
Kaczyński i Czarnek obiecują wyrzucić 'złodziei' z władzy na wiecu PiS w Kłodzku
Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek wykorzystali konwencję partyjną w Kłodzku, aby oskarżyć rząd o korupcję i niekompetencję, obiecując 'rozliczenie' urzędników, jeśli PiS wróci do władzy.
Wiec w Kłodzku
W niedzielę Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zorganizowało konwencję w Kłodzku na południowym zachodzie Polski, z udziałem prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego i wiceprezesa Przemysława Czarnka, kandydata partii na premiera. Wydarzenie, promowane pod hashtagiem #PrzebudzeniePL, przyciągnęło zwolenników i było szeroko transmitowane. Kaczyński otworzył je, przedstawiając nadchodzące wybory jako wybór między dobrym rządem a obecnym, który – jak stwierdził – jest prowadzony przez „strasznie złych ludzi”.
Oskarżenia o korupcję i skandal
Obaj liderzy wskazali konkretne przypadki, aby udowodnić, że rząd Koalicji Obywatelskiej nie nadaje się do rządzenia. Podkreślili wyrok skazujący dla Kamili L., byłej lokalnej działaczki Platformy Obywatelskiej, za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze wykorzystywania seksualnego przez jej męża oraz za znęcanie się nad zwierzętami. Jej mąż został skazany na 25 lat, ona na 6,5 roku. Odnieśli się także do afery Szpitala Południowego w Warszawie oraz kontrowersyjnej wypowiedzi minister edukacji Barbary Nowackiej, która w styczniu 2025 roku powiedziała, że „polscy naziści” budowali obozy podczas wojny, później przepraszając za przejęzyczenie.
Te wybory dotyczą tego, czy będziemy mieli dobry rząd w naszej ojczyźnie. Ostatnie wydarzenia pokazały, że w szeregach obecnej koalicji rządzącej są strasznie źli ludzie.
Obietnice i groźby Czarnka
Czarnek, przemawiając po Kaczyńskim, powiedział, że PiS wróci do władzy nie dla zemsty, ale aby „postawić państwo na nogi”. Obiecał duże inwestycje, nowe miejsca pracy, bezpieczeństwo energetyczne oraz niższe ceny ogrzewania i prądu. Zadeklarował jednak również „rozliczenie” prokuratorów, urzędników skarbowych i innych, których oskarżył o łamanie prawa. Nazwał rząd „złodziejami” i zażądał jego dymisji.
Rozliczymy się z bandytami, złodziejami i obrzydliwymi przestępcami. Usuniemy was stamtąd.
Czarnek wrócił także do powodzi z 2024 roku, która nawiedziła Kłodzko, oskarżając premiera Donalda Tuska o składanie pustych obietnic i pozostawienie rodzin bez pomocy. Nazwał to „podwójną krzywdą” – najpierw natura, potem zaniedbanie rządu.
Do dziś są rodziny, które nie otrzymały pomocy od rządu. To skandal!
Kaczyński wzywa do jedności prawicy
Kaczyński podkreślił, że zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach wymaga jedności wśród ugrupowań prawicowych. W lżejszym momencie skomplementował imię Czarnka, mówiąc, że „Przemek” to piękne imię, co zwróciło uwagę w mediach społecznościowych.
Reakcja rządu
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński odpowiedział w mediach społecznościowych na przemówienia, choć dokładna treść jego odpowiedzi nie została natychmiast szczegółowo opisana w doniesieniach.


