycyjnych wzrosła o 7,3%, dóbr zaopatrzeniowych o prawie 12%, a dóbr konsumpcyjnych nietrwałych o 7,4%. Natomiast produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych spadła o 1,2%, w tym mebli o 2,5%, ponieważ chińska i turecka konkurencja wywiera presję na polskich producentów na rynkach europejskich. Produkcja tytoniu spadła o 10,2%, a tekstyliów o 7,0%.
Budownictwo i ceny
Produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 5,2% rok do roku i o 11,5% miesiąc do miesiąca, przewyższając prognozy odpowiednio 5,0% i 10,8%. Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, wzrosła o 32,3% w porównaniu z rokiem poprzednim, podczas gdy na koniec czerwca w budowie pozostawało 858 500 mieszkań, o 0,6% więcej niż w czerwcu 2025 roku.
Ceny producenta w przemyśle wzrosły o 1,7% rok do roku, nieco powyżej oczekiwanych 1,6%, i spadły o 0,2% w porównaniu z majem, zgodnie z szacunkami.
- Płace (rzeczywiste)
- 5.9 %
- Płace (prognoza)
- 5.6 %
- Produkcja przemysłowa (rzeczywista)
- 7.6 %
- Produkcja przemysłowa (prognoza)
- 7.2 %
- Budownictwo (rzeczywiste)
- 5.2 %
- Budownictwo (prognoza)
- 5 %
- PPI (rzeczywiste)
- 1.7 %
- PPI (prognoza)
- 1.6 %
Co mówią ekonomiści
Analitycy generalnie z zadowoleniem przyjęli dane, ale ostrzegali przed interpretowaniem ich jako odwrócenia trendu ochłodzenia.
Lepsze od oczekiwań dane nie negują spowolnienia wzrostu płac.
Pekao przypisało niespodziankę płacową bardzo dobremu wynikowi w przemyśle, który podbił czerwcowy odczyt o 0,5 punktu procentowego.
Dane z rynku pracy z pewnością nie są argumentem dla RPP, aby wstrzymywać się z przyszłymi decyzjami o obniżkach stóp procentowych.
mBank argumentował, że wzrost płac od dawna nie przekłada się na wyższą inflację. ING Bank Śląski stwierdził, że dane wpisują się w obraz ochładzającego się rynku pracy, z mniejszą liczbą firm planujących podwyżki płac i słabszym popytem na pracę ograniczającym siłę przetargową pracowników. ING spodziewa się, że wzrost płac będzie stopniowo zbliżał się do 5% rok do roku.
Firmy nie chcą zwalniać pracowników, ponieważ później bardzo trudno ich zatrudnić i przeszkolić, ale popyt na pracę nieco słabnie.
Adrian Domitrz z Erste Bank Polska wskazał na niską inflację i skromny 3% wzrost płacy minimalnej w tym roku jako czynniki ograniczające presję płacową. PKO BP oceniło, że wzrost PKB prawdopodobnie nieco przyspieszył w drugim kwartale 2026 roku w porównaniu z pierwszym kwartałem, pomimo zewnętrznych wstrząsów, w tym wojny w Iranie i słabego popytu zagranicznego.


