
Donald Trump zapowiada aneksję Cieśniny Ormuz. Iran odrzuca oskarżenia, a ruch statków spada
Prezydent Donald Trump ogłosił 14 sierpnia w Nowym Jorku, że zamierza uznać Cieśninę Ormuz za terytorium Stanów Zjednoczonych. Trwający od pięciu miesięcy konflikt z Iranem paraliżuje jedną z najważniejszych morskich dróg transportu ropy na świecie.
Deklaracja Trumpa
Prezydent Donald Trump ogłosił 14 sierpnia podczas przemówienia w akademii policyjnej hrabstwa Nassau w Garden City (stan Nowy Jork), że zamierza uznać Cieśninę Ormuz za terytorium USA. Trump stwierdził, że uczyni to po zakończeniu „pokonywania Iranu”, który według niego ponosi znaczne straty. Prezydent przekonywał, że amerykańska blokada irańskich portów pozostaje w mocy i żaden statek nie przepływa przez cieśninę bez zgody USA. W ostatnich tygodniach Trump wielokrotnie podkreślał, że Amerykanie sprawują pełną kontrolę nad tym szlakiem i zamierzają ją utrzymać.
Kiedy zakończymy pokonywanie Iranu, co czynimy bardzo zdecydowanie... wkrótce ogłoszę Cieśninę Ormuz terytorium Stanów Zjednoczonych.
Iran odrzuca oskarżenia
Centralne dowództwo wojskowe Iranu uznało twierdzenia Trumpa za bezpodstawne kłamstwa i konfabulacje. Strona irańska utrzymuje, że cieśnina pozostanie zamknięta do czasu spełnienia przez Waszyngton warunków Teheranu, w tym zakończenia wojny i odmrożenia irańskich aktywów zagranicznych. Irański parlament rozważa również ograniczenie przepływu przez cieśninę dla jednostek powiązanych ze Stanami Zjednoczonymi, Izraelem oraz innymi państwami uznawanymi przez Iran za wrogie.
Ruch przez cieśninę
Dane firmy analitycznej Kpler, cytowane przez CNN, wskazują, że ruch przez cieśninę znacząco zmalał, choć nie został całkowicie wstrzymany. Do 12 sierpnia, w ciągu 166 dni od wybuchu wojny, przez cieśninę przepłynęło 3371 jednostek, co stanowi około 20% poziomu sprzed konfliktu. Agencja Reuters podała, że 14 sierpnia przez szlak przepłynęły tylko trzy statki, podczas gdy przed kryzysem średnia dobowa przekraczała 130 jednostek. Cieśnina, położona między Iranem a Omanem, jest jedną z kluczowych tras transportu ropy i gazu.
- Atak USA i Izraela na Iran; Iran blokuje Cieśninę Ormuz
- Zawieszenie broni dzięki mediacji Pakistanu
- USA i Iran podpisują porozumienie otwierające drogę do negocjacji
- Seria wzajemnych ataków; USA uderzają w Iran, Iran atakuje obiekty USA w Jordanii, Bahrajnie i Kuwejcie
- Atak na dwa statki ADNOC w cieśninie; ZEA obwiniają Iran, brak ofiar
- Trump deklaruje zamiar uznania Cieśniny Ormuz za terytorium USA
- Średnia przedwojenna (ponad 130)
- 130 statki/dobę
- 14 sierpnia 2026
- 3 statki/dobę
Działania gospodarcze i postawa wojskowa
Trump powiedział 14 sierpnia w stacji Fox News, że przeprowadzi silny atak gospodarczy na Iran. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent zapowiedział, że Iran czeka izolacja gospodarcza, jakiej świat jeszcze nie widział, a nowe środki mają zostać ogłoszone w przyszłym tygodniu, niezależnie od trwającej blokady cieśniny.
Iran zostanie poddany izolacji gospodarczej, jakiej świat jeszcze nie widział.
Sekretarz obrony Pete Hegseth stwierdził wcześniej, że USA mogą utrzymać obecność morską w regionie bezterminowo poprzez rotację jednostek, dążąc do dalszego ograniczania zdolności handlowych Iranu.
Incydenty i impas dyplomatyczny
13 sierpnia w cieśninie zaatakowano dwa statki należące do Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC). Zjednoczone Emiraty Arabskie obarczyły winą Iran. Nie odnotowano ofiar, a sytuację na pokładach opanowano. Konflikt amerykańsko-irański trwa pięć miesięcy i kosztował Stany Zjednoczone blisko 38 mld USD oraz życie 18 amerykańskich żołnierzy (według danych Pentagonu). W kwietniu, dzięki mediacji Pakistanu, uzgodniono zawieszenie broni, a 17 czerwca oba kraje podpisały porozumienie otwierające drogę do negocjacji, jednak rozmowy utknęły w martwym punkcie w kwestii gwarancji bezpieczeństwa i swobody żeglugi. Między 8 a 24 lipca doszło do kolejnej serii wzajemnych ataków, w tym amerykańskich uderzeń na cele w Iranie oraz irańskich odpowiedzi wymierzonych w obiekty wojskowe USA w Jordanii, Bahrajnie i Kuwejcie.
Wpływ na rynek energii
Ceny ropy pozostają pod presją ryzyka geopolitycznego, a notowania Brent i WTI zmierzają ku znaczącym tygodniowym wzrostom. Firmy żeglugowe i rafinerie poszukują alternatywnych tras dostaw, co dotyka zwłaszcza państwa Zatoki Perskiej. Zakłócenia przyczyniły się do gwałtownego spadku eksportu surowców z krajów regionu, co podbija ceny energii na rynkach światowych.


