
Premier tymczasowy Bolojan odrzuca wezwanie AUR do zawieszenia prezydenta Rumunii, broni swojego postępowania w rozmowach koalicyjnych
Tymczasowy premier Ilie Bolojan powiedział, że PNL nie poprze wniosku o zawieszenie prezydenta Nicușora Dana, zaproponowanego przez skrajnie prawicową partię AUR, ale wezwał do kontynuowania rozmów w celu zakończenia dwumiesięcznej próżni rządowej.
Odrzucenie zawieszenia prezydenta
Lider PNL zabrał głos po tym, jak przewodniczący AUR George Simion zagroził wszczęciem postępowania przeciwko Nicușorowi Danowi, jeśli prezydent nie wyznaczy premiera w tym tygodniu. Bolojan argumentował, że Rumunia potrzebuje przewidywalnych instytucjonalnych zabezpieczeń, a zawieszenie głowy państwa jeszcze bardziej osłabiłoby zaufanie publiczne.Z mojego punktu widzenia jesteśmy w sytuacji, w której zaufanie do rumuńskich instytucji jest już dość niskie. I nie poprzemy takiej inicjatywy, ponieważ potrzebujemy instytucji, które mają pewną stabilność. I oczywiście możemy krytykować osobę zajmującą dane stanowisko, niezależnie od tego, jakie to stanowisko, ale jeśli myślimy o tym kraju, potrzebujemy stabilnych ram.
- Lider AUR George Simion żąda, aby prezydent wyznaczył premiera, w przeciwnym razie grozi zawieszeniem.
- Tymczasowy premier Ilie Bolojan odrzuca zawieszenie, krytykuje PSD i broni swojego dorobku negocjacyjnego w telewizji.
Stanowisko wobec kandydatów na premiera
Prezydent ma na stole dwie formalne propozycje: Sorina Grindeanu z PSD oraz kandydata koalicji centroprawicowej, europosła Siegfrieda Mureșana. Bolojan potwierdził, że jego partia nie poprze Grindeanu, mimo – jak to określił – „cywilizowanych” relacji osobistych z liderem PSD. W sprawie Mureșana przyznał, że prezydent Nicușor Dan nie zgodził się na tę kandydaturę, choć podkreślił, że opcja pozostaje aktualna.
W rozmowie, którą odbyłem w Cotroceni, prezydent nie zgodził się na taką propozycję. Nie widziałem, żeby była otwartość na to.
Nie stawiamy Siegfrieda Mureșana w nawiasie, ale był to wniosek, którego PSD odmówiło poparcia, a bez poparcia logika podpowiadała, że dalsze nominacje nie będą składane, chociaż uważam, że aby podejmować właściwe decyzje, dobrze mieć dwie propozycje.
Krytyka wniosku o wotum nieufności PSD
Bolojan ostro skrytykował opozycyjne PSD za obalenie jego rządu w drodze wniosku o wotum nieufności prawie dwa miesiące temu.
To było nieodpowiedzialne działanie wobec Rumunii, ponieważ gdy coś burzysz, nie stawiając niczego na jego miejsce, oznacza to, że nie przemyślałeś kolejnych kroków, a w tym okresie kryzysów Rumunia z pewnością nie potrzebowała tej tymczasowej sytuacji, którą mamy dzisiaj.
Dodał, że tymczasowa administracja zmaga się z cenami energii, stabilnością gospodarczą, deficytem budżetowym oraz wstrząsami zewnętrznymi, takimi jak wojna w Zatoce Perskiej, która podniosła koszty paliw i spotęgowała inflację. Tymczasowa etykieta utrudnia również absorpcję funduszy unijnych na odbudowę i wdrażanie środków nadzwyczajnych.
Obrona taktyki negocjacyjnej
Odpowiadając na oskarżenie prezydenta, że PNL prowadziła podwójną grę w rozmowach koalicyjnych, Bolojan zapewnił, że nie skłamał. Wyjaśnił, że początkowa oferta poparcia gabinetu kierowanego przez PSD zawsze była warunkowa wzajemnym zobowiązaniem lewicy do poparcia centroprawicowego premiera. Gdy wewnętrzne struktury partii dowiedziały się, że PSD odmówiło takiej wzajemności, stanowisko uległo zmianie.
Nie skłamałem; żałuję tylko, że zachowano tylko część o poparciu rządu PSD bez warunków. Powiedziałem, że partie centroprawicowe mogą poprzeć PSD na podstawie porozumienia politycznego, pod warunkiem że lewica zagwarantuje poparcie dla centroprawicowego premiera.
Przedterminowe wybory jako ostateczność
Bolojan określił przedterminowe wybory parlamentarne jako wysoce nieprawdopodobne, zauważając, że musiałyby upaść dwa rządy, zanim prezydent będzie mógł rozwiązać parlament – scenariusz bezprecedensowy w postkomunistycznej historii Rumunii. Mimo to stwierdził, że PNL nie zablokuje takiego ruchu, jeśli stanie się on jedynym sposobem na przełamanie impasu.
W obecnej chwili nie ma takiej hipotezy. Musiałyby upaść dwa rządy, aby prezydent mógł zwołać przedterminowe wybory. Osobiście jestem sceptyczny, czy do tego dojdzie, ale jeśli tak się stanie, PNL nie zablokuje organizacji przedterminowych wyborów parlamentarnych, jeśli nie zostanie znalezione rozsądne rozwiązanie.


