
Pierre Gasly wraca na podium GP Monako po uchyleniu kar przez FIA; McLaren i Red Bull składają apelacje
W piątek FIA uchyliła dwie pięciosekundowe kary nałożone na Pierre'a Gasly'ego z Alpine po wykryciu błędu w pomiarze czasu, przywracając jego trzecie miejsce. McLaren i Red Bull zapowiedziały zamiar odwołania się od decyzji.
Pierwotne orzeczenie
Pierre Gasly przekroczył linię mety jako trzeci w Grand Prix Monako 7 czerwca, ale został ukarany dwoma pięciosekundowymi karami za rzekome przekroczenie limitu prędkości w alei serwisowej. Kary zrzuciły go z trzeciego na siódme miejsce, pozbawiając Alpine podium i awansując Isacka Hadjara (Red Bull) na trzecie, Oscara Piastriego (McLaren) na czwarte oraz Liama Lawsona (RB) na piąte.
Prawo Alpine do rewizji
Alpine zakwestionowało kary, przedstawiając sędziom nowe dowody. 11 czerwca odbyła się rozprawa, podczas której oficjalny chronometrażysta Formuły 1 przyznał, że wystąpiła rozbieżność w pomiarze prędkości w alei serwisowej. Pierwotne obliczenia opierały się na odległości 26,92 metra między pętlami pomiarowymi, ale późniejsze skany LIDAR wykazały, że rzeczywista najkrótsza linia przejazdu wynosiła 26,15 metra – różnica 77 cm. Po zastosowaniu skorygowanej odległości zarejestrowane prędkości Gasly'ego za każdym razem mieściły się w limicie.
Proces pomiaru czasu w alei serwisowej był spójny przez cały weekend, a wszystkie zespoły odpowiednio dostosowały swoje systemy, wiedząc, że obliczanie prędkości nie jest doskonałe.
Zmieniona klasyfikacja
12 czerwca sędziowie uchyliły obie kary i przywróciły Gasly'ego na trzecie miejsce za zwycięzcą Kimim Antonellim (Mercedes) i Lewisem Hamiltonem (Ferrari). Hadjar spada na czwarte, tracąc swoje pierwsze podium z Red Bullem. Piastri spada na piąte, Lawson na szóste, a Arvid Lindblad (RB) na siódme. Sześć odzyskanych punktów Gasly'ego podnosi go na remis z Liamem Lawsonem o 10. miejsce w klasyfikacji kierowców.
- Gasly kończy na trzecim miejscu na torze, ale otrzymuje dwie pięciosekundowe kary, spadając na siódme.
- Alpine przedstawia nowe dowody pomiarowe na rozprawie sędziów.
- FIA uchyla kary, przywraca Gasly'ego na trzecie miejsce; McLaren i Red Bull zgłaszają zamiar odwołania.
Złożone apele
McLaren i Red Bull poinformowały FIA o zamiarze odwołania się. Dyrektor sportowy McLarena, William Courtenay, argumentował, że obliczenia prędkości w alei serwisowej są z natury podatne na błędy, a zespoły muszą móc polegać na dostarczonych pomiarach. Stephen Knowles z Red Bulla utrzymywał, że wszyscy konkurenci mieli te same dane przez cały weekend, a późniejsza zmiana wyników podważa integralność wyścigu.
Odzyskaliśmy to!! Trzecie miejsce w Monako!! Ostatnie kilka dni to emocjonalny rollercoaster, dziwne świętowanie, ale przede wszystkim jestem niesamowicie szczęśliwy, że odzyskaliśmy nasz wynik. Ogromne podziękowania dla mojego niesamowitego zespołu i wszystkich ludzi, którzy nas wspierali!! Dziękuję FIA i F1 za przejrzystość w tej sytuacji. To będzie niezapomniane!
Szersze implikacje
Lewis Hamilton, Oscar Piastri, George Russell i Franco Colapinto również otrzymali kary za przekroczenie prędkości w alei serwisowej podczas weekendu w Monako, wszyscy w tej samej strefie i zaledwie 0,1 km/h powyżej limitu. Te kary zostały jednak odbyte w trakcie wyścigu lub nie zostały zakwestionowane, więc rekwalifikacja ich nie dotyczy. Ten epizod rodzi pytania o dokładność infrastruktury pomiarowej na torach ulicznych oraz równowagę między sztywnymi przepisami a rzeczywistością ewolucji toru.


