
Rynki rosną w oczekiwaniu na przedłużenie rozejmu USA-Iran i ponowne otwarcie Ormuzu; Trump podejmie ostateczną decyzję
Światowe rynki gwałtownie wzrosły, osiągając w piątek rekordowe poziomy, a ceny ropy zanotowały największy tygodniowy spadek od miesięcy. Impulsem były doniesienia, że USA i Iran osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie przedłużenia rozejmu o 60 dni i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, które oczekuje na ostateczną zgodę prezydenta Trumpa.
Porozumienie wstępne
Światowe rynki finansowe zostały w piątek zelektryzowane doniesieniami, że negocjatorzy amerykańscy i irańscy osiągnęli porozumienie w sprawie przedłużenia trwającego od trzech miesięcy rozejmu i zniesienia ograniczeń w żegludze przez Cieśninę Ormuz. Cztery źródła podały agencji Reuters, że umowa przedłuża zawieszenie broni o kolejne 60 dni, umożliwiając ruch przez strategiczną drogę wodną, podczas gdy negocjatorzy będą pracować nad trudnymi kwestiami, takimi jak program nuklearny Iranu. Sytuacja pozostaje jednak niepewna – prezydent USA Donald Trump oświadczył, że podejmie „ostateczną decyzję” w sprawie umowy w Situation Room, a irańskie media państwowe poinformowały, że porozumienie nie zostało sfinalizowane.
Spotkam się teraz, w Situation Room, aby podjąć ostateczną decyzję.
W długim wpisie w mediach społecznościowych Trump podkreślił, że Iran musi zgodzić się nigdy nie posiadać broni jądrowej i otworzyć szlaki żeglugowe Ormuzu. Dodał, że Iran „dokona natychmiastowego usunięcia” min w cieśninie, a blokada morska portów irańskich przez USA „zostanie teraz zniesiona”, choć nie było jasne, czy Iran formalnie zgodził się na te warunki.
Gwałtowny spadek cen ropy
Ceny ropy naftowej wahały się w ciągu tygodnia pod wpływem sprzecznych sygnałów, ale zmierzały w kierunku dramatycznego tygodniowego spadku. Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły w piątek o ponad 1%, do około 92,47 dolarów za baryłkę, co stawia międzynarodowy benchmark na drodze do tygodniowego spadku o ponad 10% – największego od początku kwietnia. Amerykańskie kontrakty terminowe na ropę spadły o podobną wartość, do 87,52 dolarów za baryłkę. Analityk IG Tony Sycamore zauważył, że dopóki utrzymuje się narracja o zbliżającym się porozumieniu, ropa naftowa ma przestrzeń do dalszych spadków w kierunku wsparcia linii trendu w okolicach niskich 80 dolarów.
Konsensus pozostaje taki, że konflikt się skończył i porozumienie jest w zasięgu ręki. Dopóki ta narracja się utrzymuje, ropa naftowa ma przestrzeń do dalszych spadków w kierunku wsparcia linii trendu w okolicach niskich 80 dolarów.
Analitycy ING ostrzegli, że odbudowa produkcji upstream będzie stopniowa, a nie natychmiastowa, ponieważ producenci wstrzymali wydobycie, aby zarządzać ograniczeniami magazynowymi, a część regionalnej infrastruktury rafineryjnej została zaatakowana we wcześniejszych atakach.
Rekordy na giełdach
Główne indeksy Wall Street kontynuowały serię rekordów, a S&P 500 zmierza w kierunku dziewiątego z rzędu tygodniowego wzrostu – najdłuższej passy zwyżek od grudnia 2023 roku. Hossę napędzało odnowione nastawanie na sztuczną inteligencję i dobre wyniki finansowe spółek. Akcje Dell wzrosły aż o 39% po podniesieniu prognoz rocznych zysków i przychodów. Goldman Sachs podniósł docelową wartość indeksu S&P 500 na koniec roku z 7 600 do 8 000 punktów, a Federated Hermes wyznaczył cel na poziomie 9 000 na przyszły rok, powołując się na dłuższy cykl inwestycyjny napędzany przez AI.
Pytanie brzmi, czy to może trwać dalej. Uważamy, że wciąż jesteśmy w środkowej fazie dłuższego cyklu inwestycyjnego napędzanego przez AI.
Azjatyckie rynki również zanotowały wzrosty – południowokoreański KOSPI skoczył o 3,5%, a indeksy w Japonii i na Tajwanie wzrosły o ponad 2%. W Europie indeks Stoxx 600 wzrósł o 0,5%, choć FTSE 100 spadł o 0,2%.
Reakcje na rynkach walutowych i obligacji
Dolar osłabił się w stosunku do głównych walut i zmierzał w kierunku drugiego z rzędu tygodnia strat – indeks dolara spadł o 2%, do 98,81 punktów. Euro wzrosło o 0,26%, do 1,1678 dolara, a funt zyskał 0,23%, do 1,3473 dolara. Jen japoński był notowany na poziomie 159,22 za dolara, pozostając w pobliżu ważnego poziomu 160, po tym jak japońskie Ministerstwo Finansów potwierdziło, że w ciągu ostatniego miesiąca wydało 11,7 biliona jenów na interwencje na rynkach walutowych w celu wsparcia waluty.
Nie mamy odpowiedzi na wiele kwestii, co powoduje rozbieżność lub brak konsensusu, zwłaszcza jeśli chodzi o banki centralne. To właśnie znajduje odzwierciedlenie w ogólnym braku ruchu dolara amerykańskiego.
Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych spadły – rentowność 10-letnich papierów wyniosła 4,44%, co oznacza tygodniowy spadek o około 15 punktów bazowych. Analitycy ostrzegli jednak, że porozumienie raczej nie doprowadzi do szybkiego wygaśnięcia impulsu inflacyjnego wywołanego wysokimi cenami paliw. Dane pokazały, że inflacja w USA rosła w kwietniu w najszybszym tempie od trzech lat.
Droga naprzód
Pomimo optymizmu rynkowego, pozostają znaczne przeszkody. Ruch przez Cieśninę Ormuz pozostaje ułamkiem poziomu sprzed wojny, a odbudowa zarówno wydobycia upstream, jak i mocy rafineryjnych ma być stopniowa. Rynek pieniężny oczekuje, że Rezerwa Federalna utrzyma stopy procentowe na stałym poziomie do końca roku, z pewnymi oczekiwaniami na podwyżkę o 25 punktów bazowych w grudniu. Przedstawiciele Fed sygnalizują możliwość podwyżki stóp, jeśli inflacja nie spadnie wkrótce, co utrzymuje inwestorów w dużej wrażliwości zarówno na nagłówki geopolityczne, jak i napływające dane inflacyjne.
- Pojawiają się doniesienia o potencjalnym porozumieniu pokojowym USA-Iran obejmującym przedłużenie rozejmu o 60 dni i ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz.
- Prezydent Trump twierdzi, że jest „niezadowolony” z proponowanej umowy; siły USA i Iranu wymieniają sporadyczny ogień.
- Osiągnięto podobno porozumienie w sprawie ogólnego zarysu przedłużenia rozejmu, oczekujące na zgodę Trumpa.
- Trump oświadcza, że podejmie „ostateczną decyzję” w Situation Room; rynki rosną w wyniku nadziei na porozumienie.
Ceny benzyny w USA spadły w piątek o cztery centy, do średniej krajowej wynoszącej 4,39 dolara za galon według AAA, choć koszt dla kierowców wzrósł o 47% od początku wojny.

