
Rząd federalny i rządy krajów związkowych Niemiec uzgodniły porozumienie o podziale kosztów dla gmin: Berlin pokryje 80% nowych wydatków socjalnych powyżej 200 mln euro
Po miesiącach negocjacji w impasie kanclerz Merz i 16 premierów krajów związkowych uzgodnili reformę finansowania opartą na zasadzie 'kto zamawia, ten płaci', przenosząc większość nowych zobowiązań z tytułu kosztów socjalnych z borykających się z brakiem gotówki miast i powiatów z powrotem do budżetu federalnego.
Porozumienie
Kanclerz Friedrich Merz i szefowie niemieckich krajów związkowych przypieczętowali reformę finansową na Konferencji Premierów Krajów Związkowych w Berlinie 25 czerwca 2026 r. Porozumienie, które wchodzi w życie 1 września 2026 r., ma na celu powstrzymanie obciążania gmin przez federalne ustawodawstwo socjalne. Premier Dolnej Saksonii Olaf Lies (SPD) nazwał wynik sprawiedliwym kompromisem i zauważył, że rząd federalny przejmie 80 procent dodatkowych kosztów, gdy nowe lub zmienione ustawy socjalne przekroczą łączny próg wydatków krajów związkowych i gmin w wysokości 200 milionów euro.
Posuwamy nasz kraj do przodu.
Koalicja rządowa CDU, CSU i SPD zapisała już zasadę 'Veranlassungskonnexität' w swojej umowie koalicyjnej, ale negocjacje z krajami związkowymi nie posuwały się naprzód przez ponad rok. Ostateczne liczby oznaczają poprawę w stosunku do wstępnego projektu grupy roboczej, który przewidywał udział federalny na poziomie zaledwie 75 procent i wyższy próg 250 milionów euro.
Źródło kosztów
Sednem sporu są tak zwane Leistungsgesetze, ustawy federalne nakazujące świadczenia w takich obszarach jak opieka nad dziećmi i młodzieżą, pomoc integracyjna dla osób niepełnosprawnych oraz ustawa o uczestnictwie wzmacniająca włączenie społeczne osób niepełnosprawnych. Ponieważ szczebel federalny stanowi prawo, a lokalny je wykonuje, gminy odnotowują roczny wzrost ustawowych wydatków socjalnych o 10–15 procent, podczas gdy dochody podatkowe pozostają w tyle.
Kiedy koszty są generowane na wyższym szczeblu, nie mogą być przerzucane na kraje związkowe, a przede wszystkim na gminy.
Odciążenie będzie symetryczne, dodał Lies: jeśli rząd federalny później obniży koszty własnymi decyzjami, środki popłyną z powrotem do Berlina.
Co zyskują gminy
Premier Nadrenii-Palatynatu Gordon Schnieder, który obecnie przewodniczy MPK, oszacował potencjał odciążenia w 2027 r. na trzy miliardy euro, kwotę, która – jak powiedział – będzie rosnąć w kolejnych latach. Związkowe organizacje gmin ostrzegały, że budżety gmin „załamują się prawie wszędzie” i zamkną rok z deficytem 30 miliardów euro drugi rok z rzędu, w całości spowodowanym wydatkami socjalnymi, na które władze lokalne nie mają wpływu.
To państwo działa. Nie tylko zaczynamy działać, jesteśmy w samym środku.
Schnieder powiedział, że porozumienie wysyła znaczący sygnał do gmin i obywateli, że rząd federalny i rządy krajów związkowych wywiązują się ze swojej odpowiedzialności.
Reakcje krajów związkowych
Kilku przywódców krajów związkowych naciskało na reformę przed konferencją. Daniel Günther (CDU) ze Szlezwika-Holsztynu podkreślił, że potrzebne są strukturalne zmiany w ustawach socjalnych, ponieważ spadające wpływy podatkowe jednocześnie uderzają w budżety gmin. Manuela Schwesig (SPD) z Meklemburgii-Pomorza Przedniego przyznała, że federalne ustawy socjalne są ważne, ale spowodowały dodatkowe obciążenia finansowe. Pierwszy burmistrz Hamburga Peter Tschentscher (SPD) przypomniał obietnicę kanclerza, że ustawowe świadczenia w tych obszarach nie będą dalej wzrastać.
Co nie jest objęte
Ustawodawstwo podatkowe jest wyraźnie wyłączone z mechanizmu podziału kosztów. Konflikty między Berlinem a krajami związkowymi regularnie wybuchały, gdy federalne obniżki podatków zmniejszały dochody krajów związkowych – napięcie, które pozostaje nierozwiązane.
