
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała pięciu menedżerów Orlenu w związku z manipulacjami cenami paliw w 2023 roku
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała pięciu obecnych i byłych menedżerów koncernu Orlen w związku ze sztucznym obniżaniem cen paliw przed wyborami w 2023 roku. Według prokuratury działania te spowodowały straty spółki na poziomie 4 mld złotych.
Zatrzymania i zarzuty karne
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w poniedziałek 5 października 2026 roku pięciu byłych i obecnych menedżerów koncernu energetycznego Orlen. Zatrzymania przeprowadzono na polecenie łódzkiego wydziału Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak potwierdził, że prokuratorzy przedstawili zarzuty wszystkim pięciu osobom w ramach śledztwa prowadzonego od ponad dwóch lat. Wśród podejrzanych znajduje się były członek zarządu Orlenu, pełniący tę funkcję w latach 2018–2024. Prokuratura bada sprawę nieuzasadnionego zaniżania cen paliw detalicznych między sierpniem a listopadem 2023 roku oraz opróżniania krajowych strategicznych rezerw paliwowych.
Mechanizm zamrożenia cen paliw w 2023 roku
Postępowanie karne koncentruje się na interwencjach cenowych w handlu detalicznym, przeprowadzonych w miesiącach poprzedzających wybory parlamentarne w październiku 2023 roku. Kierownictwo Orlenu zamrożyło ceny na stacjach na poziomie 5,99 zł za litr, co doprowadziło do różnicy cenowej sięgającej 3 zł za litr w porównaniu z rynkami paliw w państwach sąsiednich. Ponieważ krajowe rafinerie w Płocku i Gdańsku produkują paliwo zaspokajające jedynie 58% krajowego zużycia, pozostałe 42% popytu rynkowego zależy całkowicie od importu komercyjnego. Sztuczny limit cenowy sprawił, że import paliw stał się nieopłacalny, co wstrzymało dostawy w czasie, gdy popyt krajowy gwałtownie rósł. Nierównowaga ta wywołała powszechne niedobory paliw, przez co w szczytowym momencie kryzysu 700 z 1900 stacji paliw Orlenu nie posiadało zapasów, a na dystrybutorach umieszczano informacje o awariach.
- Orlen zamraża ceny detaliczne paliw na poziomie 5,99 zł za litr przed wyborami krajowymi
- Braki paliw dotykają 700 z 1900 stacji Orlenu w obliczu powszechnych informacji o awariach dystrybutorów
- Zakończenie czteromiesięcznego okresu sztucznego zaniżania cen objętego śledztwem
- Orlen ujawnia, że przedwyborcze braki paliw kosztowały spółkę 3,5 mld złotych
- Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymuje pięciu obecnych i byłych menedżerów Orlenu
- Prokuratura Krajowa potwierdza formalne zarzuty w dwuletnim śledztwie
Straty finansowe i odpowiedzialność prawna
Kontrolowany przez państwo koncern opublikował na początku grudnia 2024 roku wewnętrzne ustalenia, z których wynika, że przedwyborczy kryzys paliwowy kosztował spółkę 3,5 mld złotych i zaszkodził bezpieczeństwu energetycznemu kraju. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował na antenie Polsat News, że prokuratura szacuje obecnie łączne straty finansowe na 4 mld złotych. Zgodnie z polskim prawem karnym, wyrządzenie spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach zagrożone jest karą do 25 lat pozbawienia wolności. Żurek podkreślił, że warunki rynkowe nie uzasadniały obniżania cen w tamtym okresie.
Chodziło o to, żeby ten, kto rządził, miał niskie ceny paliw przed wyborami, żeby mógł się tym pochwalić, a w rzeczywistości ani ceny rynkowe, ani sytuacja światowa, ani kondycja spółki na takie działania nie pozwalały.
- Wewnętrzny audyt Orlenu (grudzień 2024)
- 3.5 mld PLN
- Szacunki prokuratury (październik 2026)
- 4 mld PLN
Reakcje polityczne i dalszy przebieg postępowania
Działania organów ścigania wywołały we wtorek rano szerokie reakcje polityczne w Polsce. Były prezes Orlenu Daniel Obajtek skrytykował zatrzymanie swoich byłych współpracowników.
Moi byli menedżerowie zostali zatrzymani. Nie zostawię tego tak.
Poseł Przemysław Czarnek w programie Graffiti na antenie Polsat News stwierdził, że funkcjonariusze weszli do domów o godzinie 6:00 rano w obecności członków rodzin. Czarnek bronił strategii handlowej, twierdząc, że poprzednie kierownictwo po prostu obniżyło marże rafineryjne w 2022 i 2023 roku. Prokuratura Krajowa poinformowała, że czynności procesowe z udziałem pięciu podejrzanych są kontynuowane w Łodzi, a pełne szczegóły zostaną podane do wiadomości publicznej po zakończeniu przesłuchań.


