
Ukraina uderza w rosyjskie obiekty naftowe, Zełenski naciska o licencję na produkcję Patriotów po szczycie w Ankarze
Ukraińskie drony uderzyły nocą w rafinerię Ilsky i port w Taganrogu, a Zełenski oświadcza, że pociski Patriot są o dni i nalega na licencję produkcyjną uzgodnioną na szczycie NATO w Ankarze.
Nocne uderzenia na rosyjskie cele energetyczne
W nocy z 9 na 10 lipca ukraińskie drony zaatakowały rosyjską infrastrukturę energetyczną, trafiając w rafinerię ropy naftowej Ilsky w Kraju Krasnodarskim, około 500 kilometrów od terytorium kontrolowanego przez Ukrainę. Rafineria, jedna z największych w południowej Rosji, produkuje rocznie prawie 6,6 miliona ton paliwa. Równocześnie ataki dronów podpaliły port morski w Taganrogu oraz dwa składy paliw w Azowie. Gubernator obwodu rostowskiego Jurij Slusar poinformował, że wstępne oceny nie wykazały ofiar. Ministerstwo Obrony Rosji oświadczyło, że obrona przeciwlotnicza przechwyciła i zniszczyła 376 bezzałogowców nad obwodami rosyjskimi i Morzem Azowskim. Był to 17. ukraiński atak na rosyjską rafinerię; poprzedni miał miejsce 2 czerwca.
Pociski Patriot i walka o licencjonowaną produkcję
Dzień po szczycie NATO w Ankarze prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił, że Ukraina otrzyma pakiet pocisków Patriot od Stanów Zjednoczonych „w najbliższych dniach”, a także zawarła osobne porozumienia z europejskimi partnerami. Podczas szczytu prezydent USA Donald Trump zgodził się zezwolić na produkcję Patriotów na Ukrainie na licencji. Zełenski podkreślił, że zespoły techniczne i przedstawiciele rządu muszą natychmiast rozpocząć pracę, aby uzyskać licencje i uruchomić produkcję. Jednak deklaracja Trumpa pozostaje niejasna – nie określił, czy Kijów będzie mógł produkować przechwytujące PAC-2, czy znacznie bardziej zaawansowane PAC-3, i przyznał, że nie poinformował jeszcze producentów, Lockheed Martin i RTX. Każdy pocisk przechwytujący Patriot kosztuje około 3 miliony dolarów, a amerykańska produkcja jest ograniczona do 50-60 sztuk miesięcznie, co rodzi pytania o wykonalność i harmonogram uruchomienia nowej linii produkcyjnej w strefie wojny, która sama wymagałaby ochrony.
Teraz bardzo ważne jest, aby nasze grupy techniczne, wszyscy nasi przedstawiciele z różnych ministerstw i władzy wykonawczej, zaczęli pracować non stop, aby Ukraina jak najszybciej otrzymała licencje i rozpoczęła produkcję.
W Kijowie Zełenski odbył również, jak to określił, „dobre spotkanie” z senatorem USA Lindseyem Grahamem, zauważając, że była to dziesiąta wizyta senatora na Ukrainie. Obaj rozmawiali o długoterminowej presji sankcyjnej i potrzebach w zakresie obrony powietrznej.
Ważne jest, aby nasza długoterminowa presja sankcyjna na Rosję została wzmocniona poprzez nowe kroki sankcyjne naszych partnerów. Lindsey poinformował mnie o trwających pracach w Kongresie nad odpowiednim projektem ustawy.
Moskwa ostrzega przed eskalacją i szerszą strefą buforową
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucił podejście Trumpa, twierdząc, że w Białym Domu panuje „niezrozumienie”, że eskalacja i presja militarna mogą doprowadzić do pokojowego rozwiązania. Nazwał to „błędnym osądem” i ostrzegł, że dalsza eskalacja zmusi Rosję do utworzenia większej strefy bezpieczeństwa, „szerszej strefy buforowej”, powołując się na wcześniejsze oświadczenie prezydenta Władimira Putina, że im bardziej Kijów uderza w rosyjską infrastrukturę, tym bardziej Moskwa będzie musiała rozszerzyć pas bezpieczeństwa. Pieskow odniósł się również do sugestii Trumpa o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Ukrainą jako gwarancji bezpieczeństwa, określając ją jako nowe oświadczenie i charakteryzując każdy taki ruch jako interwencję sił zbrojnych NATO na Ukrainie, czemu właśnie zapobiec ma specjalna operacja wojskowa. Potwierdził, że po dwustronnym spotkaniu w Ankarze nie doszło do rozmowy telefonicznej między Trumpem a Putinem, choć Putin pozostaje otwarty na dialog.
Widzimy pewne niezrozumienie w administracji Białego Domu co do tego, że eskalacja i presja militarna mogą ułatwić powrót na ścieżkę pokojowego rozwiązania. To błędny osąd.
Co dalej
Zełenski nakazał swojemu rządowi kontynuowanie procesu licencjonowania, podczas gdy Kongres USA podobno pracuje nad dodatkowymi przepisami sankcyjnymi. W Rosji powtarzające się ataki na infrastrukturę energetyczną w dalszym ciągu obciążają zdolności rafineryjne kraju. Ponieważ licencja na produkcję Patriotów nie została jeszcze sformalizowana, a szczegóły dotyczące pozyskiwania komponentów i ochrony fabryki pozostają nierozwiązane, nadchodzące tygodnie pokażą, czy polityczne porozumienie osiągnięte w Ankarze można przełożyć na zdolności operacyjne.
- Ostatni poprzedni ukraiński atak dronów na rosyjską rafinerię.
- Szczyt NATO w Ankarze: Trump i Zełenski uzgadniają licencję na Patrioty.
- W nocy drony uderzyły w rafinerię Ilsky, port w Taganrogu, dwa składy paliw w Azowie; Rosja mówi o przechwyceniu 376 dronów.
- Zełenski spotyka się z senatorem USA Lindseyem Grahamem, ogłasza dostawę pocisków Patriot „w najbliższych dniach”.


