
Burmistrz Wenecji chce podnieść opłatę dla jednodniowych turystów do 50 euro, aby ograniczyć nadmierną turystykę
Nowo wybrany burmistrz Simone Venturini zaproponował podniesienie opłaty za wstęp do Wenecji dla krótkoterminowych gości do 30–50 euro w wybrane dni, argumentując, że obecna opłata w wysokości 5–10 euro niewiele robi, aby ograniczyć masową turystykę.
Propozycja
Venturini, który objął urząd 16 czerwca po wygraniu wyborów samorządowych 25 maja, przedstawił pomysł podczas rozmowy z prezydentem Mattarellą 17 czerwca, według lokalnych mediów. Powiedział dziennikarzom, że jego program jest jasny: zreformować i rozwinąć system opłat. Burmistrz oświadczył, że zamierza poprosić o spotkanie z rządem w Rzymie, ponieważ górna granica opłaty jest określona przez ustawodawstwo krajowe.
Jeśli obecnie wynosi od pięciu do dziesięciu euro, moją propozycją jest podniesienie jej do 30–50 euro w wybrane dni.
Obecna opłata za wstęp
Wenecja po raz pierwszy wprowadziła opłatę dla jednodniowych turystów w 2024 roku, początkowo obowiązującą przez 29 dni o dużym natężeniu ruchu. System stopniowo rozszerzano: 54 dni w 2025 roku, a obecnie 60 dni od 3 kwietnia do 26 lipca 2026 roku, obejmując większość weekendów i niektóre dni powszednie. Odwiedzający, którzy rezerwują co najmniej trzy dni wcześniej, płacą 5 euro, podczas gdy osoby przyjeżdżające na ostatnią chwilę płacą 10 euro. Opłata obowiązuje między 8:30 a 16:00 dla osób niebędących rezydentami powyżej 14 roku życia, które nie nocują; goście hotelowi już płacą osobną opłatę turystyczną w wysokości kilku euro za noc. Osoby, które nie zapłacą, grozi grzywna w wysokości od 50 do 300 euro.
- Pierwsza opłata za wstęp wprowadzona: 5 euro przez 29 dni wiosną i latem
- Opłata rozszerzona do 54 dni; cena w ostatniej chwili podwaja się do 10 euro
- Sezon 2026 rozpoczyna się: 60 dni pobierania opłat, 5 euro z wyprzedzeniem lub 10 euro na krótki wypadek
- Burmistrz Venturini omawia propozycję podniesienia opłaty do 30–50 euro z prezydentem Mattarellą
- Propozycja upubliczniona; Venturini mówi, że będzie szukać zgody rządu na wyższą taryfę
Skuteczność i krytyka
Wstępne dane sugerują, że niższa stawka nie odstrasza turystów. Administracja miejska podaje, że jak dotąd w tym roku, w 42 dni pobierania opłat, sprzedano 268 000 biletów w pełnej cenie 10 euro w porównaniu z 245 000 po obniżonej stawce 5 euro, co wskazuje, że wielu odwiedzających akceptuje wyższą cenę. Radny ds. turystyki Michele Zuin przyznał, że niewielka różnica ma niewielki wpływ.
Między pięcioma a dziesięcioma euro nie ma dużej różnicy. Gdyby różnica była większa, wpływ byłby inny.
Przychody jednak wzrosły: gmina zebrała 2,4 miliona euro w pierwszym roku i 5,4 miliona euro w 2025 roku, przy kosztach zarządzania i personelu wynoszących nieco poniżej 3 milionów euro w tym roku. Krytycy argumentują jednak, że opłata nie zmniejsza przeludnienia i wzywają zamiast tego do kompleksowej polityki turystycznej. Niektórzy przedstawiciele branży hotelarskiej, w tym szef Confcommercio Roberto Panciera, apelują o całoroczny bilet na pokrycie kosztów utrzymania miasta wpisanego na listę UNESCO.
- 2024
- 2.4 mln EUR
- 2025
- 5.4 mln EUR
Przeszkody prawne i polityczne
Ponieważ opłata za wstęp została wprowadzona na mocy rozporządzenia miejskiego, które musiało respektować pułap określony przez ustawę krajową, każda podwyżka wymaga zgody rządu w Rzymie. Konstytucjonalista Ludovico Mazzarolli ostrzegł w Corriere della Sera, że opłata w wysokości 50 euro może być interpretowana jako ograniczenie swobody przemieszczania się. Venturini już podczas kampanii wyborczej sygnalizował, że będzie dążył do wyższej, bardziej zróżnicowanej taryfy, aby zniechęcić do krótkich wizyt, które generują tłok bez przychodów z noclegów.
Kontekst globalny
Wenecja nie jest jedynym miejscem eksperymentującym z opłatami za wstęp dla turystów. Szwajcarska wioska Iseltwald pobiera 5 CHF za dostęp do pomostu nad jeziorem, który stał się miejscem do selfie po pojawieniu się w koreańskim serialu Netflixa, a toskańska wyspa Giglio wprowadziła wiosną 2023 roku dzienną opłatę dla odwiedzających w wysokości 3 euro. Debata w Wenecji toczy się w miarę nasilania się letniego sezonu we Włoszech, a inne destynacje monitorują wyniki eksperymentu miasta.


