
Grecki minister spraw zagranicznych Giorgos Gerapetritis zaprzecza doniesieniom o rzekomej kolacji z politykami PASOK, nazywając je atakiem personalnym
Grecka gazeta niedzielna Estia opublikowała na pierwszej stronie artykuł wraz z wygenerowanym przez sztuczną inteligencję zdjęciem, sugerując, że minister spraw zagranicznych Giorgos Gerapetritis spotkał się potajemnie z dwojgiem polityków PASOK, aby spiskować przeciwko liderowi opozycji. Wszystkie trzy wymienione osoby natychmiast zdementowały te doniesienia, nazywając je całkowitym fałszem.
Publikacja
W niedzielę 2 sierpnia 2026 r. grecka gazeta Estia zamieściła na pierwszej stronie artykuł, w którym twierdzono, że minister spraw zagranicznych Giorgos Gerapetritis jadł kolację w domu biznesmena z dwojgiem wysokich rangą polityków PASOK: Anną Diamantopoulou oraz posłem Manolisem Christodoulakisem. Według publikacji spotkanie miało dotyczyć planów podważenia pozycji lidera PASOK Nikosa Androulakisa w noc wyborczą oraz zbadania możliwości współpracy między Nową Demokracją a PASOK po wyborach. Artykułowi towarzyszyło zdjęcie, które Gerapetritis określił później jako zmanipulowany obraz stworzony przez sztuczną inteligencję, przedstawiający całą trójkę jako towarzyszy kolacji. Tekst zawierał również szczegółowe opisy rozmowy, która według wszystkich zainteresowanych nigdy się nie odbyła.
Zaprzeczenia wszystkich zainteresowanych
Gerapetritis wydał oświadczenie, w którym nazwał artykuł oraz materiał wizualny „całkowicie fałszywymi i wytworem wyobraźni”. Podkreślił, że nigdy nie spotkał się prywatnie z wymienionymi politykami PASOK i oczekuje od nich równie kategorycznych zaprzeczeń.
Zarówno artykuł, jak i materiał wizualny są w całości całkowicie fałszywe i stanowią wytwór wyobraźni. Zakładam, że równie kategoryczne zaprzeczenie nadejdzie ze strony wymienionych polityków PASOK, z którymi nigdy nie spotkałem się prywatnie.
Diamantopoulou określiła historię jako „skrajnie fałszywą i zniesławiającą”, wzywając Estię do natychmiastowego sprostowania i przeprosin. Dodała, że zastrzega sobie prawo do podjęcia kroków prawnych. Christodoulakis ujawnił, że wysłał już wezwanie przedsądowe do serwisu radar.gr za opublikowanie tych samych twierdzeń.
Głos rzecznika rządu
Rzecznik rządu Pavlos Marinakis napisał w mediach społecznościowych, że artykuł jest „fałszywy od początku do końca” i zauważył, że zdjęcie jest „wyraźnie produktem sztucznej inteligencji”. Zauważył, że za każdym razem, gdy rząd myśli, że widział już wszystko, pojawia się kolejny atak.
Za każdym razem mówimy, że widzieliśmy już wszystko, aż do kolejnego ciosu. Jutro kto wie, co jeszcze zobaczymy, przeczytamy, usłyszymy.
Marinakis powiązał incydent z szerszym wzorcem dezinformacji, wspominając o wcześniejszych przypadkach zmyślonych historii dotyczących spraw narodowych, fałszywej informacji o martwym dziecku nad rzeką Ewros oraz zmanipulowanych odpowiedziach. Stwierdził, że wspólny mianownik działań osób szerzących kłamstwa, dokonujących zabójstw charakteru i wprowadzających toksyczność jest teraz widoczny i niebezpieczny.
Szersze obawy dotyczące dezinformacji
Marinakis argumentował, że konfrontacja z fake newsami, zorganizowanymi atakami na charakter i celowym atakowaniem jednostek nie jest tylko sprawą rządu czy jednej partii. Nazwał to kwestią przetrwania demokracji, wzywając obywateli, partie i organizacje społeczne do budowania barier przeciwko toksyczności. Gerapetritis ze swojej strony stwierdził, że historia w Estii to kolejna z serii bezpodstawnych publikacji, które personalnie go atakują za pomocą uwłaczających określeń i mitów. Oskarżył gazetę o to, że nigdy nie poprosiła go o komentarz i działa w całkowitej sprzeczności z podstawowymi zasadami etyki dziennikarskiej. Zażądał pełnego i natychmiastowego sprostowania, stwierdzając, że epizod ten stanowi atak personalny i poważne zakłócenie funkcjonowania systemu politycznego.


