Abelardo de la Espriella zaprzysiężony na prezydenta Kolumbii, zapowiada walkę z kartelami narkotykowymi
Abelardo de la Espriella objął w czwartek urząd prezydenta Kolumbii podczas uroczystości w Cali. Zapowiedział walkę z kartelami narkotykowymi, zwrot ku Stanom Zjednoczonym oraz przywrócenie relacji z Izraelem.
Inauguracja w Cali
Abelardo de la Espriella został w czwartek zaprzysiężony na nowego prezydenta Kolumbii. Złamał przy tym wieloletnią tradycję, organizując ceremonię w Cali, a nie w stolicy kraju, Bogocie. 48-letni prawnik i przedsiębiorca, który nigdy wcześniej nie sprawował urzędu z wyboru, chciał początkowo złożyć przysięgę w bazie wojskowej w strefie konfliktu, jednak nie otrzymał na to zgody. Wydarzenie odbyło się na terenie wojskowym, chronionym przez ponad 11 tys. żołnierzy i policjantów. Przestrzeń powietrzną monitorował system antydronowy, a drogi dojazdowe do kampusu uniwersyteckiego, gdzie odbywała się uroczystość, kontrolowały pojazdy opancerzone.
Wybór Cali nie był przypadkowy. Miasto leży między departamentami Cauca i Valle del Cauca, gdzie liczne grupy zbrojne toczą walkę o kontrolę nad handlem narkotykami i nielegalnym wydobyciem surowców, wykorzystując ludność wiejską i dzieci jako żywe tarcze. W dniach poprzedzających ceremonię kolumbijskie władze poinformowały o przejęciu autobusu przewożącego około 450 kilogramów materiałów wybuchowych, które miały zostać użyte do ataku na obiekty wojskowe i policyjne. Planowany zamach przypisano dysydenckiej grupie byłej partyzantki FARC.
Bezpieczeństwo i polityka narkotykowa
W swoim przemówieniu inauguracyjnym de la Espriella ogłosił zakończenie rozmów pokojowych i zapowiedział bezkompromisową walkę ze zorganizowaną przestępczością oraz handlem narkotykami. Jego program zakłada bombardowanie laboratoriów kokainy, wznowienie oprysków pól koki glifosatem oraz budowę wielkich więzień o zaostrzonym rygorze. Jako jedną z pierwszych decyzji ogłosił przystąpienie Kolumbii do inicjatywy „Tarcza Ameryk”, stworzonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa, który wspierał go podczas kampanii wyborczej.
Nadszedł czas na przywrócenie porządku, władzy i wolności.
Członkowie gangów przestępczych i grup narkoterrorystycznych mają dwie opcje: poddać się rządom prawa albo zmierzyć się ze zdecydowanymi działaniami państwa kolumbijskiego i jego sił bezpieczeństwa.
Zwrot w polityce zagranicznej
Nowy prezydent zapowiedział radykalną zmianę polityki zagranicznej swojego poprzednika. Gustavo Petro, pierwszy lewicowy prezydent Kolumbii, ochłodził relacje z Waszyngtonem i zerwał stosunki dyplomatyczne z Izraelem w związku z wojną w Strefie Gazy. De la Espriella, nazywający siebie „El Tigre” (Tygrys), planuje odbudować relacje ze Stanami Zjednoczonymi i ściślej współpracować w zakresie zwalczania narkotyków. Zamierza również przywrócić stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Kolumbia jest największym na świecie producentem kokainy i przez długi czas była najważniejszym partnerem USA w Ameryce Południowej, zanim relacje te pogorszyły się za rządów Petro.
Obietnice gospodarcze
Aby odzyskać zaufanie przedsiębiorców i inwestorów, de la Espriella obiecał zamrożenie wydatków publicznych i uproszczenie systemu podatkowego. Zadeklarował redukcję aparatu państwowego o 40 procent oraz rewitalizację przemysłu naftowego i gazowego, przy jednoczesnym zachowaniu wybranych programów socjalnych. Zapewnił firmy, że jego rząd będzie wiarygodnym partnerem dla inwestorów.
Droga do władzy
De la Espriella wygrał drugą turę wyborów prezydenckich 21 czerwca, pokonując niewielką różnicą głosów lewicowego kandydata Ivána Cepedę, senatora i sojusznika Petro. Startował jako kandydat spoza głównego nurtu politycznego, finansując kampanię z majątku zgromadzonego jako prawnik i przedsiębiorca. Jako adwokat reprezentował wpływowych członków prawicowych grup paramilitarnych. Będzie rządził Kolumbią do 2030 roku, przejmując kraj, w którym grupy zbrojne i organizacje przestępcze odzyskały wpływy w wielu regionach.
- De la Espriella wygrywa drugą turę wyborów prezydenckich z Ivánem Cepedą
- Władze przejmują autobus z 450 kg materiałów wybuchowych wycelowanych w obiekty wojskowe i policyjne
- Zaprzysiężenie na prezydenta w Cali przy udziale ponad 11 tys. funkcjonariuszy
Wśród gości zagranicznych na ceremonii byli m.in. król Hiszpanii Filip VI, prezydent Argentyny Javier Milei, prezydent FIFA Gianni Infantino, prokurator generalny USA Todd Blanche, prezydent Ekwadoru Daniel Noboa oraz chilijski polityk José Antonio Kast.


