
Papież Leon XIV kończy wizytę w Hiszpanii apelem na Wyspach Kanaryjskich: „Wszyscy jesteśmy migrantami”
Ostatniego dnia hiszpańskiej wizyty poświęconej migracji papież Leon XIV spotkał się z setkami migrantów na Teneryfie i wezwał do „wzajemnej drogi” integracji, potępiając obojętność, która zamienia szlaki morskie w cmentarze.
Ostatni przystanek na pielgrzymce migracyjnej
Papież Leon XIV wykorzystał ostatni dzień swojej wizyty w Hiszpanii (6–12 czerwca), aby bezpośrednio przemówić do migrantów na kanaryjskiej wyspie Teneryfie, jednym z najbardziej ruchliwych punktów wejścia do Europy dla nielegalnych przybyszów. Mówiąc po francusku w ośrodku recepcyjnym, powiedział kilkuset osobom, że „wszyscy, w pewnym sensie, jesteśmy migrantami”. Następnie papież nakreślił to, co nazwał „wzajemną drogą” integracji, podkreślając, że nowo przybyli muszą nauczyć się języka, szanować prawa i zwyczaje kraju przyjmującego, podczas gdy społeczeństwa przyjmujące mają obowiązek pomagać innym czuć się żywą częścią wspólnoty.
Integracja to droga wzajemna.
Obowiązki gospodarzy i zadania nowo przybyłych
Papież ostrzegł przed tworzeniem się „światów równoległych zamkniętych na siebie, w których ludzie żyją obok siebie, ale się nie spotykają”. Wezwał migrantów, aby nie wymazywali własnej historii, ale przyjęli normy swojego nowego domu. Jednocześnie przypomniał społeczeństwom przyjmującym o ich obowiązkach, przedstawiając integrację jako wspólny wysiłek mający zapobiec drugiemu rozbiciu się statku po niebezpiecznej przeprawie przez Atlantyk.
Integrować to zapobiegać drugiemu rozbiciu się statku.
Hołd dla ofiar morza
W czwartek Leon XIV odwiedził port Arguineguín na sąsiedniej Gran Canarii, miejsce, w którym podczas pandemii Covid-19 stłoczono w poniżających warunkach ponad 3000 migrantów. Tam wrzucił do oceanu bukiet kwiatów, aby uczcić tysiące tych, którzy zginęli na szlaku atlantyckim – gest, którego nie mógł wykonać jego poprzednik Franciszek, zmarły rok temu. Papież wezwał kraje pochodzenia do przyjęcia polityki umożliwiającej każdej osobie godne życie na własnej ziemi i zwrócił się bezpośrednio do Europy, mówiąc, że kontynent nie może głosić godności ludzkiej, jednocześnie akceptując, że Morze Śródziemne i Atlantyk stają się cmentarzami bez nagrobków.
Godność ludzka nie ma paszportu i nie traci swojej wartości, gdy przekracza granicę.
Bezpośredni apel do przemytników
Wewnątrz ośrodka recepcyjnego na Teneryfie Leon XIV podniósł głos, aby zwrócić się do handlarzy ludźmi, nakazując im zaprzestanie działalności, co spotkało się z długimi brawami publiczności. Oświadczył, że strach, obojętność i przemoc tych, którzy handlują ludzkim życiem, nigdy nie będą miały ostatniego słowa. 16-letni gambijski migrant Aliu Ceesay, który przybył miesiąc temu, powiedział, że papież był miły i nie obchodziło go, czy ludzie są czarni czy biali, muzułmanami czy chrześcijanami.
Migracja w liczbach
Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji podaje, że w 2025 roku na szlaku atlantyckim na Wyspy Kanaryjskie zginęło lub zaginęło 1172 migrantów. Według hiszpańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych w zeszłym roku na archipelag dotarło w prowizorycznych łodziach prawie 18 000 innych osób, co stanowi gwałtowny spadek w porównaniu z prawie 50 000 nielegalnych wejść odnotowanych w 2024 roku.
- 2024
- 50000 osoby
- 2025
- 18000 osoby
Archipelagowa brama
Podczas swojej sześciodniowej podróży papież spotykał się z religijnymi i świeckimi stowarzyszeniami pomagającymi migrantom, czyniąc kryzys migracyjny głównym tematem swojej wizyty w Hiszpanii. Wyspy Kanaryjskie, położone u wybrzeży Afryki, pozostają główną bramą do Europy dla nielegalnych migrantów – rzeczywistość, którą Leon XIV starał się umieścić w centrum swoich publicznych wystąpień, czego kulminacją była msza święta na wolnym powietrzu w porcie Santa Cruz później w piątek.


