Wygenerowane przez AI·Redagowane przez ludzi·Dowiedz się jak
© Do Rzeczy
Wybory·17 g. temu

PiS proponuje wspólnego kandydata prawicy w wyborach prezydenckich w Krakowie, ale Konfederacja ma już swojego

Polskie Prawo i Sprawiedliwość zaapelowało publicznie do skrajnie prawicowej Konfederacji o wystawienie jednego kandydata w nadchodzących przedterminowych wyborach prezydenckich w Krakowie, ale liderzy Konfederacji zdają się już mieć własnego kandydata.

Propozycja

Podczas spotkania z mieszkańcami w Gdańsku wiceprezes PiS Przemysław Czarnek wystosował bezpośredni apel do liderów Konfederacji Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena. W imieniu PiS i w porozumieniu z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim oraz sekretarzem generalnym Piotrem Milowańskim Czarnek wezwał do wystawienia wspólnego kandydata prawicy na prezydenta Krakowa.

Krzysiu, Sławku, nie musimy się zgadzać we wszystkim. Wystarczy, że zgadzamy się w tym, co najważniejsze – Polska zasługuje na coś więcej niż rządy Donalda Tuska. Gdy prawica jest razem, Tusk przegrywa.

Czarnek argumentował, że tylko zjednoczona prawica może wygrać w Krakowie i „przywrócić tam porządek”. Zasugerował, że kandydat powinien pochodzić spoza struktur partyjnych, choć dodał, że jest to kwestia otwarta do negocjacji.

Reakcja Konfederacji

Konfederacja nie wydała oficjalnego oświadczenia, ale sygnały wskazują na niewielki entuzjazm. Tego samego dnia preferowany przez Konfederację kandydat Bartosz Bocheńczak oficjalnie rozpoczął kampanię w Krakowie, w towarzystwie samego Bosaka i Mentzena. Marcin Łasiński, szef okręgu toruńskiego partii Nowa Nadzieja, odpowiedział sarkastycznie, sugerując, że PiS powinien poprzeć „prawdziwie prawicowego kandydata” Konfederacji, który ciężko pracował na odwołanie poprzedniego prezydenta.

Wspaniały pomysł. PiS przespał całe referendum, ale teraz ma szansę na rewanż i poparcie prawdziwie prawicowego kandydata, który ciężko pracował na odwołanie Miszalskiego.

W propozycji Czarneka zabrakło również Grzegorza Brauna, innej prawicowej postaci, która zajęła drugie miejsce w sondażu SW Research dla „Wprost” dotyczącym prezydentury Krakowa.

Referendum odwoławcze

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej (KO) został odwołany w referendum 24 maja. Frekwencja wyniosła 29,99%, przekraczając wymagany próg 26,98%. Ponad 171 000 wyborców poparło odwołanie, podczas gdy tylko 3 631 było przeciw. Równoczesne referendum w sprawie odwołania rady miasta nie osiągnęło wyższego progu 30,59%.

Takie jest życie. Dziękuję prezydentowi Miszalskiemu za to, co zrobił. To jest demokracja. Czasem podejmuje się błędne decyzje, czasem niepopularne.

Premier Tusk mianował Stanisława Kracika, zastępcę Miszalskiego i byłego wojewodę małopolskiego, komisarzem do zarządzania miastem do czasu wyboru nowego prezydenta. Kracik oświadczył, że nie będzie kandydował w wyborach, ale poprze kandydata.

Sytuacja polityczna

Przedterminowe wybory muszą się odbyć w ciągu 90 dni. Potencjalni kandydaci to Łukasz Gibała, rywal Miszalskiego z drugiej tury w 2024 r., który pomógł sfinansować kampanię referendalną; Ireneusz Raś, popularny krakowski polityk wymieniany przez analityka Mikołaja Wójcika jako silny kandydat KO; oraz Bartosz Bocheńczak z Konfederacji. W spekulacjach pojawia się także nazwisko byłego prezydenta Andrzeja Dudy.

Oś czasu kryzysu prezydenckiego w Krakowie
  1. Aleksander Miszalski wygrywa drugą turę w Krakowie z Łukaszem Gibałą różnicą około 5000 głosów
  2. Referendum odwołuje Miszalskiego; 171 581 głosów za, frekwencja 29,99%
  3. Premier Tusk mianuje Stanisława Kracika komisarzem Krakowa
  4. Czarnek proponuje wspólnego kandydata PiS-Konfederacja; Bocheńczak rozpoczyna kampanię
  5. Termin przedterminowych wyborów (90 dni od referendum)

Szersze implikacje

Czarnek przedstawił odwołanie Krakowa jako początek szerszej fali przeciwko rządowi Tuska. Podczas wiecu na Rynku Głównym w Krakowie ogłosił, że to „początek wielkiej fali, która przetoczy się przez Polskę i zakończy odwołaniem samego Tuska”. Analitycy zauważają jednak, że PiS stoi przed trudnym zadaniem: marka partii pozostaje toksyczna w wielu dużych miastach, a koalicja, która odwołała Miszalskiego, była szeroka, łącząc PiS, Konfederację i lokalnych aktywistów wokół wspólnej niechęci do rządu centralnego, a nie jednolitego programu prawicowego.

Kraków · Gdańsk

8 źródeł

Więcej z: Polityka i gospodarka
Gries am Brenner · Matrei am Brenner · Kiefersfelden